Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że inauguracyjna kolejka rundy wiosennej rozgrywana jest jeszcze jesienią. Na półmetku jest średnio, czego potwierdzeniem jest pozycja w tabeli. Miejsce 11. w osiemnastozespołowej stawce nie odzwierciedla możliwości drużyny prowadzonej przez Szymona Wagi.
W kilku meczach wręcz rażący był brak doświadczenia w seniorskiej piłce. Warto przypomnieć, że trzonem czwartoligowej drużyny są juniorzy rocznika 2000 oraz 2001. Zresztą potwierdzeniem, że Olimpia II jest drużyną stawiającą na młodzież jest klasyfikacja Pro Junior System, w której żółto-biało-niebiescy są absolutnym liderem (na tę chwilę Olimpia II ma blisko 10 tysięcy punktów przewagi nad drugą Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie). Doświadczenia i zimnej krwi zabrakło chociażby w ostatnim meczu z Tęczą Biskupiec, z którego przebiegu Olimpia była drużyną lepszą, miała więcej sytuacji, w tym nie wykorzystała rzutu karnego.
- Po ostatnim meczu czujemy niedosyt, ponieważ wszyscy doskonale wiemy, jak wyglądają nasze spotkania. Różne zespoły przyjeżdżają do Elbląga, każde z inną charakterystyką gry, a mimo to nie uginamy się przed nikim i w większości przypadków to my dyktujemy tempo meczu. Szczęście niestety nie zawsze nam sprzyja - stwierdził pomocnik Olimpii, Mateusz Bucio.
Jeszcze większą nieskutecznością Olimpia wykazała się podczas meczu z MKS Korsze. Można stwierdzić, że rezerwy przegrały wygrany mecz. - Nie mamy instynktu killera – mówił po meczu trener Szymon Waga, podsumowując brak goli pomimo stworzenia wielu stuprocentowych sytuacji.
W najbliższej kolejce Olimpia zagra rewanż z Mamrami Giżycko, którzy są na miejscu 7. z dorobkiem 26 punktów. Obie drużyny zagrały ze sobą - rzecz jasna - na inaugurację rozgrywek. W Giżycko padł remis 3:3 (Bucio dwie, Bradtke) i wynik przyjęto z entuzjazmem, bo przed spotkaniem ciężko było prognozować, na co stać rezerwy Olimpii.
- Uważam, że to dla nas dobry moment, aby złapać te ostatnie punkty przed końcem jesiennych rozgrywek. Dużą różnice robi doświadczenie i dzięki niemu zdobywa się punkty. Mamry to drużyna z doświadczonymi zawodnikami, potrafiąca wyjść z ciężkich momentów. Przekonaliśmy się grając nasz debiutancki mecz u nich, aczkolwiek nie zaskoczyli nas. To my przez większość czasu utrzymywaliśmy się przy piłce i stworzyliśmy sytuacje, mimo to skończyło się na remisem. - poinformował strzelec dwóch bramek w pierwszym pojedynku Mariusz Bucio.
Mamry przyjadą do Elbląga w poszukiwaniu przede wszystkim bramek oraz zwycięstwa. Podopieczni trenera Zbigniewa Marczuka ostatnią przegraną z Concordią Elbląg wydłużyli serię porażek do trzech meczów. Dodatkowo, “Gieksa” od ponad pięciu godzin nie potrafi strzelić gola.
Trzeci raz z rzędu domowy mecz Olimpii II odbędzie się na sztucznej murawie na stadionie przy ul. Skrzydlatej. Póki co nie jest szczęśliwa. Rezerwy przegrały na nim z MKS Korsze, a ostatnio zremisowali z Tęczą Biskupiec. - Do każdego meczu w jesteśmy przygotowani na sto procent niezależnie gdzie gramy i z kim. Prawda jest taka, że chcemy piąć się w górę tabeli, a żeby taka sytuacja miała miejsce, w najbliższy weekend pierwsze 3 punkty muszą zostać na „sztucznej” - dodał Mariusz Bucio.
Olimpia II Elbląg - Mamry Giżycko w niedzielę 18 listopada o godz. 13.
Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl