Elblążanki sobotni mecz rozpoczęły w ustawieniu: na rozegraniu Sylwia Pilarek, po przekątnej Marta Żmudzińska, środek rozegrania Anna Tracz, Izabela Narwojsz, lewe skrzydła Angelika Adamowska i Izabela Cieżyńska, libero Paulina Pfeiffer. Pierwszy set miał bardzo wyrównany przebieg. Przy stanie remisowym 22:22 miejscowe otrzymały znaczący podarunek od prowadzącego mecz arbitra, który puścił grę po ich podwójnym odbiciu. Elblążanki widząc błąd rywalek nie wystartowały do bloku i Nike objęło prowadzenie 23:22, którego nie oddało do końca wygranego 25:22 seta. W drugiej, przegranej do 21 partii było podobnie, bo trud ambitnej walki elblążanek niweczył błędnymi decyzjami arbiter. Trzeciego seta E. Leclerc Orzeł przegrał do 20 i cały mecz 0:3. Oprócz wymienionych siatkarek na zmiany w elbląskiej ekipie wchodziły: Anna Krypska, Anna Ciołek, Adrianna Sosnowska i Izabela Wąsik.
Mecz w Ostrołęce został zarejestrowany na video. Andrzej Jewniewicz, trener elbląskich siatkarek, posiadający uprawnienia sędziowskie, po niedzielnej analizie nagranego spotkania stwierdził: - Jestem zniesmaczony postawą prowadzącego nasz mecz arbitra. Nie mam w zwyczaju krytykowania orzeczeń arbitrów, bo zdarzały się one także mnie, ale decyzje jakie podejmował sędzia w ostrołęckiej, nowej hali im. Arkadiusza Gołasia, zdecydowały o naszej przegranej. Z materiału video wynika, że 80 proc. błędnych orzeczeń było korzystnych dla gospodyń. Przegraliśmy i musimy się z tym pogodzić. W kolejnych meczach II ligi będę ogrywał wszystkie siatkarki. To będzie jedna z form przygotowań drużyny do walki w fazie play-off, której już nie unikniemy. Mam nadzieję, że będziemy z powodzeniem walczyć o utrzymanie statusu II ligowego siatkarskiego zespołu w Elblągu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter