– Skatepark powstał dopiero kilka miesięcy temu, a już teraz można stwierdzić, że liczba osób jeżdżących na BMX-ach wzrosła 3-4-krotnie – zauważa Paweł Bukato, organizator zawodów. I to właśnie w takich przypadkach widać braki toru, jak np. brak betonu na jego środku, co ogranicza miejsce na akrobację. Nie przeszkadza to jednak w dobrej zabawie. Każdy przyszedł z uśmiechem i pasją w oczach.
Zawody odbywały się w trzech kategoriach wiekowych, a każdy ze startujących miał półtorej minuty na przejazd. W kategorii poniżej szesnastego roku życia zwyciężył Jaromir Stromski. Wśród zawodników w wieku 16-18 lat wygrał „Trocha”, a trzecie miejsce zajął pochodzący z Elbląga Filip Laskowski. W kategorii pełnoletnich, czyli 18 lat + wygrał Rafał Kiers z Olsztyna.
Wszyscy, którzy wczoraj stawili się na ul. Mickiewicza, byli pod ogromnym wrażeniem poziomu prezentowanego przez zawodników.
– Niektórzy robili triki po raz pierwszy i im to wychodziło. Zauważalny był ogromny progres. Niektórzy z zawodników trenowali mniej i świetnie sobie poradzili. Inni jeździli z kolei od rana do nocy, zostawiając na skate parku mnóstwo zdrowia i serca. I dało się to zauważyć podczas przejazdów – dodaje Paweł Bukato.
Impreza okazała się strzałem w dziesiątkę. Zarówno zawodnicy, jak i widzowie świetnie się bawili, a między innymi o to chodzi w widowiskowych sportach, do których zalicza się jazda na rowerach BMX.
[fotoc] Teraz pozostaje nam czekać na kolejną edycję, która, miejmy nadzieję, zawita do nas niebawem. Wtedy na pewno możemy spodziewać się większej ilości elblążan na podium. W sobotę ograniczało ich to, że od niedawna mają gdzie trenować, podczas gdy zawodnicy w innych miastach taki skate park mają od lat. Możemy być jednak dobrej myśli, bo zaangażowanie i zapał, jaki prezentują zawodnicy, napawa optymizmem.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter