Wakacyjna jazda po GreenVelo

8
01.07.2019
Wakacyjna jazda po GreenVelo
fot. MOSiR
Pierwsza z wycieczek rowerowych spod znaku „Wakacji z MOSiR-em” prowadziła szlakiem GreenVelo okolic Elbląga. Na polanie z wiatami w Bażantarni, gdzie została wyznaczona zbiórka uczestników, stawiło się 26 osób, w tym trójka młodych adeptów turystyki rowerowej.
Po rozdaniu okolicznościowych paszportów GreenVelo, które pozwalają zbierać pieczątki z miejscowości znad Zalewu Wiślanego (pierwszego królestwa tej najdłuższej w Polsce trasy rowerowej) ruszyliśmy spokojnie w lasy Wysoczyzny Elbląskiej.
   Trudna, interwałowa trasa miała dzisiaj tę zaletę, że prowadziła prawie cały czas w lesie, co pozwoliło uniknąć palących promieni słońca. Pierwszy postój nastąpił w Elblągu-Dąbrowie, gdzie grupa, rozciągnięta na podjeździe, połączyła się w całość. Na trasie do Jagodnika minęliśmy kilku rowerzystów z sakwami zmierzającymi najwyraźniej do mety GreenVelo w Elblągu. Dało się także zaobserwować spory ruchu lokalnych pasjonatów dwóch kółek.
   - Lekko wstrząsający odcinek z płyt betonowych na ulicy Jagodowej udało nam się sprawnie przejechać i za chwilę byliśmy już w Jagodniku. Dla kilku osób nieprzyjemny był fakt, że w tej wsi nie ma już sklepu spożywczego i nie mogły one uzupełnić swoich bidonów w płyny, tak niezbędne podczas jazdy rowerem. Pomoc nadeszła z rąk mieszkańca, mieszkającego nieopodal miejsca odpoczynku rowerzystów GreenVelo, który zalał bidony wodą pod korek – relacjonuje Marek Kamm z Działu Organizacji Imprez MOSiR.
   Jako że był to półmetek trasy każdy z uczestników otrzymał po waflu, żeby mieć siły na pokonanie tych kilku podjazdów, które jeszcze były przed nami. Za Jagodnikiem ponowie schowaliśmy się w lasy bukowe, tak licznie rosnące na Wysoczyźnie Elbląskiej. W lesie jest o 3-4 stopnie niższa temperatura powietrza niż na odkrytej przestrzeni. Jechało się naprawdę przyjemnie, tym bardziej że zielony kolor bardzo pozytywnie wpływa na człowieka i pozwala mu wypocząć.
   - Niebawem dotarliśmy do Jeleniej Doliny, ale nad Jezioro Martwe już nie jechaliśmy. Byliśmy w najwyższym punkcie szlaku GreenVelo w naszej okolicy (176 metrów n.p.m.). Zwróciłem uwagę na najmłodszego uczestnika naszej jazdy. 6 latek jechał z tatą, który – jak mi powiedział – był pewien, że syn da sobie radę na trasie, bo jeździ na rowerze regularnie i podjazdy nie są mu straszne – informuje Marek Kamm. Brawo, tak trzymać.
   Od Jeleniej Doliny czekał nas w zasadzie zjazd do Elbląga. Zajrzeliśmy jeszcze do Próchnika, gdzie był czynny sklep spożywczy, w którym grupa zaopatrzyła się w picie oraz w lody dla ochłody. Był to ostatni dłuższy postój na trasie, która teraz prowadziła przez Krasny Las i Modrzewinę do skrzyżowania ulic Ogólnej i Odrodzenia, gdzie nasza dynamiczna jazda w dół miała swój koniec.
   Dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspólne kręcenie korbami i zapraszamy 28 lipca na drugą z cyklu „Wakacje z MOSiR-em” wycieczkę. Spróbujemy odnaleźć Karciany Kamień ukryty w lasach Wysoczyzny Elbląskiej. Zapraszamy serdecznie!
   
MOSiR

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Super trasa i jeszcze lepszy pomysł, szkoda tylko że niektore odcinki to jakieś nieporozumienie, jak by to rzekł Janusz Polak chyba ktoś w łapę dostał
czesio (2019.07.01)

info

5  
  1
Ktoś kto zaprojektował przebieg trasy odcinkami wyłożonymi płytami yumbo chyba w życiu nie siedział na rowerze, jeździ się po tym dramatycznie, a i o uszkodzenie roweru łatwo, a wystarczyło przy tak dużej inwestycji wylać przynajmniej metrowy pasek asfaltu i już jechało by się z przyjemnością, a tak to jazda tą rozreklamowaną trasą Green Velo jest mordęgą a nie przyjemnością, a niestety w naszym rejonie 1/4 trasy jest po płytach, niestety.
leśnyrowerzysta (2019.07.01)

info

5  
  4
Ktoś to dziadostwo jeszcze promuje?
pedałowiec (2019.07.02)

info

0  
  1
Na rowerze,jak w zyciu,czesciej pod gore jak z gory,no I nie zawsze jest gladko,no I cala frajda zeby troche sie ujechac,zeby troche bolalo.Wazny jest pomysl moje uznanie dla p.Kamma I MOSiRu .Garbusiarz cyklista
Zbyszek1 (2019.07.02)

info

1  
  2
@leśnyrowerzysta - płyty to nie jest najgorsze co może cie spotkać na tej trasie. W rejonie Kadyn poprawili ten kawałek. Najgorsze zaczyna się kawałek za Tolkmickiem. A za Bartoszycami masz trylinkę. To jest dopiero czad :) @Garbusiarz cyklista - właśnie z poglądu, że rower przejedzie wszędzie biorą się takie kawałki. Niestety Ale żeby nie marudzić, trasa jest bardzo ok. Samo jej istnienie dużo zrobiło dla rowerowego świata w Polsce. Tylu rowerów w okolicy, to wcześniej nigdy nie było. Brawo dla Marka za zaangażowanie.
(2019.07.02)
Jakby był tam asfalt to za to narzekałbyś na to, że za bardzo pod górkę a jak byłoby płasko to że wiatr wiał. Prawdziwy rowerzysta wszystko bierze pod uwagę i nie narzeka tylko jedzie. To jest właśnie jazda na rowerze, że są odcinki trudne i łatwe.
rowerboy (2019.07.02)

info

1  
  0
Ok, zgodzę się, że powstanie tej trasy jest ok, i to, że powinny być rożne nawierzchnie, mimo, że te kamyki na szutrach strasznie dają w kość rowerowi przy szybkiej jeździe, płyty betonowe jeszcze ujdą, ale nawierzchnia z płyt yumbo albo nierówno położonej trelinki jest koszmarna, po tej trasie poruszają się przede wszystkim rowerzyści unikając dróg lokalnych, często z dziećmi, i widok tych maluchów podskakujących z grymasem po płytach yumbo nie jest dobrą reklamą trasy, a wystarczy popatrzeć na trasy rowerowe na zachodzie albo w Skandynawii, tam można, u nas niestety dalej idzie się na łatwiznę, a kasa wydana na nasz odcinek nie była taka mała, patrząc na to co zrobiono to mam wrażenie, że większość poszła na pomarańczowe tabliczki, których o dziwo często brakuje w newralgicznych miejscach np. rozstajach dróg, a stoją jakby z automatu co kilometr bo tak pewnie było w planie :).
leśnyrowerzysta (2019.07.02)
Zamieszczam filmik z wycieczki jak by ktoś chciał zobaczyć po czym jechaliśmy: (brak płyt za bardzo trzęsło :P ) https://www.youtube.com/watch?v=xzR8xg9c830&feature=youtu.be&fbclid=IwAR2G3ffsx9_eacGAjPVgo_gF-XQf3ZQVWNWHP-670tTjv5-LvgHfmJlaK2M
LUKE_HS (2019.07.02)

info

1  
  0