Truso znów bez punktów

4
07.12.2020
Truso znów bez punktów
fot. Anna Dembińska
Siatkarkom II-ligowej Energi MKS Truso nie powiodło się w Toruniu. Podopieczne Wojciecha Samulewskiego nie potrafiły nawiązać walki z zawodniczkami AZS UMK i do Elbląga wróciły bez punktów.

Zawodniczki MKS Truso mają za sobą intensywny weekend. Elblążanki najpierw rozegrały na własnym parkiecie mecz 11. kolejki z rezerwami Energetyka Poznań, a kilkanaście godzin później wyruszyły do Torunia, by tam zagrać zaległe spotkanie z siatkarkami AZS UMK. Przed meczem zespoły sąsiadowały ze sobą w ligowej tabeli i dzieliły je zaledwie trzy punkty. Podopieczne Wojciecha Samulewskiego mogły się pokusić o drugie zwycięstwo w sezonie, niestety do Elbląga wróciły bez punktów.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli MKS, gra była wyrównana, na tablicy wyników wielokrotnie widniał remis. Po ataku Klaudii Kuczyńskiej, elblążanki prowadziły 7:6. Jak się później okazało było to ostatnie prowadzenie przyjezdnych w tym secie. Przez kilka kolejnych akcji dotrzymywały kroku rywalkom, a po asie serwisowym Juli Łukaczyk było 10:11. W dalszej części partii gospodynie świetnie atakowały, stawiały też szczelne bloków i odskoczyły na kilka punktów. Elblążanki nie mogły się wstrzelić w boisko, często piłka lądowała poza polem gry. Set zakończył się wygraną torunianek 25:16.

O drugiej partii zawodniczki Truso zapewne chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Od początku nie szło im w ataku, rywalki z kolei nie miały takich problemów. Elblążanki pierwszy punkt zdobyły gdy torunianki miały już na swoim koncie cztery. Podopieczne Wojciecha Samulewskiego grały słabo w obronie, wielokrotnie nie podbiły nawet dość łatwych do obrony piłek, w tym wielu kiwek AZS. Set zakończył się wysoką wygraną gospodyń (25:10).

W trzeciej partii doszło do roszad na parkiecie, trener Truso dał pograć młodszym zawodniczkom. Elblążanki prezentowały się lepiej w ataku niż w poprzednich setach, dużo więcej punktów zdobyły same, a nie po błędach rywalek. Przyjezdne przez większość seta prowadziły, do remisu doszło dopiero gdy miały dziewięć punktów. Gospodynie popełniały sporo błędów, dzięki czemu Truso odskoczyło na kilka punktów. W końcu jednak poprawiły skuteczność w ataku i doprowadziły do wyrównania po 18, a chwilę później odskoczyły na dwa oczka. Elblążanki próbowały zakończyć seta na swoją korzyść, niestety ponownie dały o sobie znać problemy w przyjęciu zagrywki i przegrały 21:25.

- Cały weekend borykaliśmy się ze słabym przyjęciem. Przyjmujące trenowały od czwartku lub piątku, po domowej izolacji lub kwarantannie, która trwała dziesięć dni i widać było duże braki - powiedział trener Wojciech Samulewski.

 

AZS UMK Toruń - Energa MKS Truso Elbląg 3:0 (25:16;25:10;25:21)

Truso: Markowicz, Łukaczyk, Frąckiewicz, Kuczyńska, Tarmasewicz, Dąbrowska, Szaruga (l), Katyszewska, Jachimczyk, Fiedorowicz, Senkiw (l), Chojnicka,Tarnecka.

 

Kolejne spotkanie Truso zagra na własnym parkiecie 12 grudnia z Sokołem Mogilno.

Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

zdjęć brak
(2020.12.07)

info

1  
  2
spadek z hukiem
gaweł (2020.12.08)
@gaweł - Kibicem jest się zawsze czy drużyna spada czy awansuje, czy wygrywa Mistrzostwo Polski. Niedzielni kibice sukcesu przerzucają się z drużyny na drużynę. Ja będę Wam kibicował zawsze. Jesteście Wspaniałe Nasze Elbląskie Dziewczyny.
Darek153 (2020.12.09)
na razie to wspaniale przegrywają mecz za meczem, zmiana trenera na młodszego nie pomogła
popek (2020.12.11)

info

3  
  0