O tym jak zobaczyliśmy... stadion

24
17.10.2012
O tym jak zobaczyliśmy... stadion
We wtorek na Stadionie Narodowym mógł się odbyć mecz piłki wodnej (Fot. KK).
Kilka godzin w autobusie, nieprzespana noc, stracone pieniądze, a przede wszystkim to, że nie mogliśmy zobaczyć w akcji Rooneya i spółki. Kto zafundował taki los elbląskim kibicom polskiej reprezentacji? Czy dzisiaj dojdzie do meczu Polska – Anglia?  
Spragnieni wrażeń dotarliśmy po kilku godzinach jazdy do Warszawy. Każdy zmęczony po pracy, ale pełen optymizmu i wiary, że po blisko czterdziestu latach uda nam się drugi raz w historii ograć Anglików. Choć pogoda nie rozpieszczała, nie miało dla nas znaczenia, że trochę zmokliśmy... w końcu liczy się tylko to, że za moment zaśpiewamy Mazurka Dąbrowskiego.
   Jesteśmy na stadionie kilka godzin przed meczem... obiekt marzenie. Jakiś kibic z boku mówi – Aż nie do uwierzenia, że to w Polsce mamy taki stadion.
   Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że przez kilka błędnych decyzji, to właśnie o naszym kraju będzie tak głośno. Dzisiaj śmieje się z nas cały piłkarski świat. W Anglii mówią nawet, że Polska to dziwny kraj, bo w czasie EURO 2012, gdy było gorąco dach był zasunięty, a w październiku nikt nie wpadł na to, by wcisnąć jeden guzik.
   Żyjemy w dobie internetu i każdy z nas choćby jadąc na urlop sprawdza jaka będzie pogoda, więc nie trafia do mnie tłumaczenie pani Agnieszki Olejkowskiej, rzeczniczki PZPN-u, że pogody nie da się przewidzieć. Przepis mówi, że mecz musi się odbywać w takich samych warunkach jakie panują w czasie ostatniego treningu, więc dach w czasie pojedynku Polska – Anglia powinien być otwarty. I tu się rodzi pytanie czy nie mógł on zostać otwarty na godzinę, czy pół godziny przed meczem?
   A jeśli nie mógł z powodów technicznych, to co z drenażem na Stadionie Narodowym? Byłem na tym meczu (to znaczy stadionie) i deszcz faktycznie padał dość długo, ale nie nazwałbym tego ulewą. Myślę, że gdyby to spotkanie miało się odbyć na stadionie przy Agrykola lub przy Moniuszki doszłoby ono do skutku. Jeśli w czasie opadów płyty boiska na drugo i trzecioligowych stadionach wchłaniają wodę lepiej niż na stadionie wartym 1,915 mld zł, to jest to po prostu przerażające...
   Kolejnym skandalem jest fakt przełożenia meczu na środę. Dla wielu z nas wraz z tą decyzją skończyły się marzenia o zobaczeniu piłkarskiego szlagieru. Z naszej grupy trzy osoby zdecydowały się zostać na noc w Warszawie. Czy zobaczą mecz? O tym przekonamy się o godzinie 12, bo wtedy ma być podjęta ostateczna decyzja o tym czy spotkanie się odbędzie.
   Straciliśmy czas, pieniądze i co najważniejsze możliwość zobaczenia w akcji biało-czerwonych. Już teraz w mediach trwa dyskusja o tym, kto jest winny i kto poniesie odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że w największym stopniu za całe zamieszanie już zapłacili kibice.
   
   Dla rozczarowanych kibiców mamy pierwszy żart dotyczący wczorajszego wydarzenia:
   - Idziesz dzisiaj na mecz? - pyta jeden kibic drugiego.
   - Nie, pójdę jutro.
    
ppz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nic śmiesznego. Elblążanie też wkrótce beda zdejmować dachy ze swoich dacz, podatek od deszczówki wszystkim da po kieszeni!!!
reinman (2012.10.17)

info

0  
  0
oto Polska właśnie!!!!!
(2012.10.17)

info

0  
  0
jeżeli ktoś ma deficyty w zakresie logicznego myślenia to chodzi -jeżdzi na takie mecze i traci kasę, bez względu na to czy one się odbywają czy nie, nie rozumiem żalu autora tekstu? nad czym się żali? nad swoją naiwnością? kto normalny ogląda mecze tej zbieraniny sponsorowanej przez nieudaczników z PZPN?
kibic normalny (2012.10.17)

info

0  
  0
meczu nie było, ale za to były inne atrakcje, bezpłatne bicze wodne dla każdego chętnego
basenowy (2012.10.17)

info

0  
  0
cały ten nasz kraj jest śmieszny, drogi budowane drożej niż na zachodzie po kilku tygodniach się zapadają lub tworzą ogromne koleiny, mosty nad rzekami tak budowany że ani po nich przejechac ani pod nimi przepłynąć, stadiony tak budowane, że aż żaby rechoczą. Moim zdaniem wszystkiemu temu winien jest PSL bo siedzi przy korycie od 20-tu lat czy to koryto bardziej z lewej czy prawej strony. W Chinach kilka osób za takie malwersacje i jawne przekrety by rozstrzelali i moze kolejni by się zastanowili.
Matteoo (2012.10.17)

info

0  
  0
Reprezentacja zarabia kupe kasy, ale zeby pograc w deszczu to juz nie. A Balszczykowski, ze na takiej murawie nie byloby finezyjnej pilki. Eh. .. laleczki sie zrobili z nich. Kiedys grano w gorszych warunkach!!!
(2012.10.17)

info

0  
  0
I po co było jechać?
antykibic (2012.10.17)

info

0  
  0
to jest obraz kraju i Elbląga za rządów PO - totalna katastrofa
(2012.10.17)

info

0  
  0
Niestety ale murawa przy Moniuszki nie wchłania lepiej wody, niż Stadion Narodowy
bysior (2012.10.17)

info

0  
  0
tusk i barbarzyńska policja zamykająca stadiony zafundowali Wam taki los. Nawet z Stalina liczyła sie publiczność na stadionach.
zna"f'ca (2012.10.17)

info

0  
  0



Reklama X