Wczorajszy pojedynek Piotrcovii ze Startem zakończył się wysokim zwycięstwem elbląskiego zespołu. Zawodniczki zrealizowały przedmeczowe założenia i mogły cieszyć się z ósmego zwycięstwa w tym sezonie. - Mówiłam to już nie raz, nie dwa, ale dla nas każdy mecz jest ciężki - podkreśliła Joanna Waga. - Nieważne z kim gramy, do każdego przeciwnika podchodzimy z szacunkiem. Jesteśmy zespołem, który się uczy. Gra układa się super, a jak realizujemy założenia trenera, to mamy taki ładny wynik jak dziś. Na początku meczu była mała nerwowość. Starałyśmy się realizować założenia, przede wszystkim zagrać twardo w obronie. Zespół Piotrcovii jest nieobliczalny, gra dosyć szybko, z każdej strony stwarza zagrożenie. Dość długo rozgrywa piłkę, męczy obronę, aż ktoś się podpali, wyjdzie i wtedy zdobywa bramki. My starałyśmy się spokojnie bronić, grać mądrze w ataku, wyprowadzać kontry - podsumowała występ swojego zespołu kapitan EKS. Szkoleniowiec Startu chwalił swoją drużynę nie tylko za grę z Piotrkowie, ale również za przygotowanie do tego pojedynku - Mecz wyglądał na lekki, łatwy i przyjemny dlatego, że ostatnie tygodnie pracy były ciężkie, a jak się ciężko pracuje, to potem jest łatwiej z meczem. Zespół z Piotrkowa sporo rzuca z drugiej linii, a my nie lubimy takich rywali, bo wtedy trzeba wyjść i otworzyć pozycję dla obrotowej. Na szczęście u nas zafunkcjonowało wyjście, blok, pomogła Saloma. Do przerwy można było powiedzieć, że w miarę kontrolowaliśmy mecz. Założeniem było też, żeby wszystkie zawodniczki wyszły na boisko, chociaż zawsze takie jest, że gramy całym zespołem. Chciałbym, żeby każda trenująca zawodniczka czuła się potrzebna w zespole. Fajne jest to, że dziewczyny potrafią się uzupełniać - powiedział Andrzej Niewrzawa. Z kolei rozgrywająca Startu Sylwia Lisewska bardzo chwaliła grę Sołomiji Szywerskiej i nie ma się co dziwić, ponieważ nasza bramkarka broniła ze skutecznością 56% - Ten mecz wcale nie był taki łatwy. Trzeba było wyjść, wywalczyć swoje, Piotrków się przecież nie położył i robił, co mógł. Saloma zamurowała bramkę i to chyba był klucz. My swoje rzuciłyśmy w ataku, pobroniłyśmy, ale to, co Saloma później wyprawiała spowodowała, że chyba piotrkowiankom odechciało się rzucać na bramkę i w ogóle cokolwiek robić. Miałyśmy nie pozwolić Edycie się rozstrzelać, nie do końca nam się to udało i trener może mieć trochę zastrzeżeń. Wynik wynikiem, ale założenia trzeba spełniać - powiedziała rozgrywająca EKS, która w Piotrkowie grała przez siedem sezonów. Z kolei od tego roku w drużynie rywala gra Edyta Szymańska, która przez wiele lat reprezentowała barwy elbląskiej ekipy. Rozgrywająca Piotrcovii była najjaśniejszym punktem swojego zespołu i w zasadzie jako jedyna potrafiła pokonać defensywę EKS. Zawodniczka podkreśliła, że jej drużyna nie stanęła na wysokości zadania - Zagrałyśmy beznadziejne zawody. Elblążanki może nie grały super, ale konsekwentnie wykorzystywały każdy nasz błąd, karały szybką kontrą i bramką. Doświadczona bramkarka zrobiła swoje, nie od dziś gra w ekstraklasie. Jest mi bardzo przykro, że tak się zakończył mecz. Nie powinnyśmy przegrać tyloma bramkami, niestety same na to zapracowałyśmy - podsumowała występ swojej drużyny rozgrywająca.[fotoc] Elblążanki zagrały bardzo dobre zawody, a na szczególną uwagę zasługuje występ Patrycji Świerżewskiej. Młoda rozgrywająca pojawiła się na boisku dopiero mniej więcej w 40 minucie spotkania i od razu ruszyła na bramkę rywalek. Gol, a zaraz potem przechwyt i jeszcze dobre ustawienie w obronie, spowodowały że ręce elbląskich kibiców co rusz oklaskiwały poczynania naszej zawodniczki. Kolejne pięć minut meczu to prawdziwy popis młodzieżowej reprezentantki Polski. Gospodynie w żaden sposób nie potrafiły zatrzymać naszej rozgrywającej, która w tym czasie zdobyła aż pięć goli, a w całym meczu oddała siedem celnych rzutów i zagrała ze skuteczność na poziomie 78%. Pochwały należą się jednak całej drużynie, ale również kibicom, którzy w Piotrkowie głośno wspierali Start. Kolejną okazją do podziwiania umiejętności naszego zespołu będzie sobotnie popołudnie (21 listopada), kiedy to do Elbląga przyjedzie beniaminek z Gdańska. Mecz z Łączpolem będzie ostatnim ligowym w tym roku. Zachęcamy do pojawienia się na hali CSB o godz. 17:30 i wspierania naszego zespołu, który na ogromną szansę zakończyć pierwszą rundę jako lider PGNiG Superligi kobiet.
Zachęcamy do obejrzenia materiału filmowego przygotowanego przez klub kibica elbląskiego Startu
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl