Niespodziewana porażka Startu w Chorzowie (piłka ręczna)

34
23.01.2016
Niespodziewana porażka Startu w Chorzowie (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska
Szczypiornistki Startu poniosły trzecią w tym sezonie porażkę. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy, praktycznie przez cały mecz musiały gonić wynik, jednak w końcówce mocniejsze były chorzowianki, które ostatecznie wygrały 24:22.
Start wyjechał z Elbląga już w piątek, jednak najpierw zatrzymał się w Kobierzycach, gdzie rozegrał mecz 1/8 finału Pucharu Polski. Zgodnie z przewidywaniami, elblążanki wysoko pokonały I-ligowy KPR i awansowały do ćwierćfinału. Dziś nasza drużyna pojechała do Chorzowa, by zmierzyć się z nieobliczanym na swoim parkiecie Ruchem. Zawodniczki Startu nie raz podkreślały, że ciężko im się tam gra, głównie przez kibiców, którzy robią ogromny hałas na hali. Mimo to, faworytem w tym pojedynku był EKS, który uzbierał o dziewiętnaście punktów więcej od chorzowianek. Warto przypomnieć, że od tego sezonu w Ruchu gra była zawodniczka Startu Lidia Żakowska, która jest mocnym punktem swojej drużyny i w klasyfikacji najlepszych strzelczyń ligi zajmuje trzecią pozycję.
   
   Od początku meczu to nasza drużyna musiała gonić wynik. Elblążanki swoją pierwszą bramkę rzuciły dopiero w 4. minucie meczu, a do wyrównania na 2:2 doprowadziła Aleksandra Dankowska. W kolejnych akcjach Start był nieskuteczny i nie potrafił pokonać chorzowskiej bramkarki. Gospodynie z kolei odskoczyły na dwa gole, a w 11. minucie prowadziły już trzema trafieniami. W kolejnych minutach obraz gry się nie zmienił. Obie drużyny starały się grać twardo w defensywie i kibice rzadko mogli się cieszyć z efektownych rzutów. Gospodynie, po trafieniu Lidii Żakowskiej, prowadzili już 10:6 w 20. minucie meczu. Ostatnie minuty pierwszej połowy należały do zawodniczek Startu. Do siatki trafiła Ewa Andrzejewska oraz Sylwia Lisewska. Wynik pierwszej połowy na 11:9 ustanowiła Aleksandra Dankowska wykorzystując rzut karny.
   Wydawało się, że nasze piłkarki wyciągną wnioski z pierwszych trzydziestu minut spotkania i po zmianie stron nie tylko odrobią straty, ale zdominują teoretycznie słabszego rywala. Gra jednak od początku toczyła się praktycznie bramka za bramkę i w 40. minucie było 15:13. Chwilę później do siatki trafiła Joanna Waga, kolejną bramkę dorzuciła Magda Balsam i tablica wyników wskazywał remis. Po atomowych rzutach Sylwii Lisewskiej, EKS wyszedł na prowadzenie 20:18. Wydawało się, że elblążanki złapią w końcu wiatr w żagle i odskoczą rywalkom. Niestety zdeterminowane gospodynie na to nie pozwoliły, a wręcz przeciwnie zanotowały trzy trafienia z rzędu. Ruch dość łatwo znajdował drogę do elbląskiej bramki. O zwycięstwie miało zadecydować ostatnie pięć minut meczu. Niewykorzystanie rzutu karnego oraz sytuacji sam na sam z bramkarką się zemściły. Zmęczone piłkarki Startu nie potrafiły zatrzymać Ruchu i ostatecznie przegrały 22:24.
   
   Ruch Chorzów - Start Elbląg 24:22 (11:9)
   Start
: Szywerska, Sielicka - Waga 6, Lisewska 5, Jędrzejczyk 3, Dankowska 3, Balsam 2, Kwiecińska 1, Świerżewska 1, Andrzejewska 1, Muchocka, Szopińska, Pinda, Gerej.
   
   Kolejny mecz Start zagra w Gdyni 27 stycznia z miejscowym Vistalem. Klub kibica organizuje wyjazd na to spotkanie. Chętni proszeni są o zgłaszanie się pod nr tel. 509-531-250.
   
   Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
   
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Brawo dla zarządu za podjęcie decyzji by dziewczyny grały mecz dzień po dniu!
Herkules (2016.01.23)

info

11  
  2
Nie zawsze się wygrywa, a szczególnie jeżeli mecze rozgrywane są tak często. Dlatego czy się to komuś spodoba czy nie z Gdyni również nasze nie przywiozą dobrego wyniku. Pewne osoby powinny zastanowić się nad sensem grania w pucharach co negatywnie przenosi się na ligę.
(2016.01.23)

info

3  
  5
Puchary ok, to będzie procentować, tak czy siak. Ale nikt nas nie zmuszał do grania wczoraj.
hd (2016.01.23)

info

10  
  0
Zgadzam się, Pogoń w zeszłym sezonie dotarła do finału pucharów a mimo to zdobyły brąz mp, więc spokojnie. Wszyscy na Gdynię.
Bma (2016.01.23)

info

7  
  0
przegrać z drużyną która miała bilans bramkowy - 81 a my na plusie. .. bezcenne.
tatalech2 (2016.01.23)

info

8  
  3
wie ktoś kiedy zagra Matuszczyk ?
(2016.01.23)

info

4  
  0
Połowa lutego
Odpowiedzosylwii (2016.01.23)

info

3  
  0
To nie wina dziewczyn, że mają zjeb. .. .w zarządzie. Kto decydował o takim terminarzu? Chcąc zagrać puchar Polski z ligą w jeden weekend trzeba było pierwszy mecz zagrać z Ruchem w sobotę, a z klasę niżej notowanym rywalem z Kobierzyc w niedzielę. A tak nasze musiały 6-7 godzin jechać do Kobierzyc. Następnego dnia 2-3 godziny do Chorzowa i po ciężkim wysiłku zabrakło pary na druga połowę z Chorzowem. My z tymi działaczami z CBŚ i Startu nie będziemy robić wyników, bo sami sobie strzelamy samobóje. JAk nie bilety po 20 zł w europejskich pucharach. dwa razy drożej iż w lidze. To Lublin robi odwrotnie i z dużo mocniejszą norweską drużyną obniża bilety o dwa razy dla kibiców, którzy byli na wcześniejszym meczu ligowym. A teraz następny samobój z graniem z silniejszym przeciwnikiem na drugi dzień. Kto tam rządzi i decyduje? Podajcie nazwiska i ich karierę tych ze Startu i CBŚ.
(2016.01.23)

info

2  
  1
Boli, ale GRAMY dalej !!!! Internetowych troli proszę o odpuszczenie sobie komentowania po pierwszym słabszym występie. Mam nadzieję że to tylko lekka zadyszka przez masakryczny terminarz i w Gdyni wróci uśmiech i ta dobra gra. Wszyscy na Gdynię !
krzychu7777 (2016.01.23)

info

8  
  1
Wina osób, osoby organizującej mecze dzień po dniu. Jak chcieliście zagrać dwumecz trzeba było mecz ze słabszą drużyną zagrac w niedzielę po meczu w Chorzowie i byłoby łatwiej w drugim meczu. Same samobóje działaczy. Ta sprawa i biletów na europejskie puchary. Zawodniczki grają a działacze psują
(2016.01.23)