- Klub „Sakura” działa przy elbląskim kole Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym od dwóch lat - mówi trener. - Jesteśmy jedynym o tej specjalności sportowej klubem w kraju i przyznam, że dość kłopotliwym dla Polskiego Związku Judo. Władze PZJ nie bardzo wiedzą, co z nami zrobić, a judo jest jedną z dyscyplin paraolimpiad. Osobiście, przez prawie dwadzieścia lat, prowadziłem treningi judo osób niepełnosprawnych w Niemczech. Tam zostało już potwierdzone naukowo, że judo jako terapia daje poczucie społecznej wartości osobom niepełnosprawnym. Otwiera je do społeczeństwa, podnosi osobiste poczucie wartości, pozwala się spełniać w grupie. Dostrzegają to rodzice dziesięciorga dzieci trenujących judo w naszym klubie. Wspierają swoje dzieci, rezygnując z przyjemności w wolnym czasie, przywożą je na treningi, czekają cierpliwie do ich zakończenia. Ja bym im wszystkim przyznał taki wielki złoty medal, bo bez ich zaangażowania nie byłoby tego, co już obserwujemy na tatami. Marzy mi się wprowadzenie treningów w trzech grupach. W pierwszej byłyby dzieci, które po przeszkoleniu mogłyby próbować swoich możliwości sportowych ze zdrowymi rówieśnikami. W drugiej dzieci upośledzone przez los np. bez kończyn, a w trzeciej osoby o schorzeniach umożliwiających tylko walki w parterze. Prowadziłem takie grupy w Niemczech i wiem, że jest to bardzo dobra terapia. Jesteśmy gotowi na podjęcie takich zadań, bo w Elblągu jest na to zapotrzebowanie. Przy okazji dziękuję w imieniu naszego klubu za życzliwość dyrekcji Zespołu Szkół Mechanicznych udostępniającemu salę do treningów i za współpracę UKS Olimpia z jej prezesem Leszkiem Wilkiem.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter