Miesiąc temu zawodnicy Wójcika rozpoczęli przygotowania do sezonu 2014/2015. Warto przypomnieć, że drużynę zasiliło aż siedmiu nowych graczy: Adrian Fiodor, Oskar Serpina, Piotr Adamczak (Gwardia Opole), Grzegorz Dorsz, Stanisław Gębala (Kar-Do Spójnia Gdynia), Marcin Głębocki (Wybrzeże Gdańsk), Marcin Szopa (SMS Gdańsk). Zmiana nastąpiła również na stanowisku trenera, miejsce Grzegorza Czapli zajął Dariusz Molski. Przez pierwsze dwa tygodnie szczypiorniści trenowali w Elblągu, po czym udali się na obóz do Koszalina. Od poniedziałku (11 sierpnia) Meblarze znów trenują na obiektach własnych. Pierwszym sprawdzianem ich dyspozycji był wyjazd do Olsztyna na sparing z tamtejszą Warmią. Środowe spotkanie zakończyło się remisem 26:26. Do kolejnego pojedynku pomiędzy tymi drużynami doszło dwa dni później, tym razem na terenie Wójcika. Gospodarze od początku spotkania dyktowali warunki na parkiecie, mimo iż nie zagrali w pełnym składzie. Drobne urazy leczą jeszcze Mateusz Kostrzewa oraz Piotr Adamczak, a w roli sędziego wcielił się obrotowy Michał Gryz, który jest w trakcie rehabilitacji. Elblążanie po 10 minutach gry prowadzili 7:4, a pięć minut później 10:6. W bramce nieźle spisywał się były zawodnik Wybrzeża Gdańsk Marin Głębocki, który wybronił kilka rzutów olsztynian. Zawodnicy z pola błyskawicznie biegali do kontr i w 21. minucie mieli już sześć goli przewagi. Do końca pierwszej połowy rywale zdołali odrobić jedną bramkę i na przerwę schodzili przegrywając 12:17.
Początek drugiej połowy to nadal dominacja Meblarzy na parkiecie, którzy rzucili trzy bramki pod rząd. Rywale jednak łatwo nie odpuścili i mozolnie odrabiali straty, wykorzystując błędy elblążan. Od 42. do 45. minuty do bramki trafiali tylko eMeblarze, którzy z łatwością przechwytywali piłki i wykańczali kontrataki. Do bramki dwukrotnie w tym czasie trafił Mikołaj Kupiec oraz Grzegorz Dorsz, raz Adam Nowakowski i tablica wyników wskazywała 29:19. W odpowiedzi olsztynianie zanotowali sześć trafień, tracąc w tym czasie tylko jedno. Gospodarzów zawodziła głównie skuteczność w ataku. Wynik spotkania na 34:28 ustanowił równo z syreną kończącą mecz skrzydłowy Dariusz Spicha - zawodnik Truso trenujący razem z drużyną.
Powiedzieli po meczu:
Karol Adamowicz (trener Warmii) - Wynik miał najmniejsze znaczenie, bo graliśmy różnymi kombinacjami w ustawieniach, które w lidze pewnie nie będą w ogóle sprawdzane. Chodziło o to, żeby zawodnicy mieli trochę okazji do poruszania się. Brakowało nam świeżości i szybkości, bo jesteśmy dopiero w drugim tygodniu ciężkiej pracy i szybkościowo Elbląg nas przewyższał. Zabrakło też konsekwencji w obronie. Wójcik był zdecydowanie lepszą drużyną i zasłużenie wygrał mecz. My musimy poczekać na złapanie świeżości i na to, by zawodnicy wkomponowali się w to, co mamy grać.
Dariusz Molski (trener Wójcika) - Pierwszy sparing do 40 minuty przeszliśmy niejako obok. Dopiero później zaczęliśmy grać i mieliśmy nawet sytuację stuprocentową na wygranie meczu. Ale wynik jest w tym momencie nieważny. Poprawie zagraliśmy przez nieco ponad 20 minut. W dzisiejszym sparingu naszym zadaniem było pobieganie i je wykonaliśmy. Na kolejnych treningach spróbujemy poszerzyć nasz asortyment taktyczny, bo nad pewnymi elementami w ogóle nie pracowaliśmy. Będziemy szukać szybkości, zimnej głowy w ataku pozycyjnym i wzmacniać obronę. W kolejny weekend jedziemy do Malborka na turniej.
Meble Wojcik Elbląg - Warmia Traveland Olsztyn 34:28 (17:12)
Wójcik: Głębocki, Fiodor, Krawczyk - Kupiec 7, Serpina 5, Gębala 4, Dorsz 3, Spychalski 3, Bąkowski 2, Olszewski 2, Nowakowski 2, Malandy 2, Szopa 1, Spicha 1, Malczewski 1, Dawidowski 1.
Warmia: Zakreta, Gawryś - Malewski 6, Jankowski 6, Koledziński 5, Droździk 3, Królik 3, Krawczyk 2, Kempiński 1, Kopyciński 1, Sikorski 1, Deptuła, Bonk, Terlecki, Nogal.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter