Początek sezonu w IV lidze w wykonaniu rezerw Olimpii Elbląg można określić tylko jednym słowem: fatalny. Po czterech kolejkach młodzi Olimpijczycy mieli na koncie tylko jeden punkt. W piątej kolejce na własnym boisku podejmowali Błękitnych Orneta. I w pierwszej części meczu nie potrafili podjąć walki. Nie umieli stworzyć zagrożenia pod bramką gości.
Dominacja drużyny z Ornety w pierwszej części meczu nie podlegała dyskusji. Błękitni udokumentowali ją dwoma bramkami. Dawid Kapłon po raz pierwszy wyciągał piłkę z własnej bramki w 10. minucie po strzale Przemysława Ziemianowicza. Na 2:0 podwyższył... Sebastian Kulesz, jeszcze w ubiegłym sezonie grający w elbląskiej drużynie.
W drugiej połowie trener rezerw Szymon Waga zdecydował się przeprowadzić kilka zmian. I te niemal od razu dały efekt. Co prawda pierwsze próby były jeszcze niecelne, ale już w 55 minucie Sebastian Milanowski zdobył kontraktową bramkę. A dwie minuty później doprowadził do remisu. I mecz zaczął się od nowa.
Spotkanie się wyrównało i oba zespoły miały swoje okazje, aby zdobyć gola na wagę trzech punktów. Szansę wykorzystali goście, a konkretnie Przemysław Ziemianowicz, który wykorzystał podanie z rzutu wolnego i strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Olimpijczycy nie załamali się stratą bramki i swoje sytuacje do doprowadzenia do remisu mieli. Nie potrafili ich jednak wykorzystać i komplet punktów pojechał do Ornety.
Olimpia II Elbląg – Błękitni Orneta 2:3 (0:2)
Bramki: 0:1 – Ziemianowicz (10 min.), 0:2 – Kulesz (33. min.), 1:2 – Milanowski (55. min.), 2:2 – Milanowski (57. min.) 2:3 – Ziemianowicz (82. min.)
Olimpia II: Kapłon (46' Prociw) – Kazimierowski (46' Mączkowski), Sarnowski, Kottlenga (85' Gruz), Biel (69' Siwko), Olewnik (16' Mazurek), Ziewiec, Bucio, Wierzba, Kordykiewicz (46' Wieliczko), Milanowski
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg