Teoretycznie nietrudno wskazać faworyta najbliższego meczu w Kołobrzegu. Będzie nim Olimpia Elbląg, która w ostatniej kolejce wygrała z będącą „na fali” Olimpią z Zambrowa, a dodatkowo Kotwica Kołobrzeg zajmuje obecnie przedostatnią pozycję w tabeli. Oprócz tego Kotwica mocno trzyma się dna i nie wygrała meczu od września. Jednak jak wiemy żółto-biało-niebiescy także mają swoje problemy i na wyjazdowe przełamanie czekają jeszcze dłużej.
Czarna seria
W sobotę 12 listopada seria Olimpii bez zwycięstwa na boisku przeciwnika będzie trwała już od 154 dni! Będzie to już ósma próba elbląskiej drużyny na zdobycie kompletu punktów na terenie przeciwnika w II lidze. Czarna seria się wydłuża, ale do niechlubnego rekordu Lecha Poznań jeszcze daleka droga. Lech nie wygrywał na wyjeździe między sierpniem 1962 r., a kwietniem 1974 r. czyli przez 36 meczów!
Rzecz jasna to żadne pocieszenie, ale jak widzimy nawet najgorsza passa kiedyś się skończy. Przy ewentualnym zwycięstwie z Kotwic, Olimpia zakończy rundę jesienną w górnej części tabeli. Oczywiście przypominamy, że na rok 2016 zaplanowane są jeszcze dwie kolejki z rundy wiosennej. Jeżeli aura pozwoli, Olimpia zagra w Częstochowie z Rakowem (19.11) oraz w Elbląg z Polonią Bytom (26.11).
Rotacje W ostatnim meczu widzieliśmy kilka zmian w ustawieniu Olimpii, m.in. Łukasz Pietroń mógł poczuć się jak swój imiennik z kadry Polski, czyli Łukasz Piszczek. Zagrał na prawej obronie i szczerze należy przyznać, że zaprezentował się przynajmniej przyzwoicie. – W wielu mediach napisali, że graliśmy trójką w obronie (śmiech)… Nie uszanowali „Piszczka” chociaż chłopaki zaczęli mówić na mnie „Bronek Ivanovic” – podsumował Łukasz Pietroń.
Oprócz formacji obronnej były również zmiany w linii pomocy. Obok pewnika Sokołowskiego wystąpił Adam Wolak, a na prawym skrzydle zagrał – dawno nie widziany od pierwszych minut – Damian Szuprytowski, który odwdzięczył się strzeleniem drugiej bramki. Trener Boros pracuje spokojnie i jak widzimy rotuje piłkarzami. Można śmiało założyć, że w najbliższym meczu będą kolejne rotacje w składzie.
Pietroń o przełamanie z byłą drużyną
Sobotnie spotkanie będzie pierwszą konfrontacją Olimpii i Kotwicy w historii. W szeregach Olimpii jest za to piłkarz, który przeszłości występował także w Kotwicy Kołobrzeg, ale był to bardziej epizod niż pierwszoplanowe występy. Łukasz Pietroń zagrał w dwóch meczach jako zawodnik Kotwicy, a po rundzie spędzonej w Kołobrzegu zmienił barwy na… żółto-biało-niebieskie.
- Miałem 18 lat, a trenerem był Tomasz Arteniuk, który ściągnął mnie do Kołobrzegu. Nie grałem, a potem przeszedłem do Elbląga. Gdy podpisywałem kontrakt trenerem Olimpii był jeszcze Tomasz Wichniarek, ale pierwsze zajęcia poprowadził już Tomasz Arteniuk – wspominał Pietroń, dodając z uśmiechem: - Trener powiedział, że przez pół roku w Kołobrzegu przygotowywał mnie fizycznie, psychicznie i taktycznie, żebym mógł grać w Olimpii.
Łukasz Pietroń jest nadal liderem klasyfikacji strzelców, ale bramki nie strzelił od czterech meczów. Czy sobota okaże się przełomowa i oprócz zwycięstwa Olimpii bramkę ponownie strzeli Pietroń? Tego bohaterom i kibicom elbląskiej drużyny życzymy.
Mecz odbędzie się w sobotę 12 listopada o 17. Transmisję z meczu przeprowadzi kanał
miastokolobrzeg dostępny na YouTube.
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg