Adam Boros: Trzeba sobie stawiać wyższe cele

15
09.06.2017
Adam Boros: Trzeba sobie stawiać wyższe cele
- Jesteśmy na etapie finalizowania gier kontrolnych, nie będzie tego zbyt wiele, ponieważ dochodzą do tego dwa terminy meczów pucharowych - mówi Adam Boros (fot. Michał Skroboszewski)
- Byliśmy odważni. Wiedzieliśmy, co chcemy w tej lidze zrobić i to się powiodło – mówi Adam Boros, trener Olimpii Elbląg, która jako beniaminek zakończyła sezon w II lidze na wysokim piątym miejscu. Zapraszamy do lektury wywiadu podsumowującego sezon. 
- Jak Pan ocenia ten sezon?
   
- Jesteśmy wszyscy zadowoleni z miejsca, które osiągnęliśmy oraz z dyspozycji, jaką prezentowaliśmy. Rozegraliśmy w tym sezonie wiele ciekawych spotkań. Przede wszystkim zespół ewoluował jeżeli chodzi o poziom gry, z upływem czasu graliśmy w sposób bardziej dojrzały. To jest ważne: jako beniaminek, przynajmniej na początku, prezentowaliśmy trzecioligowy futbol, natomiast później – i to są opinie innych trenerów – ten zespół robił postęp.
   Staraliśmy się grać odważnie i ofensywnie, a co za tym idzie, nieraz ponosiliśmy koszty takiej gry. Tak było w przypadku pierwszego meczu z Siarką Tarnobrzeg, gdzie w odpowiednim momencie nie dołożyliśmy drugiej bramki prowadząc 1:0, później opadliśmy z sił i wyraźnie przegraliśmy. Ale nie było takiego meczu, żebyśmy bronili wyniku, żebyśmy myśleli minimalistycznie o zdobyciu jednego punktu. Trochę nam się remisów nazbierało, szczególnie jesienią, ale były to mecze, w których graliśmy o pełną pulę. Każdy mecz remisowy wyglądał inaczej, kilka razy traciliśmy bramki w doliczonym czasie gry, najróżniejsze były koleje i losy tych meczów.
   Z perspektywy całego sezonu uważam, że jako zespół, który dokonał jedynie kosmetycznych uzupełnień w grupie młodzieżowców; w grupie seniorów doszedł do nas tylko Rafał Lisiecki, bez dużej ilości transferów, poradziliśmy sobie. Przez moment było nawet ciekawie, bo byliśmy blisko miejsca barażowego. Także przeciwnicy zaczęli się z nami bardziej liczyć. W pewnym momencie pojawiła się możliwość dołożenia czegoś więcej do tego planu minimum, jakim było zajęcie wyższego miejsca niż po rundzie jesiennej. Nastąpiło to jednak w momencie, kiedy dopadł nas kryzys i nie podołaliśmy. Do tego jeszcze trzy porażki z rzędu – to był taki słabszy okres z przekroju sezonu.
   Od samego początku chcieliśmy poznać tę ligę, zaznaczyć mocno swoją obecność. Nie myśleliśmy o tym, żeby się tylko utrzymać. Byliśmy odważni. Wiedzieliśmy, co chcemy w tej lidze zrobić i to się powiodło. Po zimowym okresie przygotowawczym dobrze rozpoczęliśmy rundę wiosenną. Zależało nam na tym , aby zespół w pierwszej fazie tej rundy wyglądał motorycznie i piłkarsko idealnie, ponieważ na cztery mecze trzy graliśmy na wyjeździe. Zdobyliśmy wtedy 7 punktów i to był ważny moment w przekroju rundy wiosennej. Później utrzymaliśmy dobrą dyspozycję, co się przełożyło na końcówkę: nawet kiedy przyszedł kryzys, a przecież takie są, nie da rady grać całej rundy idealnie równo, to nie drżeliśmy o cokolwiek. Jesteśmy wszyscy usatysfakcjonowani tym, co zaprezentowaliśmy w bieżącym roku i całym sezonie
   
   - Co było największym zaskoczeniem po powrocie do II ligi po dwóch latach?
   
Zaskoczyło mnie to, że zespoły, które pretendowały do awansu, deklarowały takie cele przed rozgrywkami, kluby dobrze zorganizowane i z bardzo dużymi budżetami spadły z ligi. Mówię tutaj o Polonii Warszawa i Kotwicy Kołobrzeg. Drugim zaskoczeniem był Radomiak, który bardzo się męczył na wiosnę, żeby wywalczyć miejsce premiowane barażami do pierwszej ligi. Po rundzie jesiennej przypuszczałem, że to będzie jeden z murowanych kandydatów do bezpośredniego awansu. Dużym zaskoczeniem dla mnie było to, że ta liga jest tak bardzo wyrównana. Żaden zespół nie odstawał poziomem i nie było łatwych meczów.
   
   - A z perspektywy Olimpii? Spodziewał się trener przed sezonem, że Olimpia w pewnym momencie stanie się zespołem, który dyktuje warunki rywalom?
   
- Szczerze mówiąc nie aż do tego stopnia. Jestem optymistą, wierzę w pracę, w zawodników, którzy poświęcając się maksymalnie pracy, są w stanie robić kolejne kroki w kierunku poprawy swoich umiejętności a co za tym idzie poprawy jakości zespołu. Ale aż do tego stopnia nie przypuszczałem, jak pan mówi „dyktować” warunki, czy być w tym gronie zespołów zaliczanych do tych z możliwościami „do czegoś więcej”.
   
   - Najlepszy i najsłabszy mecz?
   
- Najlepsze mecze... Na pewno ten z Radomiakiem u siebie, na pewno drugi mecz z Rakowem, drugi mecz z Siarką Tarnobrzeg z Gryfem Wejherowo na wiosnę, były też obfitujące w dużą liczbę zdobytych bramek, jak z Wartą Poznań, Polonią Bytom czy szalony mecz z Legionovią u siebie. Tych słabszych też nam się kilka przytrafiło: drugie 45 minut z Siarką w pierwszym meczu. Słaby mecz z Błękitnymi Stargard czy zremisowane w Elblągu z Rozwojem i Wejherowem, było widać wtedy spadek dyspozycji w pojedynczych meczach.
   
   - Nie mogę się nie zapytać o pucharową wpadkę z Concordią. Żal trochę wojewódzkiego etapu pucharu?
   
- Dla nas historia pucharu rozpoczyna się 15 lipca, a to co wydarzyło się w pucharze do tej pory na wojewódzkim szczeblu, miało na celu stworzenie okazji do zaliczenia jednostek treningowych w warunkach zbliżonych do tych meczowych dla zawodników, którym brakowało minut w lidze. Jako drugoligowiec i tak będziemy grali w pucharze od fazy wstępnej, więc dla nas wcześniejsze pucharowe mecze nie miały tak ogromnego znaczenia sportowego, poza wiedzą, jak wyglądają zmiennicy.
   
   - Sezon się skończył, kontrakty się skończyły. Olimpia w tym sezonie rozbudziła nadzieję na coś więcej. Trener z Olimpią dwa lata temu był drugi w III lidze, teraz piąte miejsce w II lidze. I co dalej?
   
- Trzeba sobie stawiać wyższe cele. Będziemy mieli trudniejszą sytuację, dlatego że zanosi się na to, że zespół będzie utrzymywany na innym pułapie finansowania. Rozmowy z niektórymi zawodnikami mogą być trudne, przewiduję, że nastąpią zmiany w stosunku do poprzedniego sezonu, ale jak to się potoczy... Więcej będziemy mogli powiedzieć, jak już będziemy wiedzieć, kto został, kto odszedł.
   
   - Ma Pan już jakieś deklaracje, kto odejdzie, kto chce zostać?
   
- Kilka deklaracji już jest. Kilku zawodników ma jeszcze ważne kontrakty. Natomiast wszystko się jeszcze rozstrzyga. Do końca tygodnia trenujemy, jesteśmy w klubie, do tego momentu rozmowy z zawodnikami, którzy nie mają kontraktu a zarządem będą dopinane.
   
   - Kogo obserwowaliście z innych klubów?
   
- Poświęciliśmy sporo czasu jeżeli chodzi o zespoły z niższych lig, szczególnie obserwując chłopaków z grupy młodzieżowej, perspektywicznych. Mamy kilka nazwisk, myślę, że kilku zawodników zaprosimy z początkiem okresu przygotowawczego. Sprawdzimy ich na treningach i w sparingach.
   
   - Przerwa między sezonami jest bardzo krótka. Do treningów Olimpia wraca 29 czerwca, a już 15 lipca gra pierwszy mecz w rundzie wstępnej Pucharu Polski.
   
- Tydzień później jest pierwsza runda Pucharu...
   
   - A za tydzień później rozpoczyna się nowy sezon w II lidze. Nowi zawodnicy muszą się zgrać, wypracować schematy meczowe.
   
- Nie jest to łatwy okres. W zeszłym roku mieliśmy łatwiej z tego względu, że nie było rotacji w składzie. Mimo wszystko mamy więcej czasu niż w zeszłym roku: przypomnę, że graliśmy baraże i na pierwszych zajęciach spotykaliśmy się później niż w tym roku. Teraz mamy czas na odpoczynek, na regenerację i na pracę, mając miesiąc na to, aby przygotować się do pierwszego meczu ligowego.
   
   - Nowych zawodników zobaczymy już na pierwszych treningach?
   
- Na pewno będzie taka grupa zawodników, którzy się pojawią z podpisanymi kontraktami. Pojawi się też grupa zawodników, którym będziemy się przyglądać, zapraszać na treningi w czasie okresu przygotowawczego, tak aby w okresie dwóch – trzech tygodni podjąć decyzję i podpisać kontrakty. Kadrę można uzupełniać do końca sierpnia, a więc również w trakcie rozgrywek.
   
   - Zastanawiałem się, jak wygląda urlop trenera? Czy w piątek zaczyna Pan wypoczynek i przestaje myśleć o Olimpii? Czy też jest to praca, dopinanie meczów kontrolnych, składu?
   
- Jesteśmy na etapie finalizowania gier kontrolnych, nie będzie tego zbyt wiele, ponieważ dochodzą do tego dwa terminy meczów pucharowych. Jeżeli chodzi o wypoczynek to około tygodnia do dziesięciu dni urlopu z rodziną, później powrót do pracy polegającej na ułożeniu plan treningowego, dograniu spraw personalnych i wszystkiego, co związane z organizacją zajęć treningowych. Korzystając z okazji chciałbym serdecznie podziękować wszystkim kibicom, którzy nas wspierali podczas tego sezonu, często setki kilometrów od Elbląga. Naprawdę szacunek.
   
   - Dziękuję za rozmowę.
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
sezon 2017-2018 ostatnim sezonem w 2 lidze za rok 3 liga wita olimpia niema teraz dobrych grajkow za to podziekowac zarzadowi
(2017.06.09)

info

6  
  15
Już wiadomo, że Piceluk i Kubowicz odchodzą (90minut. pl). Wygląda na to, że jeśli nie znajdziemy wartościowych zastępców, to skład Olimpii może się posypać jak domek z kart. Oby nie. .. bo zamiast "wyższych celów" będziemy walczyć o utrzymanie.
KibiczProstej (2017.06.09)

info

8  
  2
Udalo mu się bo miał dobry skład, zobaczymy co będzie teraz jak Boros będzie musial cos pokazac a zawodnicy nie będą go ciagnac tak jak w poprzednim sezonie. Życzę powodzenia
pozdro dla kumatych (2017.06.09)
@pozdro dla kumatych - Po awansie wszyscy krzyczeli że spadną, ze nie robią wzmocnień I CO ? zatkało kakao.
(2017.06.09)
Czyli w kolejnym sezonie masowe odejście i to za darmo i upadek klubu. A naprawdę możnaby przy kilku wzmocnieniach awansować już w tym roku.
(2017.06.09)

info

5  
  2
Jakie cele w takim razie na przyszły sezon? Słowo nie padło na ten temat.
Jarząbek (2017.06.09)

info

4  
  1
3 liga spadek nie ma siana w oe
(2017.06.09)

info

3  
  3
iść na mecz legi z szalikiem lechi
(2017.06.09)

info

2  
  4
Jak mowa o stawianiu wyższych celów, to jaką licencję trenerską ma treneiro? Może prowadzić Olimpię w I lidze?
kazek09 (2017.06.09)

info

2  
  1
Jeżeli kontraktowac to tylko i wyłacznie piłkarzy na dorobku z lig 4-3.Nie starszych jak 25 lat.
(2017.06.09)

info

1  
  1