Przed spotkaniem remis wzięlibyśmy w ciemno, ale już po meczu czujemy pewien niedosyt- powiedział po zakończeniu pojedynku trener Dariusz Kaczmarczyk.- W pierwszej połowie rywale dobrze rozgrywali piłkę, ale daleko od naszej bramki i to my po kontrach mieliśmy lepsze sytuacje do strzelenia gola. Blisko było po uderzeniach Kolosova, Stysia i Augustyńczyka, ale niestety piłka nie wpadła do bramki. Z tych trzech sytuacji co najmniej jedna powinna zakończyć się golem. Po przerwie w 47 minucie w słupek trafił Kamil Kopycki. Mogliśmy prowadzić, a po chwili po rzucie rożnym przegrywaliśmy. Na szczęście, także po rzucie rożnym odrobiliśmy straty. W 65 minucie głową bramkę strzelił Kopycki. Mieliśmy więcej z gry i mogliśmy wygrać, ale cieszymy się z punktu na wyjeździe.
Po czterech kolejkach spotkań Olimpia 2004 nadal pozostaje niepokonana. Elblążanie jak na razie wygrali oba mecze u siebie, podzielili się punktami z rywalami w pojedynkach wyjazdowych i zajmują wysokie trzecie miejsce w tabeli. W najbliższym spotkaniu żółto-biało-niebiescy podejmą na własnym stadionie Granicę Kętrzyn.
Zobacz
wyniki i
tabelę III ligi.
Olimpia 2004: Imianowski, Brzezicki, Szawara, Smigielski, Anuszek M. (55' Anuszek R.), Styś (86' Baran), Sierechan, Skierkowski, Augustyńczyk (55' Piotrowski), Kopycki, Kolosov.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter