Meblarze słabsi w meczu ostatnich drużyn (piłka ręczna)

41
24.03.2017
Meblarze słabsi w meczu ostatnich drużyn (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska
W mecz dwóch outsiderów PGNiG Superligi mężczyzn zwycięsko z bezpośredniego starcia wyszli piłkarze Zagłębia Lubin. Podopieczni Pawła Nocha pokonali elblążan po raz drugi w tym sezonie, tym razem 33:29. Zobacz zdjęcia.
Zarówno Wójcik, jak i Zagłębie nie mogą zaliczyć tego sezonu do udanych. Podopieczni Jacka Będzikowskiego wygrali do tej pory trzykrotnie i zgromadzili siedem punktów, rywale z czterema zwycięstwami na swoim koncie uzbierali dziesięć punktów. Obie ekipy usilnie starają się wydostać z ostatnich miejsc swoich grup, jednak mogą mówić o sporym pechu, kilkukrotnie przegrywając tylko jedną bramką. W pierwszej rundzie Zagłębie bez problemów rozprawiło się z Meblarzami rzucając im 29 bramek, a tracą jedynie 19. Dziś nasz zespół miał jeszcze bardziej utrudnione zadanie, bowiem kolejni gracze narzekali na urazy. Na ławce kontuzjowanych zasiadł również Sebastian Ram i Jakub Moryń.
   Pierwsze minuty były bardzo wyrównane i trwała naprzemienna wymiana ciosów. Wynik spotkania otworzył Mikołaj Kupiec, a do wyrównania doprowadził Krzysztof Pawlaczyk. Nasi zawodnicy dość długo konstruowali swoje akcje, rywale natomiast przeciwnie dość szybko trafiali do siatki i stanowili duże zagrożenie szczególnie ze skrzydła. Ostatni remis w dzisiejszym meczy padł po golu Arkadiusza Motyro, który doprowadził do stanu 5:5. W kolejnych akcjach nasi piłkarze wywalczyli aż trzy rzuty karne, jednak na bramkę nie zamienił go ani Adam Nowakowski, ani Jakub Olszewski, ani Bartosz Janiszewski. Gdy kolejne dwie bramki zanotował Jan Czuwara, Zagłębie prowadziło już 9:5. Po przerwie na żądanie, trwającą sześć minut niemoc strzelecką przerwał Paweł Adamczak, grający dziś także na pozycji skrzydłowego. Od 16. minut znów na parkiecie dominowali przyjezdni, którzy wykończyli trzy akcje i mieli już sześć goli przewagi. Nasi piłkarze walczyli jednak ambitnie, wykorzystali błędy rywali i zminimalizowali dystans do trzech bramek (11:14). Błędy przy podaniach i dobre interwencje Jakuba Skrzyniarza pozwoliły lubinianom na kolejną serię skutecznych rzutów i ponowne odskoczenie na sześć goli. Do końca pierwszej połowy obie drużyny rzuciły po trzy gole i na przerwę zeszły przy wyniku 14:20.
   Początek drugiej odsłony zawodów miał podobny przebieg co pierwsze minuty meczu, bo gra toczyła się bramka za bramkę, aż do stanu 19:24. W tym czasie bardzo skuteczny w ekipie przyjezdnych był Arkadiusz Moryto, który rzucił dla swojej drużyny aż trzy bramki. Wspomniany zawodnik nie tylko świetnie biegał do kontr, ale także wykorzystał cztery rzuty karne w dzisiejszym meczu. Sędziowie wielokrotnie odgwizdywali faule i odsyłali zawodników na ławkę kar. Elblążanie nawet grając w podwójnej przewadze mieli spore problemy w ataku. W 48. minucie, po golu Dawida Przysieka, tablica wyników wskazywała już 21:29. Ośmiobramkowe prowadzenie przyjezdni utrzymywali do 53. minuty. Od tego czasu nasi piłkarze rozpoczęli szaleńczą pogoń. Dwukrotnie do siatki trafił Jakub Olszewski, po jednym golu zanotował Grzegorz Dorsz oraz Adam Nowakowski i Meblarze doszli na cztery bramki. W międzyczasie między słupkami kilkoma dobrymi interwencjami popisał się Bartosz Dudek. Swoich piłkarzy postanowił uspokoić Paweł Noch, prosząc o przerwę. Niestety elblążanom zabrakło już czasu na odrabianie dalszych strat. Wójcik przegrał 29:33 i pozostaje ostatnią drużyną w ligowej tabeli.
   
   Meble Wojcik Elbląg - Zagłębie Lubin 29:33 (14:20)
   Wójcik:
Dudek, Fiodor - Adamczak Paweł 7, Olszewski 6, Nowakowski 5, Adamczak Piotr 4, Dorsz 3, Janiszewski 3, Kupiec 1, Żółtak, Malandy.
   Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz - Moryto 9, Stankiewicz 5, Czuwara 5, Przysiek 4, Szymyślik 4, Dzono 4, Pawlaczek 1, Bartczak 1,Kużdeba, Wolski.
   
   Kolejny mecz Meblarze zagrają na własnym parkiecie 1 kwietnia o godz 18:30 z Chrobrym Głogów.
   
Anna Dembińska

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Hahahaahah Smuteczek
TYLKOEKS1W2 (2017.03.24)
żałuję, że tylko 100 zł postawiłem na przegraną stolarzyn po sympatycznym kursie :)
(2017.03.24)
Rozpędzić i do roboty na stolarnie
Leszek w (2017.03.24)
Tradycji stało się zadość, wstyd.
(2017.03.24)

info

8  
  6
.osiągnięto dno. Pozostało jeszcze 2m mułu.
elka (2017.03.24)

info

9  
  6
Jak oni robią takie meble jak grają to tylko pogratulować
tatalech (2017.03.24)

info

7  
  4
Po co ta bylo awansować do tej ligi trzeba bylo jeszcze grac wi tej 1 lidze a później awansować wstyd
Pilkarz reczny (2017.03.24)

info

7  
  4
Jakość gry taka sama jak jakość mebli... Szafka na buty rozpadła mi się po dwóch miesiącach. Miejmy nadzieję, że ta drużyna także się rozpadnie i to jak najprędzej, bo wstyd dla ELBLĄGA idzie na całą Polskę
BolekInspirator69 (2017.03.24)
Powinni brać chyba pracowników ze stolarnii. Wyniki byłyby zdecydowanie lepsze, bo pracownicy są na pewno w lepszej kondycji, gdyż pracują ciężko za marne pieniądze- to się nazywa wyzysk. Z kolei piłkarze Wójcika nie pracują a dostają duże pieniądze- to się nazywa marnotractwo.
Obserwator1298 (2017.03.24)

info

9  
  2
Ty jesteś wstydem dla Naszego miasta ! Nie podoba się to nie oglądaj, nie śledź wyników !
Zażenowany (2017.03.24)