Nie ma wątpliwości, że jest to cenne zwycięstwo elblążan. Wystarczy spojrzeć na środkowe rejony tabeli, by zauważyć panujący w tym miejscu tłok zespołów walczących o wyrobienie przewagi punktowej, co da ucieczkę ze strefy zagrożonej spadkiem.
Od pierwszego gwizdka arbitrów, w elbląskiej ekipie, prześladowanej kontuzjami, widoczna była mobilizacja. Po bramkach Kamila Dukszto i Jakuba Fonferka elblążanie prowadzili 2:0. Rywale zdołali doprowadzić do remisu 2:2, ale to był ostatni taki wynik w całym spotkaniu. Z upływem czasu rosła bramkowa przewaga Techtransu. Po 16 min na tablicy było 11:7 dla elblążan. Kolejne 11 minut to ich koncertowa gra w defensywie wspierana przez bramkarza Wojciecha Bonieckiego i prowadzenie 19:7. Pierwsza odsłona spotkania zakończyła się prowadzeniem elblążan 21:8, co zapowiadało rekordowe zwycięstwo w sezonie.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Trener Grzegorz Czapla wprowadził do bramki Henryka Rycharskiego, który podtrzymał dobrą passę, jaką na tej pozycji miał Boniecki w pierwszej połowie meczu. W 45 min po trafieniu Damiana Malandego gospodarze prowadzili 30:12 i już meczu nie mogli przegrać. Zmęczonych kolegów na boisku zmieniali zawodnicy z ławki rezerw i też dobywali bramki. Ostatecznie Wójcik Meble Techtrans pokonał gdańszczan 39:23 notując w I ligowym dorobku najwyższe zwycięstwo.
Składy i bramki
Techtrans: Boniecki, Rycharski – Michałów 4, Ośko 7, Dukszto 3, Gryz 3, Janowicz 1, Długosz, Kwiatkowski 5, Sadowski 2, Fonferek 7, Szczepański 1, Malandy 6. Trener Grzegorz Czapla. Kary 10 min.
SMS: Bury, Maziarz – Kuźdeba 3, Daszek 3, Felsztigier 1, Abram 1, Smoliński, Walczak, Klinger 8, Grablewski 1, Mogielnicki 2, Suchenek, Daćko 1, Kowalczyk 3. Trener Jan Prześlakiewicz. Kary 12 min.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter