Olimpia zainaugurowała na czwórkę (piłka nożna)

2
23.03.2009
Olimpia zainaugurowała na czwórkę (piłka nożna)
(fot. PS)
Od planowej wygranej z outsiderem ligi wiosenne zmagania rozpoczęli żółto-biało-niebiescy. Elblążanie w efektownym stylu rozprawili się z ostatnią w tabeli Spartą Augustów, wygrywając 4:0. Bohaterem meczu był strzelec trzech goli Anton Kolosov. Niestety, cieniem na dobrym występie kładzie się bardzo poważna kontuzja Krzysztofa Biegańskiego, który w 18. minucie meczu opuścił boisko ze skomplikowanym złamaniem prawej nogi.
Drugi elbląski zespół Concordia w swoim pierwszym występie ligowym w 2009 roku zremisował w Łapach z tamtejszą Pogonią 1:1. Zwycięstwo i trzy punkty wymknęły się pomarańczowo-czarnym z rąk już w doliczonym czasie gry. Olimpia Elbląg - Sparta Augustów Hatrrick Kolosova, poważna kontuzja Biegańskiego Przez niespełna kwadrans meczu na stadionie przy Agrykola goście starali się dotrzymywać kroku liderowi ligi, ale i tak nie ustrzegli się w tym czasie paru błędów, po których było bardzo groźnie pod bramką Sparty. W pierwszych piętnastu minutach groźnie na bramkę Karola Śliwińskiego strzelali Anton Kolosov, Krzysztof Biegański i Mateusz Kołodziejski. Jedno z tych uderzeń, fantastyczny strzał Kolosova w pełnym biegu, w samo okienko, było ozdobą sobotniego pojedynku. Uderzenie to miało miejsce w 9. minucie gry i w tym właśnie momencie Olimpia objęła prowadzenie, które później systematycznie powiększała. W 17. minucie meczu doszło do dramatycznego wydarzenia w polu karnym gości. Napastnik gospodarzy Krzysztof Biegański został wzięty w kleszcze przez obrońcę Aleksandra Filipowa i bramkarza w wyniku czego doznał poważnej kontuzji - złamania kości piszczelowej i kości strzałkowej. Ten uraz oznacza, że młody zawodnik będzie wyłączony z gry przez przynajmniej pół roku. Po pięciu minutach od tego nieprzyjemnego zdarzenia Olimpia prowadziła już 2:0, a swojego pierwszego gola w oficjalnym meczu elbląskiej jedenastki zdobył Mateusz Kołodziejski, który został sprowadzony do Elbląga w przerwie zimowej. Wykorzystał on dokładne dośrodkowanie Michała Stawińskiego z prawej strony boiska i mocnym uderzeniem nie dał żadnych szans golkiperowi Sparty. Jeszcze przed przerwą na 3:0 podwyższył najlepszy na boisku Kolosov, który ograł jak juniorów obrońców z Augustowa i mierzonym uderzeniem z 19 metra pokonał golkipera rywali. Rozgrywający świetne zawody Ukrainiec dał o sobie znać zaraz na początku drugiej części meczu, kiedy to oddał strzał na bramkę Sparty i piłka po raz czwarty zatrzepotała w siatce, a popularny „Antonio” skompletował hattricka. W drugiej połowie olimpijczycy mogli zdobyć kolejne bramki, ale nie wykorzystali kilku dogodnych okazji. Najlepszą zmarnował Kołodziejski, który w 58. minucie przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Groźnie na bramkę gości strzelali także Karol Styś (uderzenie „szczupakiem” minimalnie przefrunęło nad poprzeczką) i Mateusz Roszak, który zmusił do maksymalnego wysiłku bramkarza Sparty po strzale przy słupku w 65. minucie. Głośno odliczający kolejnego gole kibice domagali się piątej bramki dla Olimpii, ale ta ostatecznie nie padła i mecz zakończył się „zaledwie” czterobramkowym zwycięstwem żółto-biało-niebieskich. W środę hit przy Agrykola Teraz przed Olimpią mecz z lokalnym rywalem Concordią. W środę 25 marca o godz. 16 na stadionie przy Agrykola dojdzie do pojedynku pomiędzy dwoma elbląskimi zespołami. Prowadząca w tabeli Olimpia wystąpi tym razem w roli gościa, gdyż zajmująca trzecią lokatę Concordia jest formalnie gospodarzem tego spotkania. Trener o meczu Tomasz Wichniarek (trener Olimpii): - Łatwa wygrana, dobrze wprowadził się Kołodziejski, który zdobył gola, o grze pozostałych „nowych” nie można zbyt wiele powiedzieć, bo Radek Kuć w bramce miał pracy jak na lekarstwo, goście oddali chyba jeden czy dwa strzały w światło bramki i nie były to trudne uderzenia. Darek Łożyński i Andriy Habyan zagrali dość krótko, ale na pewno poprawnie. Antona nie muszę chwalić, bo od dłuższego czasu prezentuje bardzo dobrą formę i widać, że spokojnie zastąpi Piotra Trafarskiego, o co tak martwili się kibice. Przykra sprawa to uraz Krzysia Biegańskiego. To młodzieżowiec, co ogranicza mi pole manewru, jeśli chodzi o grę trzech młodzieżowców, do