Życie na campingu

21
04.07.2016
Życie na campingu
Niemieccy turyści szukają w Elblągu ciszy i spokoju (fot. Anna Dembińska)
Elbląg jest jednym z ulubionych miejsc miłośników podróżowania kamperem. Camping przy ul. Panieńskiej jak co roku przeżywa oblężenie, w czym prym wiodą turyści z Niemiec. Dlaczego?
- Na campingu czuję wolność - przyznaje Hans-Günter Kiesel z Hamburga. Razem z żoną spędza mnóstwo czasu w podróży po Europie swoim kamperem. Zwiedzili Włochy, Maltę, Skandynawię. W Polsce też już wcześniej byli. Teraz zatrzymali się na kilka dni w Elblągu, później chcą jechać do Gdańska.
   Camping w Elblągu budzi zainteresowanie szczególnie wśród obcokrajowców. Niektórzy zatrzymują się w naszym mieście tylko na chwilę, jadąc na Litwę, Łotwę czy Estonię. Inni spędzają tutaj cały urlop. Pan Joseph przyjeżdża do Elbląga każdego roku od 21 lat, czyli od momentu powstania obiektu. Prowadzący ośrodek traktują już go jak rodzinę.
   Dlaczego podróżowanie kamperem jest takie popularne? - To dobry środek transportu. Jesteśmy blisko natury, a przede wszystkim możemy pojechać, gdzie chcemy i zatrzymać się w miejscu, które będzie dla nas odpowiednie – tłumaczą niemieccy turyści.
   Dlaczego wybrali właśnie Elbląg? Jak mówią, chcą zwiedzić Stare Miasto, przyciąga ich też bliskość Kanału Elbląskiego. - Elbląg jest też dobrą bazą wypadową do Fromborka, Malborka i Gdańska i miejscem, gdzie można odpocząć przed dalszą podróżą – dodają turyści. 
Życie na campingu

   Elbląski camping cieszy się dużą popularnością nie tylko wśród niemieckich turystów. Właściciele obiektu zaznaczają, że przyjeżdżają tu także Duńczycy, Francuzi, Czesi i Rosjanie. Ci ostatni jednak odwołują swoje lipcowe rezerwacje ze względu na zawieszenie małego ruchu granicznego.
   Camping nr 61 przy ul. Panieńskiej może pomieścić 70 samochodów. W sezonie zdarzają się dni, w których brakuje miejsca dla kolejnych osób. - Wiele osób po pierwszym pobycie do nas wraca, co bardzo cieszy – przyznaje Bogusława Sieczka, która prowadzi camping.
   Wskazuje, że turyści cenią sobie przede wszystkim spokój, ciszę i bezpieczeństwo oraz rodzinną atmosferę. Obiekt jest wyposażony w kuchnię, łazienki, place zabaw dla dzieci, boiska, wypożyczalnie sprzętu wodnego, co sprawia, że przyciąga zarówno rodziny z dziećmi, jak i emerytów.
   
Patrycja Ochab

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
"Prym wiodą turyści z Niemiec. Dlaczego?" Dlatego, że oni zarabiają żeby ŻYĆ a my żeby PRZERZYĆ.
(2016.07.04)

info

38  
  3
Tam warto być na emeryturze !
(2016.07.04)

info

21  
  0
A żeglarzy się stamtąd przegania, nie można tam zacumować.
peter (2016.07.04)
Możesz zacumowac 500m dalej taka sama woda trawa i powietrze
(2016.07.04)
Tam brakuje promocji, nie ma książek o Elblągu
(2016.07.05)

info

4  
  0
peter masz racje właściciel jest wrogo nastawiony do wodniaków. Odczułem to próbując zacumować do pomostu na jego terenie.
wodnik (2016.07.05)
Bo to jest ich teren tak samo ty możesz mieć podwórko a ja namiot pod twoim oknem rozbije
(2016.07.05)
A co tam takiego ciekawego zeby to chociarz swoim sluzylo a ona sie cieszy ze niemcom usluguje
Boý (2016.07.05)
Ta baba to bolszewik dlaczego tam niema wypoczywajacych elblazan, bo niesa mile widziani nie to co niemcy pogonic w cholere te babe z naszych terenow
(2016.07.05)
Przeciez to nie ich teren tylko miasta i dziwne ze jest niedostepny dla swoich dzierzawca skutecznie izoluje ten teren przed mieszkancami to jest chore kto tym zarzadza kpina niemce lepsze co
(2016.07.05)