Kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Moniuszki zobaczyli przeciętne widowisko piłkarskie. Olimpia 2004 miała przewagę w posiadaniu piłki, ale w decydujących momentach brakowało dokładności. Wynik mógł otworzyć już w 12 min. Kamil Piotrowski, który uprzedził obrońców, ale piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę. Po chwili groźnie zaatakowali goście, a po uderzeniu Bogdana Miłkowskiego dobrze obronił Mateusz Imianowski. Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy strzelał Kamil Kopycki. Tym razem po uderzeniu z dystansu piłkę sparował na rzut rożny bramkarz gości.
Już w przerwie było wiadomo, że walczący o III ligę Płomień Ełk zremisował 0:0 z Romintą Gołdap i w tym momencie elblążanom brakowało wygranej, by cieszyć się z awansu. Niestety w drugiej połowie Olimpia 2004 poza jednym strzałem z 18 metrów nie zagroziła bramce gości. OKS zagęścił środek pola i żółto-biało-niebiescy mieli problemy z rozgrywaniem piłki. Na domiar złego w 90 min. goście zdobyli zwycięskiego gola. Po rzucie wolnym piłka wstrzelona w pole karne przez Bogdana Miłkowskiego minęła obrońców i bramkarza i ku zaskoczeniu wszystkich wpadła do bramki.
[fotoc]
Porażka z OKSem bardzo skomplikowała sytuację elblążan, co do awansu. Olimpia 2004 nadal zajmuje drugie miejsce w tabeli, ale ma już tylko dwa punkty przewagi nad olsztynianami. Do końca rozgrywek IV ligi pozostały do rozegrania dwie kolejki spotkań. Za tydzień żółto-biało-niebiescy zagrają na wyjeździe z Romintą Gołdap.
Zobacz
wyniki i
tabelę IV ligi.
Powiedzieli po meczu:
Dariusz Kaczmarczyk- Szkoda straconej szansy, mogliśmy świętować, a nic z tego nie wyszło. Zabrakło dokładności. Jestem zadowolony tylko z momentów naszej gry. Stworzyliśmy dzisiaj mało sytuacji podbramkowych. Dzisiaj jesteśmy załamani, ale w tygodniu się pozbieramy i będziemy nadal walczyli o upragniony awans.
Łukasz Gomola (OKS II Olsztyn)- To był bardzo ciężki mecz, mieliśmy dużo szczęścia w końcówce, ale sprzyja ono lepszym. Wiedzieliśmy dobrze co i jak mamy grać. Wyglądało to dobrze szczególnie w drugiej połowie, w pierwszej mieliśmy więcej problemów. Cieszymy się z wygranej, tym bardziej, że mecze derbowe są zawsze szczególne. Nadal jesteśmy w grze o awans.
Olimpia 2004: Imianowski, Anuszek R., Brzezicki, Molga, Śmigielski, Kopycki (88' Gorgol), Skierkowski, Mierzejewski, Augustyńczyk (65' Sierechan), Piotrowski, Baran (81' Bykowski).