Huragan silniejszy od Olimpii 2004 (piłka nożna)

7
24.09.2011
Huragan silniejszy od Olimpii 2004 (piłka nożna)
Gol Kamila Kopyckiego nie wystarczył. Olimpia 2004 przegrała w Morągu (Fot.WS)
Elblążanie prowadzili po strzale Kamila Kopyckiego. Niestety stracili dwa gole, a chaotyczne ataki w drugiej części gry nie przyniosły wyrównania. Olimpia 2004 zanotowała drugą porażkę w tym sezonie ulegając w Morągu Huraganowi 1:2 (1:1). 
Już pierwsze akcje spotkania pokazały, że Olimpia 2004 przyjechała do Morąga po zwycięstwo. Najpierw Anton Kolosov niedokładnie odegrał w polu karnym piłkę do Kamila Kopyckiego, a po chwili z dystansu niecelnie uderzył Kamil Piotrowski. Huragan „obudził się” po kwadransie, a po dwójkowej akcji Pawła Przybylewskiego z Marcinem Brzuziewskiem i strzale tego drugiego dobrze obronił Kamil Hrynowiecki. W 22 min. elblążanie zdobyli prowadzenie. Piotrowski dośrodkował z rzutu rożnego, a Kopycki celnie główkował w długi róg bramki. Olimpia 2004 mogła podwyższyć wynik, ale piłka nie wpadła do siatki po uderzeniach Kopyckiego i Adama Skierkowskiego. Elblążanie nie grali porywająco, ale Huragan był bardzo słaby i wydawało się, że druga bramka dla Olimpii 2004 jest tylko kwestią czasu. Tuż przed przerwą gospodarze niespodziewanie wyrównali. Brzuziewski przyjął na klatkę piersiową piłkę dośrodkowaną z prawej strony boiska i uderzył nie do obrony.
   Po przerwie pierwszą groźną sytuację stworzyli przyjezdni. Po rzucie rożnym Kolosov strzelił głową nad poprzeczką. W 52 min. było 2:1 dla gospodarzy. Po dalekim przerzucie w pole karne i biernej postawie elbląskich obrońców uderzeniem w długi róg bramki popisał się Mateusz Czorniej. Olimpia 2004 do końca spotkania nie potrafiła odmienić losów meczu. Elblążanie próbowali długich przerzutów do napastników, a ci byli coraz bardziej zmęczeni walką z rosłymi obrońcami gospodarzy. Żółto-biało-niebiescy mogli wyrównać w końcówce, ale piłka minimalnie mijała bramkę, najpierw po rzucie rożnym i strzale głową Kopyckiego, a w ostatniej minucie po uderzeniu z linii pola karnego Kolosova.
    Kibice oglądali w sobotę przeciętny mecz w wykonaniu obydwu zespołów. Paradoksalnie Olimpia 2004 grała najlepiej w tym momencie kiedy straciła wyrównującą bramkę. Szkoda straconych punktów, bo Huragan był w sobotę zespołem zdecydowanie do pokonania. Najbliższy mecz żółto-biało-niebiescy rozegrają w sobotę 1 października, gdy podejmą Start Działdowo.- Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Zdobyliśmy trzy punkty grając z drużyną na wysokim poziomie sportowo-organizacyjnym tym bardziej trzeba je docenić. Olimpia miała więcej z gry przed przerwą, a my po najważniejsze, że punkty zostały w Morągu- powiedział po meczu Czesław Żukowski, trener Huraganu.
   
   Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
   
   Huragan: Szełemej, Lipka, Naczas, Brzuziewski, Naczas, Galik, Przybylski, Czorniej (72' Mędrzycki), Płoszczuk, Boczko, Żórański (72' Gagat).
   Olimpia 2004: Hrynowiecki, Czerniewski, Szawara, Śmigielski, Molga (60' Anuszek M.), Piotrowski (79' Dolny), Sierechan (79' Mierzejewski), Skierkowski, Baran (68' Styś), Kolosov, Kopycki. 
ppz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No i tramkarze po kilku wygranych meczach poczuli się jak gwiazdorzy a teraz wszyscy pokazują im miejsce w szeregu.
(2011.09.25)

info

0  
  0
nieciecza!!!
czapa (2011.09.25)

info

0  
  0
Bruk-Bet !
(2011.09.25)

info

0  
  0
Żegnam. 4 liga czeka
(2011.09.25)

info

0  
  0
To dopiero 1/4 sezonu :D Chlopaki musza sie zebrac
(2011.09.25)

info

0  
  0
pierwsze miejsce w tym sezonie to raczej nie bedzie, ale infrastruktura jest, awans cialge mozliwy z kolejnej pozycji. tylko nie przegrywac u siebie
NADAL (2011.09.26)

info

0  
  0
Nawet pajacu najwieksze kluby świata przegrywają, taki jest football, ,gwiazdorze''. A po 2 nadal jest kontuzjowany Anton grał ale ma jeszcze kontuzje i nie mógł pokazać 100%. Nie znasz się na footbolu. .. CZuje że Olimpia 2004 w nastepym pokarze że potrafią grać w piłkę nożną.
(2011.09.29)

info

0  
  0