Tegoroczna edycja Pucharu Polski wydaje się być nieco łatwiejsza dla naszej drużyny niż dla MKS. Elblążanki bez problemów awansowały do półfinału pokonując AZS UMCS Lublin 42:17 oraz Piotrcovię Piotrków Trybunalski 34:26. Z kolei lublinianki męczyły się zarówno z I-ligową Koroną Kielce (30:26) i Energą Koszalin, którą pokonały tylko jedną bramką (28:27). Oprócz Startu i MKS do najlepszej czwórki awansowało Zagłębie Lubin i Vistal Gdynia, które to dziś rozegrały pierwszy mecz. Bliżej finału są gdynianki, które u siebie pokonały podopieczne Bożeny Karkut 23:17.
Teoretycznie większe szanse w starciu drugiej pary mają elblążanki, które w tym sezonie dwukrotnie pokonały mistrzynie Polski (28:27 i 32:28). - Myślimy już o obu meczach, czyli pucharowym z Lublinem i ligowym z Kościerzyną - powiedział trener Andrej Niewrzawa. - Chcielibyśmy zakończyć rozgrywki ligowe co najmniej na trzecim miejscu, a żeby tak się stało musimy w sobotę wygrać z Kościerzyną. Puchar Polski też jest ważny, tym bardziej, że zostały nam dwa mecze do finału. Fajnie by było w nim zagrać i zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Z tyłu głowy mamy już jednak kolejną rundę i dziesięć spotkań w ścisłej czołówce ligowej. Mamy małe przemeblowanie w składzie, bo do końca sezonu na zwolnieniu lekarskich przebywać będzie Aleksandra Dankowska. Oli Stokłosie na kole pomagać będzie Aleksandra Jędrzejczyk i Dominika Grobelska. Na pewno jest to dla nas spore osłabienie, ale wszystkie zespoły z pierwszej szóstki mają swoje problemy. Z Lublinem gra nam się w miarę przyzwoicie, o czym świadczą dwa zwycięstwa. Jednak oni też oglądają video i na pewno wyciągnie wnioski z tych meczów. Spodziewamy się trudnej przeprawy - podsumował szkoleniowiec EKS.[fotoc]Porażki lublinianek z naszą drużyną na pewno zmotywują je do jeszcze większej walki i oba mecze zapowiadają się niezwykle interesująco. Smaczkiem dla kibiców jest zapewne fakt, że jutro zobaczymy na parkiecie reprezentantki Polski, które jeszcze kilka dni temu odbywały wspólne treningi i walczyły w międzynarodowym turnieju. Joanna Drabik, Weronika Gawlik, czy Marta Gęga stanowią o sile MKS, jednak nasze piłkarki udowodniły że są w stanie je zatrzymać.
Początek jutrzejszego starcia w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej o godz 17 (osoby, które wykupiły karnety na mecze ligowe Kram Startu, nie muszą kupować biletów). Wielki finał zaplanowano na 21 maja w Lublinie.
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter