Codziennie publikujemy odpowiedzi, jakie udzieliły nam zawodniczki oraz sztab szkoleniowy EKS Start Elbląg na zadane im pytania. Przedstawiliśmy już Państwu trenerów
Antoniego Pareckiego i
Justynę Stelinę oraz zawodniczki:
Kingę Grzyb,
Katarzynę Koniuszaniec,
Joannę Wagę,
Ewę Sielicką,
Agnieszkę Wolską,
Edytę Szymańską,
Martę Karwecką,
Wioletę Janaczek,
Monikę Aleksandrowicz,
Aleksandrę Jędrzejczyk,
Agnieszkę Jałoszewską,
Katarzynę Cekałę oraz
Sylwię Klonowską. Kolejną zawodniczką, którą prezentujemy jest Valeriia Zoria, 26-letnia Ukrainka, grająca na pozycji obrotowej.
Początki: Moim pierwszym trenerem był Frolova Lydmilai i to on rozpoczął szkolenie w szkole.
Największe osiągnięcia: Brązowy medal w Mistrzostwach Ukrainy.
Mecz, który szczególnie wspominam: Był to mecz o mistrzostwo Europy z kadrą w 2010 roku.
Występy z reprezentacją: Gram w reprezentacji Ukrainy.
Najmocniejsza strona Startu: Start sam w sobie jest mocnym zespołem.
Najlepsza polska zawodniczka: Alina Wojtas.
Ulubiona: Sylwia Klonowska.
Moja najmocniejsza strona na parkiecie: Moim atutem jest siła.
Marzenie sportowe: Chciałabym kiedyś grać w klubie Buducnost Podgorica.
Sport w dzieciństwie: Uprawiałam siatkówkę.
Gdybym nie została piłkarką: Zajęłabym się wychowywaniem dzieci.
Po zakończeniu kariery: Chciałabym mieć swój zespół i być trenerem.
Hobby: Moim hobby jest piłka ręczna plażowa. Jest to bardzo ciekawy sport. Zagrałam w dwóch mistrzostwach Europy, z reprezentacją Ukrainy w Chorwacji zajęliśmy 8 miejsce i 4 miejsce w Danii.
Ksywka: Valerianna. [fotoc]
Trenerzy o Valerii: Jest typowym przykładem dobrej kołowej, która potrafi biegać, rzucić kontrę i grać w obronie. Do tego gra mocno, zdecydowanie i fantastycznie współpracuje z Moniką Aleksandrowicz. Jest to nasze mocne ogniwo - powiedział Antoni Parecki. - Valeriia to taki cwaniaczek boiskowy, zawodniczka, która jak to mówią nie jeden chleb z pieca jadła. Coraz lepiej wygląda sportowo. W zeszłym roku przytrafiła jej się nieprzyjemna kontuzja po 11 dniach kontraktu. Valeria wykazała się jednak pełnym profesjonalizmem, doszła jak najszybciej do siebie. Warto było w nią inwestować, bo dziś pokazuje, że jest kołową z prawdziwego zdarzenia. Dodatkowo bardzo dobrze rozumie się z koleżankami z zespołu i zdobywa coraz większą ilość bramek - dodała Justyna Stelina.