Mecz zapowiadał się interesująco, bo klerycy byli żądni rewanżu po jesiennej porażce 2:4.
- Ku radości organizatorów na stadion przyszło wiele rodzin, które z wielkim entuzjazmem kibicowało obu drużynom. Atmosfera na trybunach była wspaniała. Chciałbym, żeby zawsze tak kulturalnie było w czasie meczów - relacjonuje ks. Paweł Guminiak.
Wróćmy do rywalizacji sportowej. Od samego początku przeważali (również dosłownie) Księża, którzy szybko objęli prowadzenie. Mimo, że nie mieli okazji do częstych treningów, prezentowali się jako drużyna bardziej zgrana, a przede wszystkim doświadczona. Po pierwszej połowie wygrywali 3:0.
Klerycy jednak nie złożyli broni i od pierwszego gwizdka drugiej połowy starali się zniwelować straty. Cały mecz zakończył się wynikiem 6:3 dla Księży. W drużynie Księży, która - jak twierdzi ks. Paweł - stanowiła monolit, należy wyróżnić bramkarza ks. Sebastiana Rozumka (obecnie w parafii w Miłomłynie), o. Zbigniewa Kwietnia oraz o. Antoniego Karasia (ojcowie redemptoryści), ks. Piotra Molendę (parafia św. Rafała Kalinowskiego), a także ks. Grzegorza Królikowskiego. W drużynie Kleryków najbardziej widoczni byli Marcin Kurkus oraz Sylwester Nowokrzewski.
Po zakończeniu meczu prezes Olimpii Maciej Romanowski wręczył zawodnikom obu drużyn pamiątkowe trofea.
- Mam nadzieję, że tego rodzaju mecze wpiszą się w historię naszego miasta i coraz więcej mieszkańców będzie uczestniczyło w takiej formie spędzania wolnego czasu - mówi ks. Paweł Guminiak. - Wszystkim kibicom bardzo dziękujemy!
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter