Każdy zrobił to, co do niego należało

7
21.06.2017
Każdy zrobił to, co do niego należało
Tomasz Maksymowicz i Arkadiusz Kubiński czyli elbląska część zwycięskiej sztafety Garmin Iron Triathlon (fot. Anna Dembińska)
Emocje po elbląskiej edycji Garmin Iron Triathlon powoli opadają. W naszej redakcji gościliśmy zwycięską sztafetę na dystansie 1/4 Ironmana. Jakub Ołowski, Tomasz Maksymowicz i Arkadiusz Kubiński całą trasę pokonali w czasie 2 godziny 2 minuty i 47 sekund, wyprzedzając drugą z ekip o prawie 9 minut. Jak sami twierdzą "Każdy zrobił to co do niego należało" i to był klucz do zwycięstwa. Przed nimi kolejne sportowe wyzwania. Jakie?
Elblążanie Tomasz Maksymowicz i Arkadiusz Kubiński, a także pochodzący z Susza Jakub Ołowski, mimo że młodzi wiekiem, nie pozostawili złudzeń starszym kolegom, wygrywając w niedzielę z dużą przewagą rywalizację sztafet na dystansie 1/4 Ironmana. Zawodnicy na co dzień reprezentują różne kluby, lecz w ten weekend połączyli siły, żeby wspólnie pokonać trasę elbląskiego triathlonu.
   
   - Co sprawiÅ‚o, że wystartowaliÅ›cie wspólnie w sztafecie podczas elblÄ…skiego Garmin Iron Triathlon?
   
Tomasz Maksymowicz: - Start w tych zawodach był bardzo spontaniczny. Odezwał się do nas sponsor, czy chcielibyśmy reprezentować go podczas "Garmina". Początkowo wahałem się, ponieważ za tydzień startuję w Mistrzostwach Polski Elity, lecz po krótkim namyśle stwierdziłem, że sam etap kolarski będzie dobrym rozwiązaniem treningowym i sprawdzianem przed imprezą docelową. Skompletowaliśmy ekipę i wystartowaliśmy .
   
   - Jakie mieliÅ›cie zaÅ‚ożenia taktyczne przed startem?
   
Arkadiusz Kubiński: - Przede wszystkim chcieliśmy wygrać. Z mojego etapu pływackiego jestem bardzo zadowolony, ponieważ nigdy wcześniej nie startowałem w triathlonie. Na co dzień jestem zawodnikiem UKS Pirat i startuję na basenach. Po raz pierwszy miałem okazję sprawdzić się w otwartej wodzie, co tym bardziej cieszy, że udało się dopłynąć na pierwszym miejscu.
   Tomasz: - ZaÅ‚ożenie byÅ‚o takie, żeby Arek jako pierwszy wyszedÅ‚ z wody, co zostaÅ‚o w peÅ‚ni wykonane. NastÄ™pnie ja miaÅ‚em utrzymać przewagÄ™ na rowerze, a Kuba pobiec swoje, aby doprowadzić nas na pierwszej lokacie. Każdy zrobiÅ‚ to, co do niego należaÅ‚o i wszystko poszÅ‚o zgodnie z planem, z czego możemy siÄ™ tylko cieszyć.
   
   - Jak oceniacie elblÄ…skÄ… edycjÄ™ Garmin Iron Traithlon?
   
Tomasz: - Organizacyjnie jest to super wykonana robota. Trasa biegnie przez centrum miasta, dzięki czemu kibice rozstawieni są w niemal każdym miejscu, co niewątpliwie pomaga podczas startu. Również etap pływacki jest ciekawym rozwiązaniem, ponieważ w żadnym innym mieście nie spotkałem się z pływaniem w rzece. Organizatorom udało się nawet rozwiązać problem wysokich brzegów.
   
   - Rok temu również startowaÅ‚eÅ› w naszym mieÅ›cie. Jak oceniasz drobnÄ… zmianÄ™ trasy kolarskiej?
   
Tomasz: - Zależy jak na to patrzeć. Z jednej strony było dużo mniej przebitych opon z powodu braku kostki brukowej. Niestety trasa była też dużo cięższa i wolniejsza niż rok temu z powodu podjazdu pod most Unii Europejskiej. Mimo to trzeba przyznać, że w porównaniu do innych miast organizujących ten cykl, u nas trasa była bardzo szybka. Zupełnie inna jest też atmosfera całego wyścigu. Dużo lepiej startuje się w Elblągu niż gdziekolwiek indziej.
   
   - Czy na przyszÅ‚y rok zaproponowalibyÅ›cie organizatorom jakieÅ› zmiany?
   
Tomasz: - Raczej nie, dobrze że została wyeliminowana kostka z etapu kolarskiego. Można by jedynie spróbować wypuścić bieg bardziej w miasto, żeby było więcej asfaltu pod stopami. Poza tym wszystko było idealne.
   
   - Czy w za rok również planujecie pokazać siÄ™ w ElblÄ…gu jako triathlonowa sztafeta?
   
Arkadiusz: - Mam w planach zmianę dyscypliny. Chciałbym z pływania przerzucić się właśnie na triathlon i spróbować samodzielnie pokonać trzy etapy. Jeżeli zdecyduje się pozostać przy pływaniu to na pewno pojawię się w wodach rzeki Elbląg jako członek sztafety.
   
   - Kolejna edycja elblÄ…skiego "Garmina" dopiero za rok, jakie plany startowe macie na najbliższe miesiÄ…ce?
   
Tomasz: - U mnie najważniejszy jest teraz start w Suszu za tydzień w Mistrzostwach Polski, żeby utrzymać pierwszą grupę wśród seniorów. Później może uda się zakwalifikować na Mistrzostwa Europy.
   Arkadiusz: - Ja maÅ‚ymi kroczkami przymierzam siÄ™ do przejÅ›cia na triathlon. 2 lipca znowu bÄ™dÄ™ reprezentowaÅ‚ sztafetÄ™ w wodzie, żeby oswajać siÄ™ z otwartymi akwenami .
   
Michał Skorupa

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Rzeczywiście organizacja na wysokim poziomie, jeden z uczestników trafił nawet (świeć Panie nad jego duszą) [*][*][*] DO NIEBA. A jest to typowa amatorka. Brak odpowiedniego sprzętu do ratowania życia na trasie pływackiej. Wstyd i hańba dla firmy LABO Sport pana Marcina F.
Brawo chłopaki. Oby tak dalej.
M (2017.06.21)

info

3  
  1
Wymagana była jedną karetka A byly 3 i dojechala jeszcze 4+ wysoce kwalifikowani ratownicy wodni. Przed wypowiedzia tutaj proponuje najpierw dowiedziec sie jakie byly dokladne okolicznosci zdarzenia. Pozdrawiam
zawodnikm (2017.06.21)
Mam nadzieję, że LABO Sport zacznie wytaczać procesy takim jak ty za pomówienia i za jakiś czas nie będzie Cię stać na internet dzięki czemu poziom komentarzy na portelu wzrośnie :-)
karetka specjalistyczna stała na brzegu, więc o co chodzi, poza tym artykuł jest o wygranych ludziach, przykro z powodu wypadku, ale tak się czasami dzieje
(2017.06.21)

info

5  
  1
a czemu tego gościa nie uratowali, chcieli byc tylko na pierwszym miejscu ? Nic wiecej nie liczy sie ?
(2017.06.21)

info

1  
  9
do ostatniego komentarza. błagam idz i sie utop bo jeszcze sie rozmnozysz i twoje uposledzone potomstwo dalej bedzie nosic gen twojej glupoty.
opus (2017.06.23)

info

4  
  0