Dostaliśmy w skórę… (boks)

3
01.10.2007
Dostaliśmy w skórę… (boks)
(fot. Paweł Serocki)
Tytuł to kwintesencja wypowiedzi jednego z kibiców opuszczających halę sportową po przegranym 5:15 przez drużynę Warmii i Mazur ligowym meczu z PKB Piecobiogaz z Poznania. Natomiast faktem jest, że nasz zespół był zdecydowanie słabszy od ekipy rywali w wielu elementach pięściarskiego kunsztu.
W zespole gości wystąpiło czterech reprezentantów Polski na Bokserskie Mistrzostwa Świata w Chicago, a cała kadra tej drużyny to medaliści mistrzostw kraju z tego roku. Kibice realiści nie marzyli o zwycięstwie, ale nie przypuszczali, że porażka będzie tak dotkliwa, bo na poznańskim ringu w pierwsze rundzie ligi gospodarze wygrali 12:8. Mecz zaczął się jednak obiecująco, bo świeżo kreowany młodzieżowy mistrz Polski w wadze 51 kg Sebastian Wołkowski wygrał jednogłośnie na punkty z wicemistrzem Polski seniorów Januszem Jaśkiewiczem. W wagach 54 i 57 kg poznaniacy Krzysztof Rogowski i Michał Chudecki zdobyli punkty walkowerem. Na wyrównanie stanu meczu po walce Michała Syrowatki z Krzysztofem Szotem nie było szans. Szot, wielokrotny mistrz kraju, stanął na ringu po raz 229, a ambitny wychowanek Mazura Ełk toczył 77 walkę. Kibice nagradzali oklaskami techniczny pojedynek, który był rewanżem za seniorski finał mistrzostw, ale jednogłośnie wygrało doświadczenie reprezentanta klubu z Poznania. Emocje kibiców wzrosły w pojedynku wagi 64 kg Krzysztofa Ciereszko (35 walka) z Mariuszem Koperskim (160 walka). To był dobry pokaz technicznego pięściarstwa, w którym lepszy okazał się Koperski, wygrywając stosunkiem głosów 2:1. W kategorii 69 kg Mariusz Kośmider przegrał jednogłośnie na punkty z Krzysztofem Chudeckim i Poznań prowadził 10:2. Sytuację punktową poprawił Robert Świerzbiński w wadze 75 kg, wygrywając 3:0 z Maciejem Adamiakiem. Dorobek Warmii i Mazur starał się powiększyć Damian Kośmider, ale jego pojedynek w wadze 81 kg z Arturem Zaryczem sędziowie uznali za nierozstrzygnięty. W kategorii 91 kg Maciej Madaj po nokdaunie w III starciu stracił koncepcję walki i przegrał jednogłośnie na punkty z Mariuszem Welcem. Zawsze spore emocje budzą pojedynki najcięższych pięściarzy. Tym razem na ringu zmierzyli się ważący 97,5 kg Zdzisław Sadowski z Marcinem Rekowskim (99 kg). W drugim starciu Sadowski doznał kontuzji nosa, a w trzecim został poddany przez sekundanta. I tak bokserzy z Poznania wygrali mecz 15:5, umacniając się na fotelu ligowego lidera.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

ale to elblag kiedys byl potegom boksu.zresztom szkoda ze marcin siedzi pokazal by im jak sie boksuje a raczej nokaltuje
awdfd (2007.10.02)

info

0  
  0
masz racje ale trzeba przyznac ze ta sa sami mlodzi chlopacy dopiero sie rozwijaja
belg (2007.10.03)

info

0  
  0
widac na zdjeciu jacy to mlodzi chlopcy buhaha a marcin to mistrz nokautu ale "z buta" w 6-ciu
(2007.10.03)

info

0  
  0