Zmarł kapitan Adam Jaworski

4
12.10.2021
Zmarł kapitan Adam Jaworski
W ubiegłą sobotę w Kętrzynie odbyło się ostatnie pożegnanie śp. kpt. Adama Jaworskiego ps. "Czapla", który na Wieczną Wartę odszedł 7 października.

Żołnierz 36. Brygady Armii Krajowej „Żejmiana”, uczestnik operacji "Ostra Brama", Polak, Patriota pochodzący z wojskowej rodziny z tradycjami.. niesamowity człowiek, który nade wszystko kochał Ojczyznę. Zawsze wierny wartościom, które dumnie nosił w sercu, zawsze wierny Polsce. Taki był śp. kpt. Jaworski. Wielokrotnie odmówił pójścia na współpracę, nigdy nie zapisał się do partii. Należał do pokolenia, dla którego Polska była wartością najwyższą.

 

– Z Panem Kapitanem widywaliśmy się regularnie, spędzaliśmy wspólnie urodziny, przyjeżdżaliśmy z tortem, życzeniami, dzieliliśmy opłatkiem na Święta. Odwiedzaliśmy "Czaplę" z paczkami, kartkami... i tak zwyczajnie bez okazji. Zawsze pokazywał nam pamiątki i zdjęcia z czasów partyzantki. Zawsze podkreślał jak ważne jest to, że my o tą pamięć dbamy, że wielu z Jego kolegów nie doczekało tej chwili. Nigdy nie myślał o sobie jak o Bohaterze, spełniał jedynie swój obowiązek. Tak mówił. Wychował swoje dzieci na patriotów, którzy później dali początek Solidarności. Miłość do biało-czerwonej i ogromne serce dla Polski widać było już od pierwszej chwili, kiedy przekraczało się próg domu Pana Kapitana – wspominają żołnierze Zespołu ds. Kombatantów 4W-MBOT.

 

Kapitan Adam Jaworski urodził się 4 lutego 1926 roku w Hoduciszkach. Od 1 lutego 1943 roku był członkiem siatki konspiracyjnej święciańskiego obwodu Armii Krajowej. Pełnił funkcję łącznika-gońca komendy, przenosząc rozkazy, prasę konspiracyjną, sprzęt łącznościowy, broń i amunicję na terenie powiatu. Uczestniczył także w działaniach grupy dywersyjnej, polegających na szkoleniu wojskowym oraz zdobywaniu broni, amunicji i wyposażenia wojskowego. Zagrożony dekonspiracją, w początkach czerwca 1944 roku, został skierowany do oddziału leśnego AK „Żejmiana“. 17 lipca 1944 roku Adam Jaworski został osadzony w obozie w Miednikach. Po kilku dniach uciekł, przedostał się do domu w Podbrodziu. Po przebytej chorobie (tyfus) wrócił do pracy w nadleśnictwie. Wiosną 1945 roku został aresztowany przez KGB. Około miesiąca przebywał w więzieniu w Święcianach. Został zwolniony dzięki staraniom rodziny. Wyjechał do „nowej” Polski pierwszym transportem w sierpniu 1945 roku. 1 maja 1947 roku zamieszkał w Kętrzynie. Nigdy nie należał do żadnej partii politycznej. Odznaczony Krzyżem Armii Krajowej, dwukrotnie Medalem Wojska, Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności, a także Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

 

Na wniosek Dowódcy 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej został awansowany na stopień kapitana w czerwcu 2020r.

 

– Tak bardzo się cieszę, że Was widzę. To wielki zaszczyt i radość, że pamiętacie o mnie, że słowa Bóg Honor Ojczyzna są dla Was tak samo ważne, jak dla nas wówczas, że są jeszcze ludzie, którzy pamiętają tamte czasy i doceniają tradycje patriotyczne. Jesteście dla nas jak rodzina. Nie wszyscy moi koledzy doczekali takiej chwili. Bardzo dziękuję za to wyróżnienie – powiedział wtedy śp. kpt. Adam Jaworski.

.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szacunek, ale ta operacja Ostra Brama, trochę dyskusyjna co do cywilów.
(2021.10.12)
co by nie powiedzieć zginęło niepotrzebnie wielu ludzi. ..
(2021.10.12)
Tak jak przy powstaniu Warszawskim nie oni podejmowali decyzje. Szacunek za walkę z okupantem im się należy. Zawsze mogli wygodnie siedzieć w fotelach gdzieś na emigracji. Ale fakt za to ktoś powinien beknąć.
Elg. (2021.10.12)

info

1  
  0
Cześć i chwała bohaterom. Spoczywaj w pokoju kapitanie.
Darek153 (2021.10.13)

info

0  
  0