Bolesna porażka Startu w Lublinie (piłka ręczna)

40
10.02.2018
Bolesna porażka Startu w Lublinie (piłka ręczna)
fot. facebook Kram Startu
Nie takiej gry i takiego wyniku spodziewali się kibice Kram Startu. Drużyna Andrzeja Niewrzawy rozegrała w Lublinie słabe zawody, notowała długie przestoje i poniosła wysoką porażkę z tamtejszym MKS Perła (22:34).
Pojedynek lidera PGNiG Superligi kobiet z zajmującym trzecią lokatę w ligowej tabeli Kram Startem miał być najciekawszym z serii 17. spotkań. W nieco lepszych nastrojach przystępowały do niego piłkarki MKS, które odniosły aż dziesięć zwycięstw z rzędu. Co ciekawe, lublinianki po raz ostatni przegrały w październiku minionego roku, ze Startem. Potem drużyna Roberta Lisa kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa, a po rozpoczęciu drugiej rundy mecz z elblążankami miał być dla nich pierwszym poważnym sprawdzianem. Z kolei nasza drużyna, po wznowieniu rozgrywek, rywalizowała już z trzema ekipami z górnej szóstki (GTPR, Pogoń, Zagłębie) i dwa z nich przegrała. Za zespołem Andrzeja Niewrzawy przemawiały ostatnie zwycięstwa nad MKS, w lidze oraz w Pucharze Polski. Dodatkowo elblążanki powinien mobilizować fakt, że w przypadku przegranej i jednocześnie zwycięstwa koszalinianek z Ruchem, spadłyby w ligowej tabeli.
   Elblążanki nie najlepiej rozpoczęły mecz w Lublinie. Co prawda wynik spotkania otworzyła Joanna Waga, jednak w kolejnych akcjach piłkarki Startu miały ogromne problemy w ataku. Podobnie było w defensywie. Nie do zatrzymania była Kristina Repelewska, która swobodnie oddawała rzuty z drugiej linii i wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie 3:1. Po czterech minutach bez gola MKS przełamała Katarzyna Kozimur i było 4:2. Od tego czasu, do stanu 8:6 bramki padały naprzemiennie. Od 12. minuty na parkiecie dominowały gospodynie. Zawodniczki Startu popełniały błędy w ataku, a rywalki przeprowadzały kontrataki. Do tego doszła słaba gra w obronie, nieskuteczność z linii 7. metra i nawet czas na żądanie nie przerwał słabszej gry EKS. Lublinianki rzuciły pięć bramek z rzędu i prowadziły 13:6. Trwającą osiem minut niemoc strzelecką naszej drużyny przerwała Magda Balsam, a zaraz po niej szczęśliwą bramkę zdobyła Justyna Świerczek. Gdy elblążanki rzuciły trzecią bramkę z rzędu, o czas poprosił trener Robert Lis. Po wznowieniu wielokrotne mistrzynie Polski znów punktowały seryjnie, a przyjezdne nie miały żadnych argumentów. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy w ciągu ośmiu minut rzuciły tyko jedną bramkę i na przerwę schodziły z bagażem ośmiu goli (10:18).
   Pozytywnym akcentem na początku drugiej odsłony zawodów była niezła gra Klaudii Powagi. Elbląska bramkarka obroniła kilka piłek, w tym rzut karny. Nie miała jednak wsparcia koleżanek i rywalki z łatwością dobijały piłki. W 37. minucie, po jednej z takich akcji, gospodynie wyszły na dziesięciobramkowe prowadzenie (22:12). W dalszym ciągu nie do zatrzymania była Kristina Repelewska, a pozostałe zawodniczki MKS nie miały problemów ze zdobywaniem bramek. Trener Andrzej Niewrzawa rotował składem, każda z zawodniczek wpisana do protokołu meczowego zameldowała się na boisku. W 55. minucie lublinianki osiągnęły najwyższe, piętnastobramkowe prowadzenie. W końcówce spotkania kilka dobrych interwencji miała Sołomija Szywerska. Dwie ostatnie bramki padły łupem EKS i mecz zakończył się wynikiem 34:22.
   
   MKS Perła Lublin - Kram Start Elbląg 34:22 (18:10)
   MKS:
Gawlik, Januchta, Besen - Repelewska 8, Gęga 5, Niestsiaruk 5, Nocuń 4, Mihdaliova 3, Skrzyniarz 3, Rola 3, Drabik 2, Matuszczyk 1, Stasiak.
   Start: Szywerska, Powaga, Wiercioch - Kozimur 4, Lisewska 4, Świerczek 3, Waga 3, Balsam 2, Yashchuk 2, Choromańska 1, Dorsz 1, Kwiecińska 1, Szynkaruk 1, Gerej, Stokłosa.
   
   Kolejne spotkanie elblążanki zagrają na własnym parkiecie 14 lutego z Koroną Kielce.
   
   
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Żadnych niespodzianek nie odnotowano. Grubo z nami pojechały.
(2018.02.10)

info

12  
  1
Słyszałem że sponsor wycofuje się ze sponsorowania klubu.Zawodniczki od 2 miesięcy nie dostają wypłaty.Szkoda takiego wspaniałego klubu
Elblążan (2018.02.10)
a my swoje CIAMAJDY!!!!!
(2018.02.10)
Ten wynik to jakas masakra. .. mozna przegrac paroma bramkami ale 34:22 to jest masakra. .. .. Perla udowodnila, ze nie bez powodu jest na pozycji Lidera.
V (2018.02.10)

info

12  
  1
nie ma sianka nie ma granka?
(2018.02.10)
zadna bolesna to bylo do przewidzenia patrzac na wyni ostatnich 4 meczy. treaz koszalin nas przeskoczy i odskoczy w bezposrednim meczu tych zespolow wiadomo jaki wynik bwdzie w koszalinie. Gdynia tez nas przeskoczy i szans nawet na braz nie bedzie bo za duzo przed play offami bedziemy tracic,niestety nic nie wskazuje na zdobycie medalu
betol (2018.02.10)

info

7  
  2
Stary klub wisiał im od października ale zgarnął miastowe pieniądze wiec chyba coś wyrównał. Ale jeżeli z dotacji 2018 regulujesz listopad i grudzień ktoś tu jest w czarnej du...
(2018.02.10)
Ciamajdy wracają z Lublina. Mecz się odbył. Komentarze pomeczowe: Lublin nas zaskoczył, Lublin nas rozbił jak chciał. Przeszłyśmy obok meczu, przegrałyśmy do już w szatni. Dramat.
(2018.02.10)
Niestety ale to było do przewidzenia... Nasze nie mają szans na medal bo są za delikatne... Ale je lubię. A Stacha nie;)
Tch (2018.02.10)
Strasznie delikatne te nasze gwiazdeczki. Jak się nie nadają to do widzenia.
(2018.02.10)