Przegrana Wójcika na zakończenie sezonu (piłka ręczna)

4
27.04.2013
Przegrana Wójcika na zakończenie sezonu (piłka ręczna)
Pomezania pokonała Wojcika 28:27 (fot. Anna Dembińska)
Szczypiorniści I-ligowego KS Meble Wójcik Elbląg przegrali przed własną publicznością z Pomezanią Malbork 27:28. Był to ostatni mecz Meblarzy w tym sezonie. Zobacz zdjęcia.
Kibicie zgromadzeni dzisiejszego (27 kwietnia) popołudnia w hali CSB byli świadkami wyrównanego pojedynku. Spotkanie pomiędzy Wojcikiem a Pomezanią było bardzo zacięte i do ostatnich sekund nie było wiadomo, jak się zakończy. Ostatecznie zwyciężyli goście, dzięki czemu sezon zakończą na ostatnim stopniu podium. Elblążanie natomiast nie zagrają w ostatniej kolejce spotkań, ponieważ drużyna z Gorzowa Wlkp. wycofała się z rozgrywek.
   Wynik spotkania w Elblągu otworzył już w 1. minucie Michał Gryz. Kilka minut później, m.in. dzięki prostym błędom gości, gospodarze prowadzili 4:2. Przyjezdni nie spoczęli jednak na laurach i mimo bardzo dobrych interwencji Henryka Rycharskiego zdołali w 11. minucie doprowadzić do wyrównania po 4. Wynik remisowy padał w pierwszej połowie aż sześciokrotnie, z tym że większość czasu to gospodarze byli na prowadzeniu. W 21. minucie, po golach Damiana Spychalskiego i Kamila Grablewskiego, elblążanie odskoczyli w końcu na więcej niż jedną bramkę (10:8) i mieli doskonałą szansę by przewagę powiększyć, bo goście zmuszeni byli grać przez kolejne dwie minuty w osłabieniu. Stało się jednak zupełnie inaczej. Bramkę Pomezani zamurował Grzegorz Sibiga i goście zdobyli cztery gole pod rząd i to oni mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia (12:10). Do końca pierwszej połowy gra toczyła się punkt za punkt i ostatecznie zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Malborka (14:13).
   Zaraz po wznowieniu gry do ataku ruszyli gospodarze, którzy po dwóch golach znów prowadzili. Na kolejny remis nie trzeba było jednak długo czekać. W 37. minucie po golu Michała Gryza na tablicy wyników było 16:16. Chwilę później ten sam zawodnik musiał opuścić plac gry na sto dwadzieścia sekund, co od razu wykorzystali malborczycy. Trzy gole bardzo skutecznego tego dnia Mariusza Babickiego wyprowadziły przyjezdnych w 43. minucie na prowadzenie 20:17. Nieskuteczność rzutowa przyjezdnych umożliwiła Meblarzom odrobienie strat i na doprowadzenie w 47. minucie do przedostatniego w tym meczu remisu (21:21). W końcówce elblążanie popełnili zbyt wiele błędów oraz mieli problemy z celnością. Trzy bramki z rzędu malborczyków w zasadzie przesądziły już o wyniku spotkania, chociaż gospodarze do końca starali się doprowadzić do podziału punktów. Nie udało się jednak. Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:28 i dwa punkty pojechały do Malborka.
   
   Powiedzieli po meczu:
   Igor Stankiewicz (trener Pomezanii) – Ten mecz mógł się podobać kibicom, bo były to wyrównane zawody. Zarówno jedna, jak i druga drużyna mogła odnieść końcowy sukces. Dziś postawiłem na bardziej doświadczonych zawodników, którzy pociągnęli te zawody do końca. Przyjechaliśmy do Elbląga z nadzieją zagwarantowania sobie trzeciego miejsca na koniec ligi i to się udało.
   Grzegorz Czapla (trener Wójcika) – Nasza porażka zaczęła się od fragmentu, kiedy przegraliśmy przewagę 3:0 i to się ciągnęło za nami aż do końcowej syreny. Nie wykorzystaliśmy kolejnej szansy, bo można było spokojnie wygrać. Bardzo dobrze w bramce spisał się Henryk Rycharski, za co należą mu się podziękowania. Zespół z Malborka jest bardziej doświadczony, my jeszcze tego doświadczenia szukamy. Naszym celem na ten sezon było odbudowanie się i to się nam udało. Wykonaliśmy dużo dobrej pracy.
   
   KS Meble Wójcik Elbląg – Polski Cukier Pomezania Malbork 27:28 (13:14)
   
   Wójcik: Rycharski, Wróbel – Michałów 6, Ośko 5, Gryz 5, Nowakowski 4, Fonferek 2, Spychalski 1, Dawidowski 1, Grablewski 1, Maluchnik 1, Kupiec 1, Jędrzejewski, Lipczyński, Lewandowski, Szczepański.
   Pomezania: Sibiga, Kądziela P., Kądziela R. - Babicki 8, Boneczko 8, Cielątkowski 4, Cieślak 4, Walasek 1, Piórkowski 1, Derdzikowski 1, Lipiński 1, Jaszczyński, Kawczyński, Bujnowski, Hanis, Miedziński.
   
Anna Dembińska

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szkoda, że sie nie udało wygrać, ale chłopaki ładnie walczyli. Najjaśniejsze punkty meczu to jak dla mnie bramkarz, który trzyma świetną formę i Michał Gryz- brawa za wielkie zaangażowanie i waleczność.
qwefbhdbuyd (2013.04.27)

info

0  
  0
W pełni zgadzam się z przedmówcą, Ci dwaj panowie są wyróżniającymi się postaciami w zespole. Maluchnik gra bardzo w kratkę, brakuje skrzydeł.
(2013.04.27)

info

0  
  0
Tak brakuje skrzydeł, bo drużyna nie wykorzystuje skrzydłowego, który sygnalizuje gotowość. Brak zgrania, nie wykorzystany lewy skrzydłowy, szkoda tego zawodnika, który marnuje swój talent w tak niezgranej drużynie.
Nezadowolony (2013.04.28)

info

0  
  0
Na boisku niewykorzystani wszyscy zawodnicy, brak zgrania. W niemieckiej drużynie np. skrzydłowy może zostać królem strzelców a w tej drużynie brak taktyki albo wygląda na jakąś zmowę lub brak umiejętności grania w zespole
porada (2013.04.28)

info

0  
  0