Obie drużyny miały wcześniej dwukrotnie możliwość zmierzenia się ze sobą. Podczas turnieju w Koszalinie podopieczne Antoniego Pareckiego wygrały 35:30. W kolejnym meczy kontrolnym elblążanki przegrały z Samborem jednym trafieniem i taką samą różnicą bramek zakończył się wczorajszy mecz, z tym że na korzyść Startu.
W ostatnim sparingu nie wystąpiły cztery zawodniczki. Katarzyna Koniuszaniec ma naciągnięty mięsień czworogłowy, jednak powinna wrócić do gry w pierwszym ligowym meczu. Agnieszka Wolska ma problemy z kostką, Joanna Waga z Achillesem, a Ewa Sielicka rehabilituje kolano. Najprawdopodobniej wszystkie zagrają po przerwie związanej z przygotowaniami kadry.
Lepiej wczorajsze spotkanie rozpoczęły przyjezdne, które po dwóch błędach Startu wyszły na prowadzenie 2:0. Gospodynie szybko się jednak zreflektowały i po trafieniu Magdaleny Szopińskiej doprowadziły do wyrównania. Od 11. do 14. na parkiecie rządziły podopieczne Antoniego Pareckiego. Elblążanki zagrał skutecznie w obronie, dobrze biegały do kontr i zdobyły pięć goli z rzędu. Po kwadransie gry na parkiet wybiegły kolejne zawodniczki. Start grał skuteczniej od rywala w ataku, jednak kilkukrotnie popełniał błędy w rozegraniu akcji, czy podaniach do kontr. Na cztery przyznane rzuty karne w pierwszej połowie elblążanki wykorzystały jedynie dwa: jeden trafił w poprzeczkę, a inny obrobiła była zawodniczka Startu Agnieszka Kordunowska-Lupa. Po 30 minutach gry tablica wyników wskazywała 14:10 dla Elbląga.
Drugą połowę EKS rozpoczął od serii błędów: niedokładne podania, rzuty obok bramki, spóźniony powrót do obrony. To umożliwiło Samborowi zdobycie czterech bramek pod rząd i tym samym doprowadzenie do remisu. W kolejnych minutach spotkania gospodynie kilkukrotnie nadziewały się na dobrą obronę w bramce Marty Wiercioch. Kwadrans przed końcem sparingu to rywalki wyszły na prowadzenie 19:18. W końcówce meczu ciężar zdobywania bramek wzięła na siebie Lidia Żakowska oraz Kinga Grzyb. Po golu w 54. minucie reprezentacyjnej skrzydłowej EKS wyszedł na prowadzenie 24:23, które utrzymał już do końca meczu. Ostatecznie Start wygrał 26:25.
Antoni Parecki - W pierwszej połowie było wiele dobrych rzeczy. Drużyna zagrała tak, jak powinna i taki zespół chcielibyśmy oglądać. W drugiej połowie wydarzyło się wiele złych rzeczy. Na co dzień trenujemy dwa warianty obrony i funkcjonuje to w miarę dobrze. Dziś jednak tak nie było. Tczew zdobywał bramki tak łatwo, że obojętnie z kim byśmy grali równie łatwo by one padały.
Start Elbląg - Sambor Tczew 26:25 (14:10)
Start: Kędzierska, Borkowska - Grzyb 7, Żakowska 4, Jędrzejczyk 3, Cekała 3, Mielczewska 2, Aleksandrowicz 2, Szymańska 2, Szopińska 1, Lisewska 1, Sądej 1, Karwecka, Klonowska.
Już dziś o godz. 18:30 na Starym Mieście odbędzie się oficjalna prezentacja drużyny. W jej trakcie zostaną po raz pierwszy oficjalnie wręczone nowe koszulki zawodniczkom pozyskanym przez w tym sezonie. Start wystawi również swoje stoisko podczas Święta Chleba, gdzie będzie można zaopatrzyć w karnety na I rundę sezonu 2014/2015 oraz gadżety klubowe. Karnet VIP ksztuje 200 zł, normalny 30 zł. Z posiadaczem karnetu mogą wejść dzieci w wieku szkolnym (również gimnazjalnym). Kibice, którzy nie nabędą dzis karnetu beda mogli to zrobić przed meczami (pierwszy 7 września) oraz w sekretariacie klubu w CSB przy ulicy Grunwaldzkiej.
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl