Trzy bramki piłkarek Startu w meczu z Białorusią

2
18.03.2017
Trzy bramki piłkarek Startu w meczu z Białorusią
fot. Anna Dembińska
Nie powiodło się Biało-czerwonym w pierwszym meczu międzynarodowego turnieju, który rozgrywany jest w Gdańsku. Zawodniczki Kram Startu Magda Balsam i Sylwia Lisewska rzuciły Białorusinkom w sumie trzy bramki, jednak nasza kadra przegrała 23:24.
Rozgrywająca i jednocześnie pierwsza strzelba Kram Startu i druga najlepiej punktująca zawodniczka naszej ekipy zostały zauważone przez selekcjonera Leszka Krowickiego. Dobra forma obu piłkarek zaowocowała powołaniem na zgrupowanie reprezentacji, które trwa od poniedziałku. - Z jednej strony ucieszyłam się z powołania, a z drugiej trochę martwiłam, bo wiem, że na kadrze się ciężko pracuje i trzeba mieć dużo zdrowia. Reprezentacji jednak nie można odmówić i zawsze lepiej pojechać niż później żałować, że się nie spróbowało - powiedziała Sylwia Lisewska.
   Nasza reprezentacja przygotuje się do czerwcowych meczów z Rosją, a zwieńczeniem zgrupowania jest międzynarodowy turniej, który od wczoraj rozgrywany jest w gdańskiej hali. Zarówno Sylwia Lisewska, jak i Magda Balsam miały okazję pokazać swoje umiejętności w pierwszym meczu z Białorusią. Pierwsza z nich rzuciła rywalkom dwie bramki, skrzydłowa natomiast wykorzystała jedną kontrę. Nasza rozgrywająca pojawiła się na parkiecie w 12. minucie meczu, a w 15. trafiła do siatki rywalek. Drugą i jak się później okazało ostatnią bramkę zanotowała w 24. minucie. W sumie nasza zawodniczka spędziła na parkiecie około trzydziestu minut - Zawsze krytycznie podchodzę do swoich występów i pierwszy mecz nie był do końca udany. Na pewno było dużo stresu z mojej strony, byłam spięta, ale miałam dużo chęci pokazania się i pomocy reprezentacji. Stres troszkę paraliżował, ale z biegiem meczu było już nieco lepiej. Na zgrupowaniu spotkały się najlepsze obecnie zawodniczki w kraju czy za granicą.[fotoc]Treningi są dość mocne, nie można sobie odpuścić, tu nie ma pierwszego czy drugiego składu. Każda zawodniczka chce grać i pokazuje na treningach, że ma serce i chce walczyć. Trenuje się na sto pięćdziesiąt procent - podsumowała Sylwia Lisewska.
   Z kolei Magda Balsam pojawiła się na parkiecie w 15. minucie meczu i podobnie jak Sylwia miała okazję pograć około trzydziestu minut. Nasza skrzydłowa tylko raz wpisała się do protokołu meczowego, kiedy to wykorzystała kontratak w 46. minucie.
   Dziś Polki o godz. 18 zagrają mecz z Ukrainkami, a w niedzielę o 14 zmierzą się ze Słowacją. Transmisje ze spotkań można śledzić na Polsat Sport Extra oraz imprezylive.pl.
   
   
   
   
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jestem tam na żywo będę kibicował naszym dziewczynom :)
(2017.03.18)

info

5  
  0
W drugim meczu z Ukrainkami u przeciwniczek jedna z 9 leworęczna byla bardzo dobra naprzeciwko Liska grała. Nasza rzucała, próbowała, ale ciężko było jej grać w obronie i ataku. W klubie jest wykorzystywana z przodu i wykorzystuje swój potencjał na podmęczone rywalki. W kadrze trener chyba nie wie o tym. .. .Magda Balsam w przerwie spotkania waliła bramki za bramkami. Weszła na ostatnie kilkadziesiąt minut i na strzelała trochę goli z ataku pozycyjnego i kontry dzięki dobrym piłkom od Gawlik. Mecz na plus dla naszych dziewczyn. NIe chcę wymieniać nazwisk, ale niektóre to nieporozumienie. Lepiej Świerzą albo Kwiatka z lewą ręką byłoby wpuścić. Pozdrowienia dla Asia Wagi, którą widziałem przy kasie z synkiem. :) Ostatnio z Szołomą były na wójcikach, tak więc trochę odpoczęły po Czeszkach i lecimy z Lublinem w czwartek. ..
(2017.03.18)

info

3  
  1