tego to poważny uraz, złamanie dwóch kości - piszczelowej i strzałkowej. Zapowiada się przynajmniej półroczna absencja Krzyśka, który ostatnio również prezentował bardzo wysoką dyspozycję. Wiem, że przeszedł już operację [rozmowa przeprowadzona w niedzielę 22 marca - przyp. BAR], przebiegła ona zdaniem lekarzy pomyślnie, bez żadnych komplikacji. Odwiedziłem go wraz z prezesem w szpitalu, podobnie jak koledzy z zespołu. Krzysiek czuje się dobrze i wyraził chęć jak najszybszego powrotu do pełnej dyspozycji i gry. Czego mu oczywiście wszyscy życzymy. [fotor] Olimpia Elbląg - Sparta Augustów 4:0 (3:0) 1:0 - Kolosov (9.), 2:0 - Kołodziejski (22.), 3:0, 4:0 - Kolosov (43., 47.) Olimpia: Kuć - Kitowski, Stawiński (75. Kopycki), Treszczotko, Anuszek (67. Łożyński), Chmielecki, Roszak, Nowacki, Kołodziejski, Kolosov (67. Habyan), Biegański (18. Styś) Sparta: Śliwiński - Czereszewski, Pabian, Mężyński (49. Sieczkowski), Chabasiński, Bienasz (60. Zyskowski), Filipow, Niedźwiecki (46. Stefanowski), Domalewski (81. Kwapień), Wilczewski, Sobolewski Żółte kartki: R. Anuszek (Olimpia) - Domalewski, Sobolewski, Bienasz, Pabian (Sparta) Widzów: 600 Sędziował: Piotr Szczypiński (Iława) Obserwator: Tadeusz Hrynaszkiewicz (Suwałki). Pogoń Łapy - Concordia Elbląg Niefart Concordii Concordia wróciła z Łap z tylko jednym punktem, mimo że w 90. minucie meczu prowadziła 1:0. Niestety, w doliczonym czasie gry do siatki gości trafił Marcin Miłosiewicz i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Zaważyła nieskuteczność Od samego początku swojego pierwszego wiosennego meczu Concordia osiągnęła wyraźną przewagę i zagrażała bramce Adama Ciulkina. Owocem naporu gości z Elbląga był gol Mariusza Włodarczyka w 13. minucie gry. Napastnik Concordii wyskoczył najwyżej w polu karnym do piłki zagranej z rzutu rożnego przez Daniela Ciesielskiego i uderzeniem głową dał prowadzenie pomarańczowo-czarnym. Po strzelonej bramce zespół z Elbląga nadal wyraźnie dominował na boisku i stwarzał sobie kolejne sytuacje, niestety, szwankowała skuteczność. Wyłącznie z tego powodu obie drużyny zeszły do szatni przy minimalnym prowadzeniu elblążan. Pechowa końcówka Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, nadal stroną przeważającą byli zawodnicy Lecha Strembskiego, ale cudów w bramce dokonywał golkiper Pogoni Ciulkin, który w sobie tylko znany sposób w 50. minucie meczu obronił uderzenie Włodarczyka. Nieliczne ataki gospodarzy kończyły się zazwyczaj na dobrze dysponowanej obronie Concordii, choć w 59. minucie niemałymi umiejętnościami wykazać się musiał bramkarz Tomasz Kowalski, który instynktownie wybronił uderzenie Łukasza Kula. Kiedy wydawało się, że nic nie może się już stać i Concordia wywiezie z Łap trzy punkty, w doliczonym czasie gry Pogoń wykonywała rzut wolny sprzed linii pola karnego. Tomasz Kozicz próbował strzelać, do piłki dopadł Miłosiewicz, głową zmienił jej lot i futbolówka wpadła do bramki obok bezradnego i zaskoczonego Kowalskiego. W chwilę po tym arbiter gwizdnął po raz ostatni i goście zamiast z kompletem, wrócili od Elbląga z jednym punktem. Pogoń Łapy - Concordia Elbląg 1:1 (0:1) 0:1 - Włodarczyk (13.), 1:1 - Miłosiewicz (90.+1) Pogoń: Ciulkin – Gumieniak, Kulesza, P. Łapiński, Kesler, Halicki (46. Kozicz), Kul, Gąsowski, Miłosiewicz (90. Leśniewski), Czarnowski (72’ Budzicki), Gościk (66. Kochanowski) Concordia: Kowalski - Brzyski, Lepczak, Bogdanowicz, Sielezin, Sambor, Ciesielski (65. Florek), Machiński (90. Wiercioch), Gryka, Włodarczyk (70. J. Zielonka), Masztaler (75. Tomczyk) Widzów: ok. 200. Komplet wyników 17. kolejki III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej: Olimpia Elbląg - Sparta Augustów 4:0, Pogoń Łapy - Concordia Elbląg 1:1, Olimpia Zambrów - Supraślanka Supraśl 0:0, Czarni Olecko - Warmia Grajewo 2:2, Orzeł Kolno - Vęgoria Węgorzewo 2:0. Mrągowia Mrągowo - Cresovia Siemiatycze, Sokół Sokółka - Start Działdowo, MKS Mielnik - Huragan Morąg przełożone na inne terminy. Zobacz tabele
BAR

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Nie ma Zawady, nie ma komu strzelać bramek
Ha, ha, ha (2009.03.23)

info

0  
  0
galerie z meczu sa na tej stornie http://elblagsportowy.pl/index.php?id=news&idd=59 oby tak dalej
zawsze olimpia (2009.03.23)

info

0  
  0



Reklama X