Przyczyną trudnej przeprawy elblążanek z ambitnie walczącymi gospodyniami w pierwszej odsłonie tego pojedynku była nieobecność wielu zawodniczek na poprzedzających go treningach. Absencję spowodowała grypa, która dopadła piłkarki, a trener Jerzy Ringwelski nie chciał przed meczem w Giżycku, co zrozumiałe, nagłaśniać problemu, jaki spotkał drużynę.
Dlatego pierwsza odsłona pojedynku miała wyrównany przebieg, ale już w drugiej rywalki straciły impet, piłkarki Truso zagrały lepiej w obronie i to zaprocentowało. Elblążanki zaraz po wznowieniu gry po przerwie objęły prowadzenie i, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie, nie oddały go już do końcowego gwizdka arbitrów. Piłkarki Truso wygrały z Giżyckiem zasłużenie i nadal przewodzą stawce zespołów w II lidze. Do końca II-ligowego sezonu pozostały jeszcze dwa mecze. Elblążanki także chcą rozstrzygnąć te spotkania na swoją korzyść i utrzymać fotel lidera.
MKS Truso: Luksa, Klettke - Karwecka 6, Lurka 5, Narwojsz, Szulc, Jesionka 3, Ocalewicz 6, Brojek 1, Dajda, Konefał 3, Litwin 6, Woronko, Wacławska 1. Trener Jerzy Ringwelski.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter