Początek spotkania należał do olsztynian. Przy stanie 15:9 dla Indykpolu o czas poprosił Jakub Bednaruk, trener Politechniki Warszawskiej. Do tej pory zawodnicy po obu stronach siatki nie zwalniali ręki na zagrywce, więc niezwykłą dokładnością musieli popisać się przyjmujący. Mimo ogromnych starań zawodników z Warszawy nie udało się im zniwelować przewagi i ostatecznie ulegli w pierwszej partii 21:25.
Druga odsłona była bardziej wyrównana. Grę po obu stronach doskonale prowadzili rozgrywający znani z występów w reprezentacji Polski: Paweł Zagumny w barwach akademików z Warszawy i Paweł Woicki z Olsztyna. Walka punkt za punkt toczyła się od początku aż do końca drugiego seta. Do rozstrzygnięcia zwycięzcy potrzebna była gra na przewagi, w której górą tym razem byli warszawiacy - 27:25.
(fot. Michał Skroboszewski)
Trzeci set był odzwierciedleniem drugiej partii. Mocne uderzenia raz z jednej , z drugiej strony i na tablicy wyników co chwilę widoczny był remis. Mocniejsze nerwy w końcówce mieli jednak siatkarze z Warszawy. Wyszli na kilkupunktowe prowadzenie i za chwilę mogli cieszyć się ze zwycięstwa 25:21.
Podopieczni Jakuba Bednaruka poszli za ciosem i nie pozwolili podnieść się olsztynianom po porażce w trzeciej odsłonie. Dokończyli dzieła pewnie zwyciężając również w ostatniej partii 25:20.
Wiadomo już, że w niedzielę warszawiacy zagrają w finale zawodów o godzinie 14:30, natomiast olsztynianie powalczą o brązowy medal w południe. Ich rywali poznamy za nieco ponad dwie godziny, ponieważ właśnie rozpoczyna się drugi mecz turnieju, w którym beniaminek PlusLigi Espadon Szczecin zmierzy się z siatkarzami Lotosu Trefla Gdańsk.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter