Podział punktów w Katowicach

38
21.08.2019
Podział punktów w Katowicach
Olimpia zeremisowała z GKS Katowice (fot.Michał Skroboszewski, arch. portEl.pl)
Po pierwszej połowie meczu w Katowicach można było być umiarkowanym optymistą, co do losów Olimpii w tym spotkaniu. Po bramce Damiana Szuprytowskiego żółto - biało - niebiescy prowadzili 1:0.  W drugiej części meczu gospodarze zdołali wyrównać i obie drużyny podzieliły się punktami. GKS Katowice - Olimpia Elbląg 1:1.
Mecz GKS – u Katowice z Olimpią Elbląg miał dla gospodarzy wymiar szczególny. 18 sierpnia 2018 r. po raz ostatni gospodarze wywalczyli trzy punkty na własnym boisku. Taka postawa zaowocowała m.in. spadkiem z zaplecza ekstraklasy. W tym sezonie w Katowicach GKS jeszcze nie zdobył punktu.
   Olimpia miała swoje problemy. Na skutek czerwonej kartki obejrzanej po sobotnim meczu z Widzewem Łódź trener Olimpii Adam Nocoń siedział na trybunach. Na ławce rezerwowych zastępował go Dariusz Kaczmarczyk. Kibice zastanawiali się, kto zastąpi Michała Kuczałka, który również musiał pauzować w dzisiejszym meczu.
   Olimpijczycy chcieli wykorzystać kiepska passę rywala na własnym boisku i na mecz wybiegli ustawieni ofensywnie, o czym najlepiej świadczy obecność dwóch nominalnych napastników: Michała Millera i Przemysława Brychlika w wyjściowej jedenastce.
   Goście dość szybko pokazali, że nie będą się w tym meczu wyłącznie bronić. Już w 5. minucie blisko dosięgnięcia piłki i stworzenia potencjalnie groźnej sytuacji był Tomasz Lewandowski. Niejako w odpowiedzi znów „potencjalnie groźną” sytuację mieli gospodarze. Po niepewnej interwencji Sebastiana Madejskiego, olimpijska bramka stała pusta, na szczęście elblążanie kontrolowali piłkę i nie dopuścili do zagrożenia ze strony gospodarzy.
   W miarę upływu czasu Olimpia przejmowała kontrolę na boisku. Jednak dużo było niedokładności w grze elblążan i to głównie uniemożliwiało udokumentowania przewagi zdobyciem bramki. Chociaż parę okazji było, jak np. kiedy Bruno Żołądź podawał do Przemysława Brychlika, ten nie opanował piłki i groźna akcja zakończyła się fiaskiem. W tej części meczu trzeba też zwrócić uwagę na grę dwójki stoperów elbląskich, która nierzadko w ostatniej chwili ratowała zespół z opałów. Przewagę Olimpii udokumentował nie kto inny, jak niezawodny Damian Szuprytowski. Pomocnik Olimpii wykorzystał błąd piłkarzy GKS – u, zdobył piłkę i pomknął w kierunku bramki gospodarzy. Tam z pomocą Michała Millera wyszedł na pozycję i ładnym strzałem wyprowadził Olimpię na prowadzenie.
   Po przerwie elblążanie nie zdołali dobić rywala. Już w pierwszych minutach drugiej części spotkania gospodarze mieli trzy rzuty wolne. Było groźnie, tym razem jednak skończyło się na strachu żółto – biało – niebieskich. Gospodarze uparcie dążyli do zdobycia bramki, a Olimpijczycy nie mieli specjalnie argumentów, żeby im się przeciwstawić. Kluczowa była tu niedokładność w grze, która uniemożliwiała wyjście z szybkim atakiem. GKS dopiął swego w 67. minucie, kiedy to po kolejnym rzucie rożnym Arkadiusz Woźniak umieścił piłkę w bramce Sebastiana Madejskiego. Żółto – biało – niebiescy mogą mówić o dużym szczęściu, ponieważ kilka minut później Michał Gałecki nie trafił w bramkę z kilku metrów. W drugiej części meczu to gospodarze byli bliżej zdobycia drugiego gola. Z sytuacji Olimpii warto wymienić tę z 69. minuty, kiedy to strzał Marcina Millera został zablokowany przez gospodarzy.
   Elblążanie nie mają dużo czasu na odpoczynek. W niedzielę na własnym boisku podejmują ostatnią drużynę w tabeli - Stal Stalową Wolę.
   
   GKS Katowice – Olimpia Elbląg 1:1 (0:1)
   Bramki
: 0:1 – Szuprytowski (38. min.), 1:1 – Woźniak (67. min.)
   
   Olimpia: Madejski – Sedlewski, Lewandowski, Wenger, Balewski, Miller (70' Prytuliak), Żołądź, Krasa, Szuprytowski, Demianuk, Brychlik (81' Ryk)
   
   Zobacz tabelę II ligi

   Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
SM

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Decydujcie się na strzały zza pola karnego!!! Punkt to punkt ZKS
KibolOE (2019.08.21)

info

23  
  0
Niepokonana nasza Olimpia Elbląg kochana!!!!!!.
(2019.08.21)
Na wyjeździe remis bierzemy w ciemno teraz jedziemy ze Stalai jest ok
KibicO (2019.08.21)

info

23  
  2
Brawo , teraz wygrac w Niedziele i bedzie super,dzieki za walke ,
Kibic OE (2019.08.21)

info

24  
  1
ile bylo fanow olimpi
(2019.08.21)
Nie wiem ? Ilu ?
(2019.08.21)
Brawo piłkarze, brawo trener, brawo ksiądz Paweł
kolega_szadoka (2019.08.21)

info

16  
  13
Napisałem pod innym artykułem, że remis biorę w ciemno. W pierwszej połowie Olimpia powinna prowadzic 3 do 1.Zas w drugiej oni przy cofnieciu się Olimpii powinni prowadzic 2 do 0.Remis jest wynikiem sprawiedliwym. Po Olimpii w drugiej połowie było widac zmęczenie meczem z Widzewem. Chcieli chłopaki tanim kosztem wygrac w Katowicach. Ale niestety im więcej u nich zmian. Tym bardziej mimo że wchodzili młodziezowcy byli blizej zwyciestwa. Także remis fajna sprawa zwłaszcza na boisku spadkowicza z 1 ligi. Spokojnie wypocząc do niedzieli i myślę że juz z Kuczim i trenerem Nocońiem po jutrzejszej decyzji PZPN pokonamy Stalowa Wolę. Olimpia do Bojuuuuu!!!
(2019.08.21)

info

17  
  1
Dobry i punkt, jedziemy dalej.. Hej OLIMPIO KOCHANA !!!
Zryciuch (2019.08.21)

info

14  
  1
Ta liga jest naprawde nieprzewidywalna. Rezerwy Lecha po klesce w Elblagu 4-0 wygraly dwa ostatnie mecze i juz sa w srodku tabeli. Widzew jest totalnie slaby i ledwo co zremisowali przegrany mecz, bo Leczna dala ciala w 2 minuty. Tu kazdy z kazdym moze wygrac. Oby wygrac z outsiderem w niedziele, bo Stal widac ze tez nic nie gra.
(2019.08.21)