Same sobie podcięłyśmy skrzydła' (pomeczowe komentarze)

6
14.02.2016
Elbląski Start po raz drugi w tym sezonie nie sprostał lubińskiemu Zagłębiu. O porażce w dużej mierze zadecydowała fatalna skuteczność naszych zawodniczek - Przede wszystkim zawiodła nasza skuteczność, nie wykorzystałyśmy mnóstwo stuprocentowych sytuacji - powiedziała po meczu Daria Gerej.
Start przegrał mecz rewanżowy z Zagłębiem 24:32 i spadł na czwarte miejsce w ligowe tabeli. Pojedynek od początku nie układał się po myśli naszej drużyny, mocno zawodziła skuteczność. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy oddały pięćdziesiąt rzutów, z czego tylko dwadzieścia cztery zakończyły się zdobyciem bramki. Nie wychodziły głównie rzuty z drugiej linii, gdzie tylko w pierwszej połowie na dziewięć oddanych ani jeden nie był celny. - Zaczęliśmy mecz od trzech niewykorzystanych sytuacji sam na sam i rzutu karnego - powiedział trener Andrzej Niewrzawa. - Zagłębie w tym czasie rzucało bramki i zamiast 4:4, było 0:4. Dziewczyny muszą zrozumieć, że lubinianki obserwują naszą grę, rzuty i znają Start Elbląg. Po pierwszej rundzie byliśmy liderem, na dzień dzisiejszy wszyscy obserwują i analizują naszą grę. Coś trzeba zmienić w rzutach, bo te najprostsze na Monikę Wąż nie wystarczyły. W pierwszej połowie na dwadzieścia trzy rzuty zdobyliśmy tylko dziewięć bramek, czternaście nierzuconych, z czego dziewięć setek. Zeszliśmy na przerwę przy wyniku minus siedem i praktycznie było po meczu. Zagłębie ma świetne zawodniczki, teraz jest na fali, rozgrabił Szczecin, wygrał z Lublinem. Z kontrataku straciliśmy za dużo bramek. Możemy się cieszyć z postawy młodych dziewczyn, które weszły w drugiej połowie. Obrona Zagłębia może nie była już taka szczelna, ale wola walki i to co wniosła Daria Gerej, czy Patrycja Świerżewska pozwala nam się cieszyć, że takie zawodniczki są w tym zespole. Mecz przeanalizujemy i wyciągniemy z niego wnioski, które trzeba będzie wprowadzić w życie - podsumował szkoleniowiec EKS. - Same sobie podcięłyśmy skrzydła. Nie zrealizowałyśmy założeń, przed wszystkim nie broniłyśmy czytelnych akcji Zagłębia. Wiedziałyśmy jak rzucać bramkarce, ale nam nie wychodziło. Dałyśmy się rozpędzić przeciwniczkom i z każdą następną akcją nie mogłyśmy przełamać tej farsy, którą dziś zagrałyśmy - dodała Ewa Andrzejewska. Dużo krwi po raz kolejny napsuła elblążankom Joanna Obrusiewicz, która po spotkaniu była bardzo zadowolona z postawy swojej drużyny - Mecz od początku układał się pod nasze dyktando. Kontrolowałyśmy całe spotkanie i udało nam się narzucić swój rytm gry i dzięki temu wywozimy tak wspaniały wynik. Mogłyśmy pokazać kilka ciekawych rozwiązań, gra układała nam się bardzo zespołowo, dodatkowo miałyśmy wsparcie w bramce - podsumowała grę swojej drużyny rozgrywająca Zagłębia. Zawodniczki Startu miały być wyczulone na Obrusiewicz, jednak udało się się rzucić osiem goli - Zagłębie mocno zaczęło, a my nie trzymałyśmy się założeń trenera. Dużo krwi napsuła nam Żana Marić i Joanna Obrusiewicz, a wiedziałyśmy, że na te dwie zawodniczki trzeba będzie szczególnie uważać. Przede wszystkim zawiodła nasza skuteczność, nie wykorzystałyśmy mnóstwo stuprocentowych sytuacji - podsumowała Daria Gerej. - Nic nam nie wychodziło. Może wynik na to nie wskazuje, ale to co wyprawiałyśmy w ataku woła o pomstę do nieba. Przegraliśmy we wszystkich elementach. Nie funkcjonowała obrona, atak też - dodała Sylwia Lisewska.
   
   Porażka z Zagłębiem spowodowała, że lubinianki wyprzedziły naszą drużynę w ligowej tabeli. Okazję do zdobycia dwóch punktów elblążanki będą miały w najbliższą środę (17 lutego), kiedy to zagrają w Koszalinie z miejscową Energą.
   
   
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No i dobrze, teraz reset i nastawiać się pozytywnie na następny mecz, cieszę się że trener rozumie gdzie był błąd nie mnie go osadzać ale ten brak zmian to będę mu pamiętał :) Ogłaszam koniec passy złej teraz już od zwycięstwa do zwycięstwa proszę !
JiL (2016.02.14)

info

6  
  2
Vistal wygrywa zaległy mecz z Olimpią i nas wyprzedza. Koszalin wygrywa z nami i nas łapie. Mogliśmy mieć przewagę parkietu po pięknej pierwszej rundzie a wyjdzie jak zwykle 6 miejsce i gra 3cim zespołem. Aby na Zagłębie i Montex nie trafić w ćwiartce to będziemy mogli powalczyć o półfinał
(2016.02.14)
Bez paniki. Nawet jeśli umoczymy w Koszalinie, to Vistal ma jeszcze mecz w Lubinie. Przy równej liczbie punktów bezpośredni bilans meczy jest korzystny dla nas. Ale wszystko w naszych rękach. Koszalin już dopisuje sobie 2 pkty i to może być dla nas bardzo pomocne. Trzymajmy kciuki za nasze dziewczyny
bma (2016.02.15)
Dajcie spokój z kobietami. Dać pieniądze z miasta na facetów, oni grają.
Cyz (2016.02.16)
W II lidze facet. ..
(2016.02.16)
Weźcie się do roboty gwiazdeczki.
MoveYourAss (2016.02.17)

info

0  
  0