Początek spotkania to przewaga Lotosu, który grał szybko i agresywnie. - Mecz na granicy faulu. Moi podopieczni nie mogli swobodnie rozgrywać ataków pozycyjnych. Musimy się do tego przyzwyczaić chcąc robić progres - poinformował trener Olimpii, Rafał Starzyński.
Lotos przeważał także pod względem warunków fizycznych, jednak Olimpia nie pozwoliła zepchnąć się do głębokiej defensywy i próbowała grać “swoje”. Do przerwy jednak nie oglądaliśmy bramek.
Druga połowa zaczęła się od szybko strzelonej bramki przez gospodarzy. Po kilku minutach i dokonaniu wszystkich zmian w żółto-biało-niebieskich Lotos podwyższa na 2:0 dokumentując przewagę w ofensywie. Trzeba jednak wspomnieć o świetnej sytuacji Olimpii przy wyniku 1:0, kiedy Szymon Grączewski zakończył świetną akcję elblążan strzałem w słupek. W 65. minucie Olimpia rozegrała akcję, po której w sytuacji sam na sam znalazł się Mateusz Głowiński i strzałem po długim słupku ustalił wynik na 2:1.
- Wynik jest jak najbardziej zasłużony. Dyspozycja Lotosu była naprawdę dobra, nawet ich trener stwierdził, że to był jeden z lepszych meczów w ich wykonaniu - podsumował trener Starzyński. - Jakościowo Lotos zbliża się do Arki i Lechii. Porażka nigdy nie jest przyjemna, ale dużo nas nauczy. Była to świetna lekcja i materiał do analizy. Będziemy pracować, żeby stawać się lepszym - dodał.
Lotos Gdańsk - Olimpia Elbląg 2:1
Olimpia: Damian Kowalczyk, Artur Łąpieś, Denis Van Ieperen, Filip Kasprzykowski, Krzysiek Rokita, Kordian Stolarowicz, Mikołaj Sanocki, Tymek Pryczkowski, Mateusz Głowiński, Wojtek Stróżewski, Szymon Grączewski.
Po przerwie grali: Szymon Szopiński, Tomek Łoś, Maciek Pawełoszek, Alan Dziurdzia, Sebastian Brzuziewski, Karol Ornoch, zawodnik testowany.
Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl