Karne w Jarosławiu i porażka Startu

36
05.10.2019
Karne w Jarosławiu i porażka Startu
fot. Michał Skroboszewski
Pojedynek Startu w Jarosławiu z miejscowym Eurobud JKS był bardzo wyrównany. Gospodynie w ostatnich sekundach meczu doprowadziły do wyrównania, a w rzutach karnych okazały się skuteczniejsze od elblążanek i to one zgarnęły dwa punkty.

Pojedynek JKS Jarosław ze Startem zapowiadał się bardzo ciekawie. Obie drużyny w sezonie 2019/2020 odniosły po dwa zwycięstwa i miały na swoich kontach po sześć punktów. Wydawać by się mogło, że EKS nie powinien mieć problemu z uporaniem się z rywalem, bo to nowicjusz tegorocznych rozgrywek, jednak jarosławianki pokazały już że w tym sezonie nie będą drużyną skazaną na porażki. Udowodniły to m.in. w meczu z Koszalinem, ogrywając brązowe medalistki. Dla kilku zawodniczek mecz ten mógł mieć szczególne znaczenie. Jeszcze kilka miesięcy temu Magda Balsam i Katarzyna Kozimur zdobywały bramki dla Startu, a od września przywdziały czarno-niebieskie trykoty. Z kolei Alona Shupyk w Jarosławiu zdobyła tytuł królowej strzelczyń I ligi, co nie uszło uwadze trenerom oraz zarządowi EKS i od tego sezonu reprezentuje Elbląg.

I to właśnie była zawodniczka JKS otworzyła wynik dzisiejszego spotkania. Alona Shupyk od pierwszych minut była bardzo aktywna w ataku i zaskakiwała defensywę gospodyń ciekawymi rzutami. Mecz od początku był bardzo wyrównany, nieźle spisywały się bramkarki, po stronie EKS Aleksandra Orowicz, a po drugiej Karolina Szczurek. W 10. minucie spotkania elblążanki pierwszy raz wyszły na dwubramkowe prowadzenie i przez długi czas bramki padały naprzemiennie. Kolejne obrony Szczurek oraz błędy przy rozegraniu Startu, pozwoliły miejscowym na doprowadzenie do wyrównania po 10. W kolejnych akcjach to gospodynie się mylił i Start znów odskoczył na dwa trafienia. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy miały doskonałą okazję by powiększyć prowadzenie, kiedy grały w podwójnej przewadze, jednak straciły w tym czasie aż dwie bramki. Chwilę później to gospodynie grały w przewadze, do przerwy odrobiły część strat i do szatni udały się przy wyniku 13:14.

Zaraz po wznowieniu do wyrównania doprowadziła Brazylijka Monik Bancilon. Pojedynek w dalszym ciągu był bardzo wyrównany, a sędziowie nie szczędzili kar po obu stronach. W całym spotkaniu zarówno elblążanki jak i jarosławianki sześciokrotnie musiały opuszczać pakiet. Kiedy nasza drużyna zmuszona była grać w osłabieniu, trener Andrzej Niewrzawa wprowadzał na boisko dodatkową zawodniczkę, a poza polem gry czekała Aleksandra Orowicz. Fakt ten wykorzystywały rywalki, a konkretnie Magda Balsam, która dwukrotnie trafiła do pustej bramki. JKS wyszedł na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie w 38. minucie, a po kolejnym golu Bancilon odskoczył na 23:21. Miejscowe nie ustrzegły się błędów, nasze zawodniczki potrafiły to wykorzystać i po kolejnej kontrze znów miały jedną bramkę więcej. Gospodynie zmieniły sposób obrony, wyłączyły z rozegrania Alonę Shupyk, co nieco zdezorganizowało grę elblążanek. W 54. minucie, przy stanie 27:27 o kolejną przerwę poprosił szkoleniowiec EKS. Po wznowieniu ciężar gry wzięła na swoje barki Joanna Waga i 36. sekund przed końcem meczu Start prowadził 29:28. Wydawało się, że nasze zawodniczki wygrają jedną bramką, jednak w ostatnich sekundach do siatki trafiła Martyna Żukowska i do rozstrzygnięcia meczu potrzebne były rzuty karne. W tym elemencie skuteczniejsze były gospodynie, a szczególnie bramkarka Marta Backiel, która obroniła aż trzy rzuty elblążanek, przyczyniając się do zwycięstwa swojej drużyny.

 

Eurobud JKS Jarosław - EKS Start Elbląg 29:29 (13:14)

JKS: Szczurek, Backiel - Turkalo 9, Balsam 6, Bancilon 5, Pietras 3, Strózik 3, Kozimur 2, Żukowska 1, Donets, Szymborska, Luberecka Strzębała, Szymborska.

Start: Orowicz, Pająk - Shupyk 8, Pękala 5, Cygan 4, Trbvić 4, Waga 4, Garczarczyk 2, Kaczmarek 2, Choromańska, Dronzikowska, Stapurewicz, Szulc.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.
    

Kolejne spotkanie nasza drużyna zagra w Elblągu 19 października z KPR Gminy Kobierzyce.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nigdy nie widziałem, żeby Baza tak cieszyła się ze zwycięstwa Startu, jak cieszyła się dzisiaj z jego porażki.
(2019.10.05)

info

11  
  5
Mecz był zdecydowanie do wygrania, poziom średni w wykonaniu obydwu zespołów. Dziewczyny muszą poćwiczyć karne, bo chyba za każdym razem karne w naszym wykonaniu kończą się porażką. Nadal nie składamy broni i do boju dziewczyny!
(2019.10.05)

info

8  
  2
Mecz był wygrany, a przywozimy 1 punkt, może mi ktoś wytłumaczyć o co kaman ? Dlaczego pozwolilismy na ten rzut po czasie? Hello?
(2019.10.05)

info

7  
  1
Start przegrał wygrany mecz. .. Mecz oglądałem i pojedynek był wyrównany ze wskazaniem na Start ale przywozimy tylko 1 punkt. .. ale spokojnie ten się śmieje kto się śmieje ostatni ! Trenować rzuty karne i walczymy dalej !!!
(2019.10.05)

info

9  
  2
a co do Balsam to fakt była zmotywowana, tylko szkoda, że gdy grała w Starcie nie była tak zmotywowana do gry. ..
(2019.10.05)
Zespół Eurobud JKS Jarosłąw w cale nie był tak groźny jak niektórzy tutaj straszyli. Start mógł i powinien ten mecz wygrać. W Jarosławiu dobrą mają bramkarke, środek rozegrania i szybko przechodzą po stracie bramki do ataku ale jest to zespół w Elblągu do pokonania. Czekam na rewanż i rehabilitacje Naszych dziewczyn. Walczymy dalej !
(2019.10.05)
Bazę cieszyło każde zwycięstwo, ale to trzeba było oglądać mecze żeby to widzieć. Jak się nie wykorzystuje gry w podwójnym osłabieniu to o jakim zwycięstwie my mówimy, jak by wygrały to byłby fuks stulecia. Jestem zdruzgotany poziomem tego meczu, jestem zrozpaczony brakiem umiejętności czytania gry, tak prostej, tak czytelnej w wykonaniu przeciwniczek. Jestem pełen podziwu dla naszej bramkarki Oli i dla bramkarki która broniła karne w JKS, dziewczyny przemyślcie ten mecz, to nie powinno się wydarzyć, to jakiś koszmar
JiLniezalogowany (2019.10.05)
Żeby widzieć zaangażowanie lub jego brak trzeba kibicować drużynie, a nie być fanem poszczególnych zawodniczek, Kolego. Baza ostatni sezon przedreptała, marnowała masę setek i dlatego została odstrzelona przez trenera. Dzięki Bogu, przygarneli ją na tym wschodzie bo po reprezentace kraju, zostałaby wspomnienie. No i fajnie, niech sobie gra, niech się cieszy, ale czy jej gra rzuca na kolana?
(2019.10.05)
Miasto niech więcej kasiory daje!
(2019.10.05)
Będzie. Co rok więcej. Ale to grosze na przetrwanie, może za parę lat, jak przekop rozrusza miasto, będzie lepiej.
hd (2019.10.05)