Pojedynek Ruchu ze Startem miał ogromne znaczenie dla obu ekip, które sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli. Elblążanki miały cztery punkty więcej i by spokojnie zająć szóste miejsce musiały to spotkanie wygrać. Chorzowianki z kolei bardzo chcą awansować w tabeli przed play-offami i tym samym wyprzedzić naszą drużynę. Zawodniczki Startu bardzo obawiały się dzisiejszego spotkania, nie tylko ze względu na aspekt sportowy, ale również kibicowski. W chorzowskiej hali często pojawia się komplet widzów, którzy bardzo głośno dopinguj swoją ekipę - W Chorzowie gra się tragicznie - mówiła przed spotkaniem Joanna Waga. - Ta hala nie jest za duża, a przy kibicach typowo piłkarskich jest ogromny hałas. Nic nie słychać, jedna koło drugiej biega i nie słyszy co się dzieje. To na pewno jest też atutem zespołu z Chorzowa i niejeden już zespół stracił przez to punkty, co jest śmiesznym argumentem, ale rzeczywiście tak jest - zakończyła rozgrywająca Startu. Nie inaczej było i tym razem, hala w Chorzowie była niemal pełna. Warto dodać, że w dzisiejszym meczu nie zagrała Sylwia Lisewska oraz Agnieszka Wolska, a spotkanie sędziowali arbitrzy z Hiszpanii.
Wyrównana gra Mecz rozpoczął się od nieskutecznego rzutu Joanny Wagi, jednak sytuację uratowała Kinga Grzyb przechwytując piłkę, a jej podanie wykończyła Katarzyna Kołodziejska. W 4. minucie rzut karny egzekwowała bardzo skuteczna dziś Kinga Grzyb i tablica wyników wskazywała 2:1 dla Startu. Mecz od początku była bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż jedno trafienie. Elblążanki starały się grać twardo w obronie, przez co w pierwszej połowie dwukrotnie na ławkę kar została odesłana Hanna Sądej. W 14. minucie po świetnym podaniu Moniki Aleksandrowicz do Katarzyny Kołodziejskiej, skrzydłowa wyprowadziła naszą drużynie na prowadzenie 7:6. Kolejne minuty należały do gospody, które rzuciły aż trzy bramki z rzędu. Słabszy okres gry elblążanek przerwała w końcu Kinga Grzyb, łatwo ogrywając Monikę Migałę. Chwilę później na ławkę kar powędrowała Hanna Sądej, a sto sekund później Monika Aleksandrowicz i Start grał w podwójnym osłabieniu. Na szczęście dla naszej drużyny nie zdołały tego wykorzystać chorzowianki. Gra nadal była wyrównana i toczyła się 'bramka za bramkę'. W 21. minucie pomiędzy słupkami zameldowała się Ewa Sielicka. Obie ekipy grały dobrze w ataku i w 28. minucie był remis 16:16. Błędy w końcówce pierwszej połowy Start przypłacił stratą dwóch goli, przez co na przerwę schodził przegrywając 16:18.
Niewykorzystanie gry w przewadze Drugą połowę lepiej rozpoczął Start, a to m.in. za sprawą dobrej postawy w bramce Ewy Sielickiej, która obroniła kilka rzutów pod rząd. Po dwóch trafieniach z linii 7. metra Kingi Grzyb, elblążanki wyszły na prowadzenie 20:18. Podopieczne Antoniego Pareckiego miały doskonałą okazję, by powiększyć przewagę, bo na ławkę kar powędrowały dwie chorzowianki. EKS jednak nie wykorzystał danej im szansy, a wręcz przeciwnie do końca kar gospodyń stracił dwa gole. Ruch zwietrzył swoją szansę i dorzucił kolejne bramki. W tym czasie dwóch sytuacji 'sam na sam' nie wykorzystała Katarzyna Kołodziejska, a rzut ponad poprzeczką oddała Joanna Waga i Start znów musiał gonić wynik. Ponownie o swojej dobrej dyspozycji dała znać Kinga Grzyb, która w 45. minucie doprowadziła do remisu 23:23, a trzy minuty później wyprowadziła nasz zespół na prowadzenie 25:24. Gospodynie szybko odrobiły stratę, dorzuciły kolejnego gola i znów były bliżej zgarnięcia dwóch punktów. W kolejnych minutach EKS ponownie nie potrafił wykorzystać gry w przewadze. Gdy kolejne dwie bramki rzucił Ruch i tablica wyników wskazywała 28:26, Antoni Parecki poprosił o czas. Po wznowieniu do siatki trafiła Joanna Waga i teraz o przerwę upomniał się szkoleniowiec gospodyń. Błąd podania oraz faul w ataku Startu wykorzystały miejscowe zawodniczki dorzucając dwa gole. EKS nie miał już szans na odrobienie strat i ostatecznie przegrał 28:31.
Dwa trudne mecze Przed Startem dwa trudne spotkania. Pierwsze odbędzie się w Elblągu 8 marca o godz 17:30, a rywalem naszej ekipy będzie Zagłębie Lubin. Trzy dni później EKS pojedzie do Szczecina, by powalczyć o punkty w ostatnim meczu przed play-offami.
Ruch Chorzów - Start Elbląg 31:28 (16:18)
Ruch: Cieśiółka, Montowska, Krupa - Ważna 10, Migała 5, Piotrkowska 5, Krzymińska 3, Belmas 2, Rodak 2, Pieniowska 2, Masłowska 1, Lesik 1, Jasinowska.
Start: Kędzierska, Sielicka - Grzyb 12, Waga 4, Sądej 4, Waga 2, Żakowska 2, Kołodziejska 2, Aleksandrowicz 2, Szymańska, Jędrzejczyk, Szopińska, Mielczewska.
Patronem medialnym Startu jest elbląska gazeta internetowa portEl.pl