Concordia gra w kratkę (piłka nożna)

4
25.05.2011
Concordia gra w kratkę (piłka nożna)
Piłkarze Concordii mieli w środę wiele sytuacji podbramkowych, ale piłka nie wpadła do siatki. (Fot.AD)
Kolejną porażkę w tym sezonie zanotowali piłkarze Concordii. Tym razem elblążanie po bardzo wyrównanym meczu przegrali ze Startem Działdowo 0:1 (0:1). Goście zdobyli gola na początku spotkania i udanie bronili prowadzenia do końca meczu. 
Ciekawe piłkarskie widowisko stworzyły w środę drużyny Concordii i Startu. W meczu padła tylko jedna bramka, ale zarówno gospodarze, jak i goście mieli wiele sytuacji do strzelenia gola. W elbląskim zespole zaszło wiele zmian w porównaniu z ostatnim pojedynkiem, które były spowodowane kartkami, otrzymanymi w poprzedniej kolejce. Absencja niektórych zawodników, umożliwiła grę od pierwszego gwizdka sędziego zmiennikom. W dzisiejszym meczu z bardzo dobrej strony pokazali się grający na lewej obronie młody Szymon Sadowski oraz Michał Tomczyk, który prostopadłymi podaniami obsługiwał grających z przodu kolegów z drużyny.
   W środowym meczu już pierwsza ofensywna akcja gości przyniosła im prowadzenie. Po dośrodkowaniu Marcina Korzeniowskiego błąd popełnili elbląscy obrońcy i stojący siedem metrów od bramki Marcin Tomczak trafił do siatki. Była 13 minuta i bramka zdobyta przez przyjezdnych ustawiła mecz. Concordia musiała zaatakować i już po chwili mogła wyrównać. Kamil Graczyk będąc w pojedynku sam na sam z bramkarzem ograł golkipera gości i padł jak ścięty. Sędzia podjął jednak kontrowersyjną decyzję i gdy widzowie spodziewali się czerwonej kartki dla Kamila Jędrzejewskiego, żółty kartonik otrzymał za symulowanie gracz Concordii. Elblążanie nadal atakowali z animuszem i byli bardzo blisko wyrównania. Najpierw po rzucie rożnym obrońca gości wybił piłkę z linii bramkowej po główce Szymona Sadowskiego, a chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie popisał się Sebastian Gryka, którego strzał obronił Jędrzejewski. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszli piłkarze Startu, którzy dwa razy mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale piłka po strzałach Tomczaka i Korzeniowskiego minęła światło bramki.
   [fotoc]
   Na początku drugiej odsłony niepodziewanie groźniej atakowali działdowianie. Najlepszą okazję na strzelenie drugiego gola mieli po kwadransie gry. Po dośrodkowaniu z prawej strony z dwóch metrów strzelał Błażej Moszczyński, ale fatalnie spudłował. Concordia miała szanse na wyrównanie, ale bramkarz gości dobrze bronił strzały Kamila Graczyka, Michała Tomczyka i Sebastiana Gryki, a na pięć minut przed zakończeniem spotkania po uderzeniu sprzed pola karnego Tobiasza Gryki piłka trafiła w słupek.
   Remis byłby sprawiedliwszym rezultatem, ale elblążanie nie wykorzystali wielu sytuacji w których mogli zdobyć wyrównującego gola. Swoje spotkanie wygrała liderująca Olimpia Zambrów i na cztery kolejki przed końcem rozgrywek ma nad Concordią 14 punktów przewagi, co oznacza, że elblążanie definitywnie stracili szansę na awans.
   Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
   
   Pomeczowa wypowiedź:
   Adam Boros:
W meczu, którego nie można wygrać trzeba remisować i była na to dzisiaj szansa. Graliśmy osłabieni, co było widoczne, ale pozytywem jest na pewno to, że szansę gry otrzymali młodzi zawodnicy. Z dobrej strony pokazał się Michał Tomczyk, ale ja wierzę, że stać go na jeszcze lepszą grę. Piłkarze obydwu zespołów stworzyli ciekawe widowisko, było sporo walki, choć my nie gramy już o nic w tym sezonie. Mimo wszystko w każdym spotkaniu chcemy się pokazać z jak najlepszej strony.
   
   Concordia: Dratwa, Florek, Sorkowicz D., Lepczak, Sadowski (80' Sorkowicz M.), Gryka T., Kowalkowski (46' Nadolny), Graczyk, Tomczyk, Drewek (70' Kiełtyka), Gryka S. 
ppz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

wstydzcie sie!!!
(2011.05.26)

info

0  
  0
To za karę, że mają dwa swoje boiska, a jeszcze zabierają kolejne Olimpii
(2011.05.26)

info

0  
  0
Trener Boros jak przejął drużynę gra zespołu wygląda tak samo. Duże zagęszczenie w środku boiska i od czasu do czasu piłka jest posyłana do przodu. nie ma w ogóle gry bokami. Z Gryki i Sambora nigdy nie zrobi napastnjków. nie ten materiał. Na 10 okazji wykorzystują tylko raz albo wcale. Mniej kombinowania więcej gry z pierwszej piłki. ,
kibiccon (2011.05.26)

info

0  
  0
a co to za trener z tego borosa
(2011.05.26)

info

0  
  0