Stracona szansa (piłka nożna)

5
21.09.2014
Stracona szansa (piłka nożna)
Fot. Ł.Kuliński
Młodzi piłkarze Olimpii mogli w niedzielę sprawić niespodziankę i odebrać punkty utytułowanej Wiśle Kraków. Niestety naszej drużynie zabrakło skuteczności. Gospodarze zmarnowali dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem, nie wykorzystali rzutu karnego i przegrali 0:2 (0:0).
Faworyt do ogrania
   To goście byli zdecydowanym faworytem pojedynku, ale trzeba przyznać, że Olimpia mogła, a nawet powinna sprawić niespodziankę swoim kibicom. Nasi młodzi piłkarze pokazali się z bardzo dobrej strony, ale zmarnowali kapitalne okazje do zdobycia gola. Jak wszyscy wiemy niewykorzystane szanse lubią się mścić i tak właśnie było w niedzielnym spotkaniu. Ostatecznie Wisła wygrała 2:0, choć zwycięstwo kosztowało krakowian sporo wysiłku.
   
   Do przerwy 0:0

   Na początku niedzielnego spotkania kibice zgromadzeni na stadionie przy Agrykoli przecierali oczy ze zdumienia. Walcząca o każdą piłkę Olimpia była lepszym zespołem i po dziesięciu minutach powinna prowadzić co najmniej dwoma golami. Doskonale prezentował się Wojciech Klonowski z którym nie mogli sobie poradzić krakowianie. Niestety zawodnikowi gospodarzy zabrakło skuteczności w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości Mateuszem Biesem. Po chwili wydawało się , że bramka musi paść. Klonowski był faulowany w polu karnym, a sędzia podyktował rzut karny. Niestety piłkę po strzale Kamila Jarosińskiego odbił golkiper Wisły. W pierwszej odsłonie goście mieli dwie szanse do strzelenia gola, ale niecelnie uderzali Adrian Ryś i Adrian Wójcik. W końcówce dobrą okazję dla Olimpii miał jeszcze Michał Bartkowski, ale kolejny raz skutecznie bronił bramkarz Wisły, który poradził sobie też z uderzeniem z dystansu Klonowskiego.
   
   Skuteczność Wisły

   Druga część meczu rozpoczęła się od kolejnej kapitalnej okazji dla elblążan. W sytuacji sam na sam znalazł się Bartkowski i kolejny raz lepszy okazał się Bies. Goście grali szybciej i stwarzali sobie okazje bramkowe, ale po uderzeniach Grzegorza Marszalika pewnie bronił Mikołaj Jóźwiak. W 61 min. błąd w obronie kosztował gospodarzy utratę gola, a do siatki trafił z bliskiej odległości Patryk Michniak. Wisła zdobyła drugą bramkę w końcówce meczu. Rzut karny podyktowany za faul na Marszaliku zamienił na gola pewnym strzałem sam poszkodowany.
   
   Zabrakło gola

   Szkoda porażki, bo przez sporą część meczu wydawało się, że to Olimpia jest bliżej zwycięstwa. Wisła była jednak skuteczniejsza i to jej piłkarze mogli świętować zdobycie trzech punktów. Przed żółto-biało-niebieskimi wyjazdowy pojedynek z Koroną Kielce.
   
   
   Olimpia Elbląg - Wisła Kraków 0:2 (0:0)

   Patryk Michniak 61, Grzegorz Marszalik 87 (k)
   
   
   Olimpia:
Jóźwiak – Pawłowski (87' Szulc), Nowikiewicz, Skolimowski, Kaczmarczyk, Leszczyński, Lichołat (66' Dzieżyc), Jarosiński, Szczęch, Klonowski (76' Lewandowski), Bartkowski:
   Wisła: Bies – Dziubas (82' Tracz), Kujawa (76' Mlostek), Zając, Janur, Chlebowski, Michniak, Szlachta, Marszalik (88' Kuźba), Ryś, Wójcik
   
ppz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Dlaczego mnie ten wynik nie dziwi? Ciekaw jestem co ci chłopcy robią na treningach, skoro nie potrafią wykorzystywać tak banalnych sytuacji?
(2014.09.21)

info

8  
  3
graja w FIFE i tak trenują a później same wyniki w plecy. Ogórki i nic więcej.
Maradona (2014.09.21)

info

6  
  5
Niedaleko padło jabłko od jabłoni :)
(2014.09.21)

info

6  
  4
Gdzies znajde zdjecia z tego meczu?
wzwk (2014.09.21)

info

2  
  5
Chciałbym waszą sprawność fizyczną sprawdzić. Klik Klik Klik. ..
tyuiop (2014.09.22)

info

1  
  1



Reklama X