Niespodzianki nie było. Walczący o czwarte miejsce w tabeli Start nie dał rady Zagłębiu. Kibice mieli zapewne w pamięci mecz obydwu drużyn z pierwszej rundy w którym zdecydowanie lepsze były elblążanki, ale dzisiaj musiały one uznać wyższość gospodyń.
Pierwsza część pojedynku była niesamowicie wyrównana. Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Kingi Grzyb. Lubinianki odrobiły straty z nawiązką, ale nie potrafiły wypracować dużej przewagi. Start gonił wynik. Po kwadransie było 6:4. Zagłębie grało po chwili w osłabieniu i nasza drużyna doprowadziła do remisu. W 23 min. to elblążanki prowadziły 12:10. W końcówce pierwszej odsłony skuteczniejsze były jednak lubinianki i zespoły schodziły do szatni przy wyniku 13:13.
Druga część gry rozpoczęła się co prawda od trafienia Agnieszki Wolskiej, ale potem skuteczniejsze były gospodynie. Lider tabeli wygrywał 17:15, a na kwadrans przed końcem po golu
Karoliny Semeniuk-Olchawy na tablicy wyników było 21:18. W 55 min. podopieczne Bożeny Karkut powiększyły przewagę do czterech goli. Po bramce Joanny Obrusiewicz było 27:23 i Zagłębie nie dało już sobie wydrzeć zwycięstwa.
Elblążanki przegrały i przy zwycięstwie AZS Koszalin z KPR Jelenia Góra spadły na szóste miejsce w tabeli. To właśnie drużyna z Koszalina będzie rywalem Startu w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Jeśli podopieczne Antoniego Pareckiego wygrają, zajmą prawdopodobnie piątą lokatę. Start ma cały czas matematyczne szanse na czwarte miejsce, ale trudno przypuszczać, by Pogoń Szczecin straciła punkty w ostatnim pojedynku w Jeleniej Górze.
Zagłębie Lubin - Start Elbląg 30:26 (13:13) Zobacz
tabelę PGNiG Superligi.
Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko, Chojnacka – Breknus, Załęczna 4, Tracz, Piekarz, Pałgan 4, Semeniuk-Olchawa 11, Obrusiewicz 3, Paluch, Jelić 2, Lalewicz 2, Bader 1, Walczak, Jochymek 3.
Start: Sielicka, Kędzierska – Sądej, Waga 1, Cekała. Wolska 5, Janaczek, Jędrzejczyk, Szymańska 7, Aleksandrowicz 1, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska, Zoria 2, Grzyb 6, Koniuszaniec 4.