Z obserwacji tego spotkania nasuwa się wniosek, że oba zespoły reprezentowały wyrównany poziom umiejętności. Elblążanom brakowało jednak skuteczności w ataku.
- Gramy w osłabieniu - tłumaczy niekorzystny wynik meczu Andrzej Rusznicki, trener elbląskiej siódemki. - Do pierwszego zespołu Truso przekazaliśmy rozgrywającego Macieja Dawidowskiego i skutecznego w bramce Piotra Lotkowskiego. Ponad miesiąc nie gra z nami kontuzjowany Ryszard Pietruszyński. Obecnie budujemy indywidualne umiejętności zawodników, a wszystko po to, by za rok godnie reprezentować Elbląg i klub na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter