Już na początku spotkania Olimpia 2004 mogła rozstrzygnąć losy meczu. Tuż po pierwszym gwizdku sędziego, po akcji gospodarzy na uderzenie z 12 metrów zdecydował się Daniel Baran, ale piłka przeleciała obok słupka bramki MKS-u. Ten sam zawodnik mógł wpisać się na listę strzelców w 7 min, ale w dogodnej sytuacji przestrzelił. Po chwili gospodarze dopięli swego. Z narożnika pola karnego uderzył wracający po kontuzji Szymon Brzezicki, bramkarz gości odbił piłkę przed siebie, a nadbiegający Rafał Anuszek skierował ją do siatki. Olimpia 2004 przeważała i gdy wszyscy czekali na kolejne trafienia gospodarzy, gola zdobyli przyjezdni. W zamieszaniu podbramkowym Mateusza Imianowskiego pokonał Paweł Branicki. Po zdobyciu wyrównania piłkarze MKS zagęścili środek pola, czym utrudniali grę elblążanom. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej odsłony po kontrataku, na uderzenie z 20 metrów zdecydował się Piotr Kozłowski, a piłka trafiła pod poprzeczkę elbląskiej bramki.
[fotor]
W drugiej połowie więcej z gry miała Olimpia 2004, ale jej przewaga nie przełożyła się na sytuacje bramkowe. Goście bronili się skutecznie i do tego szczęśliwie. Najlepszą okazję żółto-biało-niebiescy mieli w 65 min. gdy po strzale Adama Skierkowskiego gości uratował słupek i już w doliczonym czasie gry, gdy przyjezdni wybili piłkę z linii bramkowej.
Elblążanie przegrali niespodziewanie, co nie zmienia faktu, że jako beniaminek III ligi zaprezentowali się w tym roku naprawdę przyzwoicie. Olimpia 2004 będzie się przygotowywała do wiosennych pojedynków będąc na trzecim miejscu w tabeli. Zdecydowanym liderem po dotychczas rozegranych spotkaniach jest Start Działdowo.
Zobacz
wyniki i
tabelę III ligi.
Olimpia 2004: Imianowski, Anuszek R. (65' Styś), Molga, Szawara, Brzezicki (78' Zieliński), Piotrowski (46' Satinski), Sierechan, Skierkowski, Baran, Kolosov, Kopycki.