Start przegrał w Koszalinie (piłka ręczna)

21
07.02.2015
Start przegrał w Koszalinie (piłka ręczna)
Bez punktów wrócą z Koszalina szczypiornistki Startu. Mecz długo był wyrównany, ale ostatecznie elblążanki przegrały 24:29 (13:14). 
Bardzo ważny mecz
   Sobotnie spotkanie w Koszalinie zapowiadało się niezwykle ciekawie. Do zakończenia zasadniczej rundy rozgrywek pozostało zaledwie sześć serii spotkań i obydwie ekipy wiedziały, że punkty zdobyte w dzisiejszym meczu będą bezcenne. Przed pojedynkiem AZS zajmował czwartą lokatę i wyprzedzał Start o dwa oczka. Tak więc dla naszej ekipy ewentualna wygrana oznaczała doskoczenie do czołówki tabeli. Ostatecznie akademiczki okazały się lepsze i powiększyły punktową przewagę.
   
   Do przerwy iskrzyło

   Pierwsza połowa była niezwykle zacięta. Początek należał do akademiczek, które lepiej weszły w mecz i po pięciu minutach prowadziły 4:1. Start zaczął grać dokładniej i w w 10 min. po kontrataku zakończonym przez Katarzynę Kołodziejską elblążanki doprowadziły do remisu. Od tego momentu wynik cały czas oscylował wokół remisu. W 17 min. przy stanie 6:6 na ławkę kar powędrowała Hanna Sądej, ale nasza drużyna świetnie zagrała w osłabieniu i prowadziła po chwili jednym golem. Start miał kilka sytuacji, by odskoczyć gospodyniom, ale nasze zawodniczki nie wykorzystywały bramkowych sytuacji i akademiczki doprowadzały do remisu. W 26 min. po trafieniu Kingi Grzyb EKS prowadził 13:12. W końcówce elblążanki straciły dwa gole i schodziły do szatni przy wyniku 13:14.
   
   Skuteczniejsze gospodynie

   Druga odsłona podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od kilku błędów naszej drużyny. Gospodynie prowadziły jednym golem, a elblążanki najpierw nie wykorzystywały rzutu karnego, a po chwili trafiły w poprzeczkę i miejscowe zwiększyły przewagę. Dodatkowo wiele kontrowersji wzbudzały decyzje arbitrów, którzy wysyłali nasze zawodniczki na ławkę kar. Elblążanki dwa razy grały w podwójnym osłabieniu. Akademiczki wypracowały bezpieczną przewagę, której pilnowały do końca pojedynku. Ostatecznie gospodynie wygrały aż 29:24, zbyt wysoko w stosunku do przebiegu meczu.
   
   Teraz Góralki i mecz pucharowy

   Przed Startem kolejne pojedynki. W sobotę naszą drużynę czeka ligowy pojedynek z Olimpią-Beskid Nowy Sącz. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.30. W kolejnym tygodniu elblążanki rozegrają natomiast pierwszy mecz 1/4 finału Pucharu Polski, w którym będą rywalizowały z MKS-em Lublin. Spotkanie zaplanowano na środę 18 lutego.
   
   Powiedział po meczu:

   Antoni Parecki – Już po pierwszej połowie powinniśmy zdecydowanie prowadzić. Popełniliśmy zbyt dużą ilość błędów. Mogliśmy odskoczyć, nie zrobiliśmy tego, a dodatkowo w końcówce daliśmy sobie rzucić dwie bramki z rzędu. W drugiej połowie mogliśmy wrócić do gry. Brak skuteczności, złe rozwiązania, kilka zaskakujących decyzji sędziów i przegraliśmy. Dwa razy graliśmy w podwójnym osłabieniu i Koszalin odskoczył, a potem nie pozwolił nam odrobić strat.
   
   ENERGA AZS KOSZALIN - START ELBLĄG 29:24 (14:13)
   

   Energa :
Kowalczyk, Prudzienica - Kalska 10, Kobyłecka 5, Matuszczyk 5, Błaszczyk 3, Garović 3, Muchocka 2, Chmiel 1, Manoila
   Kary: 10min (2x2min Kobyłecka, Kalska, Muchocka, Matuszczyk)
   
   Start : Sielicka, Kędzierska - Szymańska 5, Sądej 4, Waga 4, Jędrzejczyk 3, Aleksandrowicz 3, Grzyb 3, Kołodziejska 2, Mielczewska, Żakowska
   Kary: 10min (2x2min Kołodziejska, Sądej, Waga, Jędrzejczyk)
   
    
ppz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
znowu baty
(2015.02.07)

info

8  
  3
Wszystkie zespoły z górnej części tabeli są poza zasięgiem naszego Startu co pokazuje rezultat z Koszalina. Wszelkie zmiany w zespół, szkoleniowców oraz zarząd nie mają najmniejszego sensu ponieważ przynoszą tylko straty. Natomiast miejsce zespołu pozostaje niezmienne od kilku lat i nie zanosi się na lepsze.
(2015.02.07)

info

8  
  1
szkoda kibiców, którzy się wybrali do Koszalina - pojechali po zwycięstwo a tu znowu klops!
(2015.02.07)

info

5  
  0
Parecki odejdź!!!!!!!!!!!!!!
eks (2015.02.07)

info

13  
  1
Dziewczyny grały świetnie;gorzej ze skacowanymi trenerami, którzy zostawili ich na pastwę losu.
(2015.02.07)
Miało być jak nigdy,skończyło się jak zawsze. Tylko cud może nas uratować, aby grać w tym sezonie o najwyższe cele. Czas na zmiany, tylko zbyt dużo ich potrzeba.Mam nadzieję,że w przyszłym sezonie nie będziemy grali o utrzymanie. Najwyższy czas na kibicowską emeryturę
Krzychu7777 (2015.02.07)
Miało być jak nigdy,skończyło się jak zawsze. Tylko cud może nas uratować, aby grać w tym sezonie o najwyższe cele. Czas na zmiany, tylko zbyt dużo ich potrzeba.Mam nadzieję,że w przyszłym sezonie nie będziemy grali o utrzymanie. Najwyższy czas na kibicowską emeryturę
Krzychu7777 (2015.02.07)
Cały klub nadaje się do kapitalnego remontu. Wystarczą wypowiedzi trenera po meczu (. .. popełniliśmy zbyt dużą ilość błędów. .. brak skuteczności, złe rozwiązania. .. ). Pytam: kto za to odpowiada? Czy przypadkowo nie trener?
(2015.02.07)

info

8  
  0
Miało być jak nigdy,skończyło się jak zawsze. Tylko cud może nas uratować, aby grać w tym sezonie o najwyższe cele. Czas na zmiany, tylko zbyt dużo ich potrzeba.Mam nadzieję,że w przyszłym sezonie nie będziemy grali o utrzymanie. Najwyższy czas na kibicowską emeryturę
Krzychu7777 (2015.02.07)
Miało być jak nigdy,skończyło się jak zawsze. Tylko cud może nas uratować, aby grać w tym sezonie o najwyższe cele. Czas na zmiany, tylko zbyt dużo ich potrzeba.Mam nadzieję,że w przyszłym sezonie nie będziemy grali o utrzymanie. Najwyższy czas na kibicowską emeryturę
Krzychu7777 (2015.02.07)