Taniec, który pomaga przekraczać bariery

16.10.2015
Taniec, który pomaga przekraczać bariery
Włodzimierz Ciok obecnym na hali pokazywał różne figury i ćwiczenia (fot. Michał Skroboszewski)
- Macie być dumni z tego, że jesteście na wózku! To jest wasz atut! - tak do tańca zagrzewał Włodzimierz Ciok, twórca największych sukcesów par na wózkach. W piątek poprowadził warsztaty dla osób niepełnosprawnych, które odbyły się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Tańca Baltic Cup. Zobacz więcej zdjęć. 
W hali Centrum Sportowo Biznesowego pojawiło się około dziesięć osób, które jeżdżą na wózkach. To dla nich zagrała turniejowa muzyka, to oni uczyli się tanecznego rytmu. Niepełnosprawnym tancerzom towarzyszyły osoby pełnosprawne.
   - Jestem mocno zmęczona, ale to bardzo przyjemne zmęczenie - opowiadała pani Barbara, która w ramach wolontariatu spędza czas z panem Waldemarem. Dziś razem zatańczyli na hali Centrum Sportowo- Biznesowego. - Ja sama tańczę, więc pomyślałam, że będę ćwiczyć z panem Waldkiem. Ale zanim przyszłam na następne spotkanie to on już wiedział o tych zajęciach.
   Poprowadził je człowiek, któremu polscy tancerze na wózkach wiele zawdzięczają.
   - Nie ma żadnych barier w nauce tańca. Jeżeli ktoś chce to się nauczy tańczyć. W Polsce ok. 30 osób tańczy na wózkach, w kadrze jest dziesięć osób – twierdzi Włodzimierz Ciok, choreograf i trener kadry polskiej, a także członek Królewskiego Towarzystwa Nauczycieli Tańca Wielkiej Brytanii. - Żeby dojść do jakiegoś mistrzostwa trzeba czterech- pięciu lat systematycznych treningów.
   Jak dodaje zaczął uczyć tańca osoby niepełnosprawne przypadkiem. Od tego momentu minęło 15 lat.
   - Pracowaliśmy z żoną na AWF-ie w Warszawie i tam moja żona rozpoczęła zajęcia z niepełnosprawnymi – opowiadał Włodzimierz Ciok. - Miałem pod opieką dużo sprawnych osób i klub, no i nie chciałem. Dopiero, gdy żona zachorowała i poprosiła, żebym poprawdził za nią zajęcia. Jak poszedłem i zobaczyłem, jak duży mają potencjał osoby niepełnosprawne cały świat się zmienił.
   Podczas piątkowych (16 października) warsztatów na parkiecie można było również zobaczyć Pawła Karpińskiego, mistrzem Świata i Europy w tańcu na wózkach.
   - Tańczę od 16 lat, moja przygoda zaczęła się w Ciechocinku, do którego pojechałem na obóz taneczny. Po nim poznałem sprawną partnerkę i tak to się zaczęło. Od 10 lat tańczę z partnerką na wózku – opowiada Paweł Karpiński, mistrz Świata i Europy w tańcu na wózkach, reprezentant Polski w tej dyscyplinie. - Przyjechaliśmy z naszym trenerem, który mówi osobom jak się poruszać żeby się uaktywniły.
   Taniec na wózku ma jeszcze inną zaletę.
   - Chodzi też o to, żeby te osoby nie były cały czas prowadzone przez rodzinę czy przyjaciół, żeby nie tylko same mogły tańczyć, ale i pojechać do sklepu. Od czegoś trzeba zacząć – opowiada Karpiński. - Każdy może tańczyć, również i ten, który jeździ na wózku. Trzeba tylko chcieć i po to też jest to szkolenie, by pokazać, że nie ma barier.
   
   
Patronem medialnym Międzynarodowego Festiwalu Tańca Baltic Cup jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter



Reklama X