Gdańsk nie zdobyty (piłka ręczna)

6
08.03.2004
Piłkarki ręczne EB Startu po raz drugi w tym sezonie nie sprostały gdańskiej Nacie AZS AWFiS. W sobotę elblążanki uległy na wyjeździe 31:38 (13:24).
Jeszcze żadnej z drużyn nie udało się w tym sezonie zdobyć punktów w Gdańsku. Sztuka ta także nie udała się szczypiornistkom EB Startu, które w sobotę zdecydowanie uległy gospodyniom 31:38. Nata tym samym udowodniła, że poważnie myśli o wywalczeniu w tym sezonie historycznego tytułu mistrza Polski, a ich miejsce w tabeli nie jest dziełem przypadku. Mecz ten był dość jednostronnym widowiskiem, a podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego przewyższały nasze piłkarki w każdym elemencie gry. Start przystąpił do tego meczu bez kontuzjowanych Elżbiety Olszewskiej i Olesji Mihgaliovej. Szczególnie widoczny był brak Olszewskiej, która jest najskuteczniejszą snajperką elbląskiej siódemki. Na domiar złego w 12 min. czerwoną kartkę zobaczyła Monika Pełka, co zupełnie już postawiło nasz zespół w bardzo trudnej sytuacji. Spotkanie rozpoczęło się od celnego trafienia Karoliny Siódmiak, jednak kilkanaście sekund później do remisu doprowadziła Katarzyna Szklarczuk. W kolejnych akcjach znów najpierw gdańszczanki wychodziły na prowadzenie, a elblążanki doprowadzały do remisu. Bramka Anny Pałgan dała nam remis 2:2, ale - jak się później okazało - był to ostatni remis w tym spotkaniu. Kolejne akcje przynosiły już bramki tylko gdańszczankom. W 10 min. Nata prowadziła 7:3 i nie zanosiło się, że Start zdoła nawiązać równorzędną walkę. Wprawdzie z rzutu karnego trafiła Kinga Polenz, ale gra Startu z minuty na minutę wyglądała coraz gorzej. Elblążanki w tym czasie, nie mając w swoich szeregach zawodniczki potrafiącej rzucić z drugiej linii, próbowały nagrywać piłkę do kołowej, Katarzyny Szklarczuk. Niestety nie zawsze były to dobre rozwiązania, gdyż uważnie grające w obronie rywalki bardzo często przechwytywały podania kierowane do kapitan Startu. Nawet zmiana w bramce Natalii Charłamowej na Izabelę Zwiewkę niewiele dała. Gdańszczanki bezlitośnie wykorzystywały każdy błąd elblążanek przez co w 20 min. prowadziły już 18:10. Ilekroć Start zdołał rzucić bramkę, rywalki odpowiadały podwójna ilością trafień. Do przerwy przewaga zespołu trenera Cieplińskiego wzrosła jeszcze do jedenastu oczek. W drugiej połowie niewiele zmieniło się na parkiecie. Pewnie grające "Natalki" utrzymywały wysoką i bardzo bezpieczną przewagę. Trener Zdzisław Czoska próbował różnych wariantów ustawienia zespołu, ale na niewiele się to zdało. Tego dnia gdańszczanki były po prostu zdecydowanie lepsze. W 45 minucie meczu czerwoną kartką została ukarana kapitan gdańszczanek, Agnieszka Truszyńska. Kara ta niewiele jednak zmieniła w grze naszego zespołu. W końcówce spotkania w szeregach Startu pojawiły się zawodniczki rezerwowe, w tym trzecia bramkarka Karolina Ziajka, która za swój występ otrzymała bardzo pochlebne recenzje. To właśnie dzięki jej udanym interwencjom rozmiary porażki nie są jeszcze większe. W ostatnich siedmiu minutach Start zdołał nieco odrobić straty i mecz zakończył się siedmiobramkową przegraną. Nata AZS AWFiS Gdańsk - EB Start Elbląg 38:31 (24:13) Nata: Lotareva, Piłatowska - Stachowska 9, Kudłacz 6, Siódmiak 6, Strzałkowska 4, Kamelina 3, Truszyńska 3, Zimna 2, Tyda 2, Kapała 1, Seruga 1, Bołtromiuk 1, Wilamowska. EB Start: Charłamowa, Zwiewka, Ziajka - Szklarczuk 7, Lipska 7, Pałgan 5, Polenz 4, Korowacka 3, Pełka, Stelina 2, Giejda 2, Kobyłecka 1, Dolegało, Żurawska. Komplet wyników 23. kolejki: miejsca 1-6: Nata AZS AWFiS Gdańsk - EB Start Elbląg 38:31 (24:13), Vitaral Jelfa Jelenia Góra - Bystrzyca Lublin 29:30 (15:15), Zgoda Ruda Śląska - Zagłębie Lubin 24:22 (12:9). Miejsca 7-12: Gościbia Sułkowice - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 18:19 (7:11), Sośnica Gliwice - AZS AWF Katowice 23:20 (11:10), Łącznościowiec Szczecin - Kolporter Kielce 24:21 (9:12). Zobacz tabele
MP

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

i Żurawska
Joe (2004.03.08)

info

0  
  0
REDAKCJO!!!!!! Co z piłką ręczną mężczyzn????????????/
(2004.03.08)

info

0  
  0
Zarówno w sobotę jak i w niedzielę nasi wygrali. A REDAKCJA śpi.
Joe (2004.03.08)

info

0  
  0
No proszę Joe dzieki za podpowiedz bo pewnie byśmy tego nie wiedzieli, że w sobotę grało Truso, a w niedzielę Techtrans.
szefcio stronki (2004.03.08)

info

0  
  0
Pilkarze reczni zrobili fajnego psikusa swoim niby wiekbicelom .Awansowali do pierwszej ligi .Ha ha ha
kibic (2004.03.09)

info

0  
  0
Tego meczu nie można było wygrać.Inna rzecz to styl.Nata jest jednak na fali,a duży wpływ na sposób gry miała absencja Olszewskiej i problematyczna czerwona kartka dla Pełki.Absolutnie przedwczesna.Sędzia przesadził.Teraz jeszcze dwa wyjazdy.Ewentualne punkty będą ogromnym sukcesem.Liczę na ambitną i zaangażowaną grę.Im dalej tym trudniej.Następna będzie Bystrzyca,która gra o wszystko.Ale będą emocje !
(2004.03.12)

info

0  
  0