Elbląg nadal niezdobyty! (piłka ręczna)

4
04.12.2017
Elbląg nadal niezdobyty! (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska
Piłkarze ręczni Truso Elbląg nie mieli łatwego zadania w starciu z uzdolnionymi zawodnikami Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Przyjezdni zdołali odrobić aż osiem bramek straty, jednak końcówka należała do elblążan, którzy ostatecznie wygrali 29:28, odnosząc tym samym siódme zwycięstwo w sezonie. Zobacz zdjęcia.
Drużyna Grzegorza Czapli po sześciu meczach w lidze pomorskiej miała na swoim koncie osiemnaście punktów i okupowała fotel lidera. Piłkarze z Gdańska zgromadzili jedynie siedem punktów, jednak elblążanie przekonali się już, że ich młodsi koledzy potrafią sprawić sporo problemów. Drużyny rywalizowały ze sobą w połowie października, wtedy padło w sumie aż siedemdziesiąt osiem bramek, z czego czterdzieści dwie rzucili nasi zawodnicy. Gdańszczanie byli żadni rewanżu, jednak to elblążanie ponownie zgarnęli komplet punktów.
   Gospodarze świetnie rozpoczęli spotkanie. Niezła obrona, skuteczne kontrataki i w 10. minucie prowadzili już 7:1. Rywale za to popełniali błędy przy rozegraniu, mieli również problemy z celnością. Kolejne pomyłki przyjezdnych i elblążanie odskoczyli na osiem bramek. Gdańszczanie podwyższyli obronę i naszym zawodnikom zdobywanie bramek nie przychodziło już tak łatwo. Z rozegrania wyłączeni zostali dwaj zawodnicy i gra przestała się kleić. Błędy przy podaniach, złe rzuty i przewaga błyskawicznie malała. Od 20 minuty do końca pierwszej połowy Truso zdobyło tylko dwie bramki, SMS natomiast siedem i zespoły zeszły na przerwę przy wyniku 13:11.
   W przerwie trener Grzegorz Czapla wskazał zawodnikom ich błędy, co przyniosło pozytywny wydźwięk na początku drugiej odsłony zawodów. Twarda defensywa, kontrataki, a także efektowna wkrętka i Truso prowadziło 17:11. Dobra passa nie trwała jednak długo, bo zaraz na parkiecie zaczęli dominować gdańszczanie, którzy znów wyłączyli z rozegrania dwóch elblążan. Przyjezdni trafiali raz za razem i w 39. minucie mieli tylko jedną bramkę mniej. Przerwa na żądanie szkoleniowca Truso znów poskutkowała. Elblążanie realizowali założenia, wykończyli dwa kontrataki, przechwycili piłkę i znów mieli cztery gole przewagi (24:20). Gdy na ławkę kar powędrował Paweł Czapla, a zaraz po jego powrocie Cezary Bartnicki, przyjezdni znów zniwelowali część strat. W 58. minucie było 28:27 i prosty błąd gdańszczanina pozwolił naszym zawodnikom na zdobycie bramki na wagę zwycięstwa. Kilkanaście sekund przed końcem meczu na ławkę kar został odesłany Rafał Stępień i Paweł Czapla i Truso kończyło mecz w podwójnym osłabieniu. Na szczęście rywalom zabrakło już czasu by doprowadzić do remisu i elblążanie zwyciężyli po raz siódmy w tym sezonie.
   
   Truso Elbląg - SMS Gdańsk 29:28 (13:11)
   Truso:
Dąbrowski 1, Jaworski - Ławrynowicz 11, Czapla 4, Stępień 4, Urbański 3, Karczewski 3, Ostałowski 2, Bartnicki 1, Kowalkowski, Heyda, Pecyna, Sucharski, Sparzak.
   
   Kolejny mecz Truso rozegra na wyjeździe 10 grudnia, a ich przeciwnikiem będzie Wybrzeże I Gdańsk.
   
Anna Dembińska

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Truso To i z wojcikiem wygra na luzie
(2017.12.04)
najśmieszniejsze jest to że chłopaki z Truso przechodzą do Mebli a Ci dalej wygrać nie potrafią. ..
(2017.12.04)
Bo oni grają dla. .. idei, a nie dla. .. mebli
kolo (2017.12.04)

info

1  
  1
Trzeba tak że dodać że zawodnicy z SMS Gdańsk są o 2 lata młodsi (rocznik 2001), od zawodników z Truso Elbląg (rocznik 1999).
sympatykPR. (2017.12.04)

info

2  
  2