Dwie różne połowy Przed meczem trudno było jednoznacznie wskazać faworyta pojedynku, ale kibice Concordii po cichu liczyli na komplet punktów zdobytych przez gospodarzy. Fani zgromadzeni przy Krakusa zobaczyli ostatecznie spotkanie w którym każdy zespół miał przewagę w jednej części gry. W pierwszej odsłonie lepsi byli goście, a w drugiej bliżej zwycięstwa byli miejscowi. Dobrze bronili bramkarze i skończyło się na bezbramkowym remisie.
Pierwsza połowa dla Olimpii W pierwszej odsłonie zdecydowanie więcej z gry mieli przyjezdni. Concordię stać było jedynie na strzał Essomby w 37 minucie, po którym pewnie chwycił piłkę bramkarz. Więcej działo się pod bramką pomarańczowo-czarnych. W 18 minucie w zamieszaniu podbramkowym zbyt lekko uderzył Sebastian Kowalczyk i pewnie interweniował Przemysław Matłoka. Następnie dwa razy szczęścia próbował Paweł Alancewicz, jednak piłka mijała światło bramki.
Druga część dla Concordii W drugiej odsłonie role się odwróciły i to gospodarze przeważali. Bardzo dobrze prezentował się Tomasz Drozdowski, który siał spore zamieszanie w bocznym sektorze boiska i groźnie dośrodkowywał w pole karne Olimpii. Po wrzutkach, trzy dobre sytuacje miał Tomoki Fujikawa, ale kapitalnie bronił bramkarz z Olsztynka. Najlepszą interwencją błysnął on w 82 min., kiedy po uderzeniu Japończyka obronił piłkę końcami palców na rzut rożny. Dobrą szansę miał też Santos, ale ostatecznie strzelił obok słupka.
Concordia bez zwycięstwa Piłkarze z Krakusa nadal pozostają bez zwycięstwa na własnym boisku. Szansę na zdobycie trzech punktów będą mieli w sobotę 4 października, kiedy podejmą Dąb Dąbrowa Białostocka. Początek pojedynku o godz. 16.
Concordia Elbląg - Olimpia Olsztynek 0:0 Zobacz
tabelę III ligi.
Concordia: Matłoka – Lepczak, Santos, Ogawa, Naoki, Wojciechowski, Tomczuk (87' Załucki), Fujikawa, Pelc (46' Sagan), Essomba, Drozdowski
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter