Kubuś potrzebuje operacji serca, która kosztuje ok. 350 tys. zł i musi zostać wykonana zanim dziecko się urodzi. - Zostało ok. 3 miesięcy - mówił ks. Rafał Główczyński z „Lepszego Elbląga”, organizator charytatywnego turnieju siatkówki.
„Kubuś Barszczewicz cierpi na HLHS, co oznacza, że przyjdzie na świat tylko z połową serduszka. Gdy weźmie swój pierwszy oddech, rozpocznie dramatyczną walkę o życie. Operacja serca musi odbyć się zaraz po porodzie. Jeśli do niej nie dojdzie, Kubuś nie dożyje nawet miesiąca. Jego serduszko będzie zbyt słabe, by utrzymać go przy życiu…” - pisze Lepszy Elbląg na swojej stronie internetowej. W pomoc dziecku włączyło się szereg środowisk – w tym Lepszy Elbląg, który zorganizował charytatywny turniej siatkówki „Gramy dla Kubusia”.
- Założyliśmy sobie, że raz w miesiącu zorganizujemy imprezę charytatywną. Zgłosiła się do nas rodzina Kubusia z prośba o pomoc – dodał ks. Rafał Główczyński.
„Lepszy Elbląg” zorganizował już charytatywny „Bieg dla Radka”, w którym zbierali pieniądze dla poszkodowanej w pożarze rodziny Urbankiewiczów, pomagali bezdomnym, zorganizowali też koncert dla chorego na mukowiscydozę Jasia. Dziś przyszedł czas na siatkówkę.
- Zgłosiło się siedem zespołów, które swoje mecze rozgrywają w Zespole Szkól Ogólnokształcących i w Technikum Mechanicznym. Są to zarówno drużyny z doświadczeniem w różnych rozgrywkach, jak i zebrana w naprędce grupa znajomych – mówiła Zosia Szawara z „Lepszego Elbląga”.
Wzniosły cel, wzniosłym celem, ale przecież jak jest turniej to chodzi o zwycięstwo. Żadna z drużyn się nie oszczędzała. Na parkiecie nie brakowało walki, ładnych i sprytnych zagrań i asów serwisowych.
- Chcieliśmy pomóc, ale też chcemy wygrać. Nastawiamy się na zwycięstwo – zdradził nam Jakub Urbanowicz z jednego z zespołów biorących udział w turnieju.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter