Kadrowiczki w Starcie
Rok 2013 przyniósł wiele zmian w Starcie Elbląg. Pierwsza i najpoważniejsza to roszada na stanowisku szkoleniowca. Włodarze Klubu zdecydowali się na rozstanie z trenerem Jerzym Cieplińskim. Na jego miejsce ściągnięto asystenta Kima Rasmussena w reprezentacji Polski - Antoniego Pareckiego. Nowy trener Startu odnosił sukcesy, ale w lidze duńskiej i co widać nawet teraz cały czas poznaje zespół i specyfikę PGNiG Superligi. Przyznać jednak trzeba, że jak widać dogadał się z zawodniczkami i w kilku meczach gra Startu mogła się podobać. W pamięci kibiców pozostanie zwłaszcza kapitalny występ elblążanek w pojedynku z Zagłębiem Lubin. Przed sezonem poczyniono też spore wzmocnienia. Postawiono na doświadczenie i sprowadzono Joannę Wagę oraz dwie reprezentacyjne skrzydłowe Kingę Grzyb i Katarzynę Koniuszaniec. Wraz z lewoskrzydłową do Elbląga przeprowadził się też znany z występów w Ruchu Chorzów były piłkarz Wojciech Grzyb. Jego przybycie wywołało za to spore poruszenie, a wręcz zamieszanie w elbląskim świecie piłkarskim, ale o tym w dalszej części artykułu. Wracając do Startu i podsumowując grę elblążanek, po kiepskim sezonie 2012/13 (Start bronił się w nim przed spadkiem) w drugiej połowie roku pod względem sportowym było już znacznie lepiej. Co prawda nie obyło się bez wpadek, jak w Chorzowie, gdzie Start przegrał z Ruchem, ale były też dobre występy, a co najważniejsze było ich zdecydowanie więcej niż meczów słabych. Elblążanki zakończyły rok 2013 na piątym miejscu w tabeli i wydaje się, że mimo słabej gry w Koszalinie mogą być pewne gry w play-offach.
A teraz o największej niespodziance. Świetny występ na Mistrzostwach Świata zanotowały nasze szczypiornistki. Drużyna zajęła czwarte miejsce, a my elblążanie byliśmy dumni, że w imprezie uczestniczy trio ze Startu, a więc trener Antoni Parecki, oraz skrzydłowe Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec.
Meblarze na plus
Bardzo dobrą drugą część roku mieli nasi szczypiorniści. Jeszcze w poprzednim sezonie Meblarze nie zawsze rozpieszczali swoich kibiców. Średnia gra starczyła na wywalczenie szóstego miejsca w I lidze. W sezonie 2013/14 drużyna zaczęła wreszcie grać na miarę oczekiwań. Ligowe występy, nawet te przegrane, jak mecz z Wybrzeżem Gdańsk mogły się podobać i przyciągały na halę coraz więcej kibiców. Nasza ekipa zakończyła rok 2013 na wysokim trzecim miejscu w tabeli, ustępując jedynie Wybrzeżu Gdańsk i Nielbie Wągrowiec. KS Meble Wójcik doskonale radzi sobie też w pojedynkach pucharowych. Nasz zespół po raz pierwszy w historii awansował do 1/4 finału Pucharu Polski, co jest olbrzymim sukcesem. W ćwierćfinale przeciwnikiem Meblarzy będzie drużyna z Superligi, a dwumecz odbędzie się na przełomie lutego i marca.
W Elblągu jedna Olimpia
Olbrzymie zamieszanie panowało w dwóch Olimpiach. Po zakończeniu sezonu 2012/13 w którym piłkarze z Agrykola zajmując siódme miejsce w tabeli pewnie utrzymali się w II lidze, a zawodnicy z Moniuszki zakończyli rywalizację w III lidze na czwartym miejscu kluby połączyły siły. Piłkarsko na fuzji bardziej skorzystała Olimpia, która już w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu mogła korzystać z wyróżniających się w Olimpii 2004 takich zawodników jak Kamil Kopycki czy Kamil Graczyk. Rozczarowani mogli być pozostali piłkarze z Moniuszki oraz trener Stanisław Fijarczyk, któremu w ciągu kilku dni rozmontowano zespół, będący w stanie walczyć o awans do II ligi. Patrząc na wszystko obiektywnie decyzja o fuzji była jednak nieunikniona. Elbląga zwyczajnie nie było stać na utrzymywanie trzech piłkarskich klubów. Wraz z połączeniem doszło do fuzji grup młodzieżowych, które w sezonie 2013/14 zaczęły występować pod szyldem ZKS Olimpia Elbląg. Przy Agrykola trenuje dzisiaj ponad 500 młodych piłkarzy, co trzeba przyznać jest potężnym kapitałem na przyszłość. Z tak dużej grupy trenujących młodych ludzi, Olimpia powinna wyselekcjonować i wychować zawodników, którzy w przyszłości będą stanowili o sile pierwszego zespołu. Seniorzy Olimpii już po fuzji grali w kratkę. W rundzie jesiennej sezonu 2012/13 żółto-biało-niebiescy nie rozpieszczali swoich kibiców szczególnie ilością zdobywanych goli. Trener Oleg Raduszko preferował grę z kontry. Elblążanie męczyli kibiców, ale też rywali i remisowali, lub wygrywali jednym golem. Przed derbowym pojedynkiem z Concordią Olimpia była dość niespodziewanie liderem grupy wschodniej II ligi. Potem w pojedynku „na wodzie” skończyło się na remisie 1:1 z rywalem zza miedzy i coś się zacięło. Elblążanie przegrywali mecz za meczem i znaleźli się w strefie spadkowej. Warto dodać, że po obecnym sezonie dojdzie do reorganizacji II ligi i z każdej grupy zdegradowanych zostanie aż dziesięć zespołów. Po 18 rozegranych spotkaniach piłkarze z Agrykola zajmują z dorobkiem 22 punktów jedenaste miejsce w tabeli. Do ósmej w tabeli Stali Rzeszów Olimpia traci dzisiaj pięć oczek. W końcówce roku zarząd klubu rozwiązał kontrakt z trenerem Raduszką, a na jego miejsce zatrudniono znanego w Elblągu Adama Borosa. Nowy trener Olimpii zawsze preferował ofensywną grę i miejmy nadzieję, że runda wiosenna przyniesie żółto-biało-niebieskim i ich kibicom wiele goli i upragnione utrzymanie.
Warto też wspomnieć o juniorach. Jeszcze w sezonie 2012/13 do Centralnej Ligi Juniorów awansowała Olimpia 2004. Po fuzji dwóch elbląskich klubów już pod szyldem Olimpii młodzi elblążanie zaprezentowali się bardzo przyzwoicie w rundzie jesiennej sezonu 2013/14. Piłkarze trenowani przez Dariusza Tyburskiego i Macieja Chwoszcza zajmują szóste miejsce w gronie dwunastu zespołów, wyprzedzając m.in. Jagiellonię Białystok.
Concordia blisko spadku
Był to też rok zmian w Concordii Elbląg. W grudniu 2012 roku z zespołem pożegnał się Adam Boros i jak się później okazało nie był to dobry ruch klubu z Krakusa. Pierwszą drużynę przejęli trenerzy Krzysztof Machiński i Przemysław Marusa. Na wiosnę pomarańczowo-czarni nie byli już tą samą drużyną co w rundzie jesiennej. Elblążanom uciekały punkty i w pewnym momencie znaleźli się w strefie spadkowej. W końcówce sezonu sytuację próbował ratować Arkadiusz Matz, który złapał kontakt z zawodnikami i pozwolił im grać to co umieli najlepiej, czyli techniczną piłkę. Piłkarze z Krakusa zajęli przedostatnie miejsce w tabeli i kiedy już szykowali się do gry w III lidze okazało się, że zostają na szczeblu centralnym czyli w II lidze. Wszystko za sprawą nie przyznania licencji Resovii Rzeszów i Unii Tarnów.
W sezonie 2013/14 od początku było wiadomo, że Concordii będzie bardzo trudno o utrzymanie. Trener Matz stawiał na młodych zawodników, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę w dorosłej piłce. Dość niespodziewanie po porażkach w dwóch pierwszych meczach pomarańczowo-czarni byli w stanie odebrać punkty Stali Rzeszów, Radomiakowi Radom, czy Stali Mielec. I kiedy wszyscy zastanawiali się czemu jest tak dobrze, skoro jest tak źle nastąpiła zmiana szkoleniowca. Zdecydowano się na zatrudnienie Wojciecha Grzyba, który pojawił się w Elblągu wraz ze swoją żoną Kingą. Trener Grzyb rozpoczął nieźle od remisów z Olimpią i ze Zniczem Pruszków, ale potem było już tylko gorzej. Drużynie brakowało umiejętności, szczęścia i po siedmiu kolejnych porażkach elblążanie zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Concordia zdobyła w 18 meczach 13 punktów i traci do ósmej w tabeli Stali Rzeszów 14 oczek. Do rozegrania pozostało 16 spotkań i trudno przypuszczać by pomarańczowo-czarni byli w stanie uratować się przed spadkiem.
Pozytywem jest gra młodzieżowców z rocznika 1997. Drużyna prowadzona przez trenera Bartłomieja Florka pewnie awansowała do Centralnej Ligi Juniorów młodszych i na wiosnę będzie rywalizowała z renomowanymi rywalami.
Słaba gra siatkarek
Niezbyt udanie zakończył się ubiegły rok dla naszych siatkarek. W poprzednim sezonie drużyna trenera Andrzeja Jewniewicza wywalczyła wysokie czwarte miejsce w II lidze. Niestety w obecnych rozgrywkach jest już znacznie gorzej. W dziewięciu rozegranych meczach elblążanki zdobyły zaledwie sześć punktów i zajmują przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Wszystko wskazuje na to, że naszą drużynę czeka bój o utrzymanie.
Emocje siatkarskie
Nie sposób też nie wspomnieć o zorganizowanych z rozmachem Mistrzostwach Europy w siatkówce na siedząco. We wrześniu elblążanie dopingowali w hali CSB startujące drużyny. Były sportowe emocje, ale też przełamywanie barier. Kibice przekonali się, że osoby niepełnosprawne mogą rywalizować na bardzo wysokim poziomie sportowym. Czapki z głów przed organizatorami imprezy – IKS Atak. Warto dodać, że w roku 2014 w Elblągu odbędą się Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie sportu.
Czerkawski gwiazdą
Spore poruszenie wśród kibiców wywołała też wizyta w Elblągu Mariusza Czerkawskiego. Znany z występów w reprezentacji Polski i NHL hokeista pojawił się na naszym lodowisku przy okazji Turnieju Bałtycki Krążek 2013, organizowanego przez UKS Wikingowie. Impreza była ciekawa pod względem sportowym, a ściągnięcie gwiazdy takiego formatu nie mogło przejść w naszym mieście bez echa.
Przed nami cały rok sportowych zmagań, emocji i nadziei. Bardzo liczymy, że podsumowując kolejne dwanaście miesięcy będziemy mogli napisać o jak największej liczbie sukcesów. Życzymy utrzymania siatkarkom i piłkarzom. Po cichu liczymy też na miłą niespodziankę i medalowe miejsce Startu Elbląg.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter