Rejs do Rosji

4
19.09.2008
Rejs do Rosji
Żeglarze z naszych terenów postanowili uczestniczyć w obchodach 60-lecia jachtklubu swoich kaliningradzkich przyjaciół oraz Dni Miasta w Kaliningradzie. Po usilnych staraniach obu stron udało się trzem jachtom pod polską banderą przepłynąć Zalewem Wiślanym do Kaliningradu. Rejs odbywał się w dniach od 12 - 15 września. Zobacz fotoreportaż Grzegorza Polaka.
W rejsie uczestniczył Elbląski Jachtklub, Morski Klub Żeglarski „Dal” z Fromborka, a także Jachtklub Kaliningradzki. A oto jachty uczestniczące w rejsie: Jacht „Nicolaus” (Morski Klub Żeglarski "Dal" Frombork) Kpt. Tadeusz Karpowicz Załoga: Jacek Florek, Adam Borowiecki Jacht „Berbeć II” (Jachtklub Elbląg) Kpt. Ryszard Seroka Załoga: Krystyna Seroka, Przemek Kowalski, Mirosław Kowalski, Piotrek Lichociński Jacht „Kuśtyczek” (Jachtklub Elbląg) Kpt. Krzysztof Polak Załoga: Irena Polak, Grzegorz Polak. Rejs rozpoczął się w piątek 12 września przed świtem. Wszystkie załogi przygotowały się do wyjścia z portu w kierunku Bałtijska. O godzinie 9.00 po dokonaniu wszystkich niezbędnych formalności związanych z przekroczeniem granicy jachty wyruszyły w kierunku boi granicznej nr 10, gdzie cumował polski statek Straży Granicznej. Piątkowa pogoda nie rozpieszczała załóg. Wiatr o sile 5 - 7 w skali Beauforta wiejący prosto ”w dzioby” oraz wysokie fale dały dobrą szkołę żeglarzom. Było zimno i mokro. Około godziny 14.00 armada minęła Cieśninę Piławską i weszła do basenu portowego, gdzie odbyła się odprawa graniczna. Po 2 godzinach jachty ruszyły w kierunku Kaliningradu. Około godz. 20.00 wyszedł swoim jachtem na spotkanie polskim jednostkom Komandor Jachtklubu Kaliningradzkiego Roman Miedwiediew. Po 2 godzinach wszyscy zacumowali w Jachtklubie Kaliningradzkim. Polskie załogi zostały gorąco powitane uroczystą żeglarską kolacją przez kolegów żeglarzy z tego klubu. [fotoc] Następnego dnia Polacy wystartowali na jachcie „Berbeć II” w jubileuszowych regatach. Odbyły się 2 biegi. W ogólnej klasyfikacji zajęliśmy trzecie miejsce. Po wyścigach wszystkie jachty popłynęły w kierunku centrum Kaliningradu. Tam około godziny armada jachtów polskich i rosyjskich czekała na podniesienie mostu kolejowo – drogowego. O godzinie 24.00 zacumowaliśmy na kei tuż przy Muzeum Morskim, nieopodal okrętu Kosmonawt Wiktor Pacajew. Do późnych godzin nocnych trwały spotkania integracyjne i odwiedziny braci żeglarskiej obu zaprzyjaźnionych klubów. W niedzielę rano zostaliśmy zaproszeni do Muzeum Morskiego, w którym odbyła się uroczystość obchodów 60 – lecia Jachtklubu Kaliningradzkiego. Kapitanowie Tadeusz Karpowicz i Ryszard Seroka za wkład w zacieśnianiu przyjacielskich stosunków między żeglarzami jachtklubów Elbląga i Kaliningradu zostali uhonorowani okolicznościowymi dyplomami. Następnie ogłoszono wyniki regat i wręczono nagrody zwycięzcom. Wszystkie jachty biorące udział w regatach otrzymały okolicznościowe proporczyki i drobne prezenty. Tuż przy naszej kei żeglarze kaliningradzcy zorganizowali poczęstunek, gdzie przy lampce wina, kieliszeczku kaliningradzkiej wódeczki oraz wspaniałych zakąskach wymienialiśmy doświadczenia wodniackie i snuliśmy plany w kierunku dalszych działań mających na celu otwarcie żeglugi na Zalewie Wiślanym. Jednym z głównych punktów programu obchodów 60-lecia Jachtklubu Kaliningradzkiego była parada jachtów. Wszystkie jachty – w tym i nasze polskie – pod pełnymi żaglami kilkakrotnie przepłynęły odcinek rzeki przy głównym bulwarze Kaliningradu. Paradzie przyglądały się tysiące mieszkańców miasta nagradzając oklaskami przepływające jachty. Wieczorem na jachtach przy gitarach załogi śpiewały polskie i rosyjskie piosenki żeglarskie. W poniedziałek o godzinie 6.30 wypłynęliśmy do Bałtijska. Aura w drodze powrotnej dopisała. Ze sprzyjającym wschodnim wiatrem 3 – 4 w skali Beauforta już o godz. 16.00 minęliśmy granicę i o 18.30 zacumowaliśmy we Fromborku. Mamy nadzieję, że rejs ten, otworzy nam, żeglarzom Polski i Rosji, możliwość wolnej żeglugi na całym pięknym akwenie Zalewu Wiślanego. Wszyscy uczestnicy wyprawy pragną podziękować kolegom żeglarzom z Kaliningradu za umożliwienie rejsu i wspaniałe gorące przyjęcie.
Grzegorz Polak

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

wszyscy czekamy na przekop aby sobie popływać
adass (2008.09.19)

info

0  
  0
No i co. .. .. przekopu nie ma a doplyneli. Wiec jednak mozna, tylko trzeba rozmawiac z Rosjanami a nie machać mocno juz zardzewiałą szabelką.
fandango (2008.09.19)

info

0  
  0
służbowo na statek:)
inż Mamoń (2008.09.19)

info

0  
  0
Bravo Przemo, a szantę może jakąś znasz? Nie pamiętam już kto i kiedy zadał Ci to pytanie :)
Kuba... (2008.09.19)

info

0  
  0